Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz

Autor: Redakcja
Data dodania: 27 lipca 2015
Kategoria:
Foto: pixabay.com
Polskie meble robią furorę na Zachodzie, ale i u nas rośnie ich produkcja i sprzedaż.

Choć artykuły wyposażenia wnętrz nie są artykułami pierwszej potrzeby, to jednak są nieodłącznym elementem naszego codziennego życia. Bo ileż można spać na materacu?

Największym segmentem na rynku wyposażenia wnętrz są meble. Przy ich produkcji znajduje zatrudnienie prawie 130 tys. pracowników, a kolejnych kilkadziesiąt tysięcy osób pracuje u dostawców komponentów i sprzedawców. Polska odnosi też sukcesy na rynkach światowych. Jak podaje Ministerstwo Gospodarki, aż 9 na 10 wyprodukowanych w Polsce produktów trafia do salonów, biur, kuchni i ogrodów odbiorców z całego świata. Wartość eksportu polskich mebli w 2014 roku wyniosła 8 mld euro. Sukces ten obrazuje również fakt, że jesteśmy piątą światową potęgą sektora meblarskiego, ustępującą w eksporcie jedynie Chinom, Niemcom, Włochom i USA.

Popularność polskich mebli sprawiła, że 80% sprzedaży skierowane jest do krajów Unii Europejskiej. Największymi odbiorcami są Niemcy (40%), Francja, Czechy, Belgia oraz Wielka Brytania. Branża meblarska generuje jedno z najwyższych sald wymiany handlowej pośród branż przetwórstwa przemysłowego w Polsce. Wyniosło ono rok temu 28 mld zł. Ponadto, produkcja mebli stanowi 3% produkcji przemysłowej kraju. W branży 80% udziału w wartości sprzedaży mają firmy duże i średnie, które mają wysoką zdolność absorpcji nowych technologii i technik wytwarzania. Firmy mikro dysponują dużą skalą elastyczności wobec gustów klientów, wykonując m.in. zamówienia indywidualne „na wymiar”. To, co jest cechą wspólną sektora, to z jednej strony dobrzy specjaliści i ich wiedza, a z drugiej nowoczesne technologie, wykorzystanie innowacyjnych procesów produkcyjnych oraz rozwój. Producenci, chcąc zwiększać sprzedaż, stosują nowocze-sne wzornictwo oraz wysokiej jakości materiały i komponenty.

Katarzyna Twardzik, analityk rynku handlu detalicznego z firmy badawczo-konsultingowej PMR zauważa, że wśród miejsc zaopatrzenia w materiały niezbędne do remontu i wyposażenia wnętrz największą popularnością cieszą się sieciowe markety. Spośród nich klienci najchętniej robią zakupy w sklepach sieciach IKEA i Castorama. Natomiast w małych, lokalnych sklepach zaopatrujemy się coraz rzadziej.

FIRMY ZARZUCAJĄ SIECI

Producenci sprzętu, materiałów oraz artykułów do wykończenia i wyposażenia wnętrz rozwijają zarówno własne jak i partnerskie sieci sprzedaży. Jednym z nich jest firma Black Red White, która od dwóch lat szczególnie intensywnie rozbudowuje handlową sieć kontrahencką.

– Staramy się jak najefektywniej docierać z ofertą do kolejnych grup klientów, więc co miesiąc jest to od kilku do nawet kilkunastu nowo otwartych punktów. Pracujemy nad stałym i zrównoważonym rozwojem sieci salonów partnerskich przez cały rok. Obecnie Black Red White posiada 74 salony własne, w tym 12 sklepów wielkopowierzchniowych (o powierzchni 10-15 tys. m²). Natomiast sieć salonów partnerskich liczy około 800 punktów handlowych na terenie całej Polski – mówi nam Tomasz Jędraszczyk, dyrektords. marketingu Black Red White.

Najwyższe obroty firma odnotowuje w okresie jesiennym. – Staramy się docierać z naszą ofertą do wszystkich regionów Polski. Podsumowując, w pierwszym kwartale tego roku otworzyliśmy około 60 salonów partnerskich. Ubiegły rok zamknęliśmy z satysfakcjonującym wynikiem około 120 nowych salonów kontrahenckich, a na rok bieżący zaplanowanych mamy już blisko 150 otwarć, ale istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że będzie ich więcej. Rozbudowujemy oczywiście nie tylko sieć salonów partnerskich, ale dbamy również o nasze salony firmowe – dodaje Tomasz Jędraszczyk.

We franczyzie rozwija się też sieć sklepów Komfort, która wzrosty sprzedaży notuje m.in. w okresie wiosenno-letnich remontów czy sezonowych wyprzedaży. Marta Kardas, menedżer ds. franchisingu spółki Sklepy Komfort podkreśla, że klienci również chętnie robią zakupy w trakcie akcji prosprzedażowych (promocje, kampanie promujące nową ofertę itd.). Czy jest jakiś szczególnie dobry okres na otwarcie salonu w systemie franczyzowym?

– Każdy okres roku jest odpowiedni do otwarcia sklepu franczyzowego, zwłaszcza drugi, trzeci i czwarty kwartał roku, kiedy gotowa jest kolekcja. Sieć Komfort posiada obecnie ponad 100 sklepów. Rozwijamy się zarówno w dużych miastach, jak i mniejszych miejscowościach. W styczniu br. otworzyliśmy kolejny salon w Kielcach - zaaranżowany w całkowicie nowej formule. Wkrótce będziemy informować o kolejnych otwarciach – relacjonuje Marta Kardas.

DRZWI DO BIZNESU

Drzwi to nie tylko część konstrukcji zabezpieczająca wejście, lecz także element dekoracyjny wnętrz. Producenci dwoją się i troją przedstawiając nam nowe kolekcje niczym stroje na wybiegu. Walcząc o klienta chcą być obecni w różnych kanałach sprzedaży. Julian Kosik z firmy handlowej Drzwi.pl współpracującej z siecią sprawdzonych dostawców opowiada, że spółka buduje także sieć franczyzową.

– Posiadamy jeden własny salon sprzedaży, który znajduje się we Wrocławiu oraz trzy salony franczyzowe - w Warszawie, Krakowie i Białymstoku – dzieli się planami nasz rozmówca. Dodaje, że najlepszy czas na rozpoczęcie tego biznesu to zima. Jest to okres, w którym drzwi sprzedają się słabiej, natomiast nie ma problemu z doborem odpowiednich sprzedawców oraz grup montażowych. Przy otwieraniu salonu w styczniu lub lutym, punkt franczyzowy w pełni może wykorzystać swój potencjał i jest w stanie realizować wysoką sprzedaż już od wiosny. – Miesiącami, w których mamy największą sprzedaż jest okres powakacyjny - wrzesień, październik i listopad. Największy wzrost sprzedaży odnotowujemy wówczas w segmencie drzwi zewnętrznych do domów, ale dotyczy to również drzwi wewnętrznych – kontynuuje Julian Kosik.

Z kolei w okresie od kwietnia do października największe obroty notuje Przedsiębiorstwo Handlowe Jeta. Główne kanały dystrybucji spółki to hurtownia, salony własne, obsługa inwestycji i współpraca na zasadzie partnerstwa z innymi salonami wnętrzarskimi. Maciej Świątek, wiceprezes zarządu Jeta, mówi, że najlepszym czasem na otwarcie salonu we współpracy z tą marką jest okres od stycznia do  marca.

– Zarządzamy obecnie 8 sklepami własnymi i 2 sklepami franczyzowymi. Dostarczamy także towar do naszych parterów handlowych na terenie Wielkopolski, Dolnego Śląska i Śląska. Rozwijamy się we Wrocławiu i Pleszewie. W tym roku nie przewidujemy otwarcia kolejnego salonu – podsumowuje wiceprezes Jeta. Dla niektórych firm działających w tej branży pojęcie sezonowości prawie nie istnieje, tak jak w przypadku Drzwi i Podłogi VOX.

– Większe zainteresowanie ofertą współpracy jest nieco bardziej widoczne na przełomie roku, kiedy wiele firm podsumowuje dotychczasowe wyniki i podejmuje decyzje o dalszym rozwoju. W tym roku zauważamy zwiększone zainteresowanie potencjalnych partnerów przystąpieniem do sieci. Pierwszy kwartał zakończyliśmy 8 nowymi umowami partnerskimi. Do końca 2015 roku planujemy otwarcie około 15 nowych punktów handlowych, jednak wiele zależy od indywidualnych ustaleń z partnerami. Często po podpisaniu umowy współpracy czekamy na przygotowanie nieruchomości pod otwarcie sklepu – mówi nam Marcin Zieleśkiewicz, dyrektor ds. sprzedaży hurtowej Drzwi i Podłogi VOX.

W jakim okresie rozpoczynać współpracę jest bez znaczenia również dla Grupy Polskie Składy Budowlane, sieci hurtowni materiałów budowlanych oraz marketów z artykułami dla domu i ogrodu.

– Wiosna, lato, jesień to dobry okres na uruchomienie działalności. Może rzeczywiście styczeń i luty to są tzw. martwe sezony w naszej branży, ale zaczynać można w dowolnym czasie. Najważniejszy jest wybór odpowiedniej lokalizacji i przygotowanie. Na ten rok zaplanowaliśmy około 30-40 otwarć i jak na razie rozwijamy się zgodnie z tymi założeniami – komentuje Mirosław Lubarski, dyrektor marketingu i eksportu Grupy Polskie Składy Budowlane.

W BRANŻY RZĄDZĄ PROMOCJE

Autorzy raportu PMR pt. „Rynek wyposażenia wnętrz w Polsce. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2013-2015” zauważają, że rynek detaliczny wciąż cechuje się tym, że mimo wzrostu ilości nie rośnie wartość sprzedanych produktów. Sieci dokonują przeglądu swoich placówek i optymalizacji kosztów, co powoduje zamknięcia wielu sklepów. Często firmy zamykają swoje sklepy w jednych lokalizacjach, otwierając nowe w innych. Branża wychodzi jednak na prostą. Przypomnijmy, że w 2012 r. nastąpił spadek sprzedaży artykułów wyposażenia wnętrz. Było to w głównej mierze związane z kryzysem gospodarczym, który z opóźnieniem przyniósł znaczne zmiany na naszym rynku, szczególnie w latach 2010-2011, kiedy dynamika rozwoju rynku spadła o ponad 5%. Artykuły wyposażenia wnętrz nie są produktami pierwszej potrzeby. Klienci skrupulatnie planują zakupy, analizują oferty sklepów, samą transakcję odkładając w czasie. Dokonują coraz mniej zakupów impulsowych. Zmniejsza się też średnia kwota transakcji, co jest związane z poszukiwaniem przez klientów tańszych rozwiązań, a także przyzwyczajaniem się ich do akcji promocyjnych i rabatowych. Przekłada się to bezpośrednio na sytuację na rynku, który notuje wzrost pod względem ilościowym, a nie wartościowym. Niemniej jednak ten rok napawa optymizmem, że złote czasy znów powrócą.

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - O tym się mówi

Data dodania: 1 sierpnia 2022
Polski rynek aptekarski wymaga zmian
Data dodania: 25 lipca 2022
Dla kogo będą budować deweloperzy
Data dodania: 18 lipca 2022
Czym sieci kuszą franczyzobiorców?
Data dodania: 11 lipca 2022
Czy podróbki psują rynek?

zobacz więcej

Data dodania: 12 lipca 2022
Pomysły na biznes w domu
Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram