
Polscy inwestorzy indywidualni coraz chętniej sięgają po fundusze indeksowe notowane na giełdzie. Na koniec czerwca 2026 roku wartość środków zgromadzonych w ETF-ach oraz produktach typu ETP osiągnęła 19,6 mld zł, co oznacza skok aż o 52 proc. w zaledwie pół roku. Choć segment ten rozwija się bardzo dynamicznie, wciąż stanowi jedynie ułamek krajowego rynku oszczędności w porównaniu z Europą Zachodnią czy Stanami Zjednoczonymi. Zdaniem ekspertów GPW i TFI PZU kluczem do dalszego wzrostu mogą okazać się instrumenty oparte na obligacjach skarbowych.
Z raportu „Aktywa Polaków w ETF-ach”, opracowanego przez Analizy Online we współpracy z Giełdą Papierów Wartościowych w Warszawie, wyłania się obraz wyjątkowo dynamicznej ekspansji. W pierwszym półroczu 2026 roku saldo wpłat i wypłat osiągnęło bezprecedensowy poziom 4,6 mld zł, z czego niemal 3,5 mld zł przypadło bezpośrednio na parkiet przy Książęcej.
– ETF-y to relatywnie nowa klasa aktywów na GPW, chociaż na świecie są już bardzo popularne – mówi Michał Kobza, członek zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. – Zgodnie z ostatnim raportem Analiz Online za pierwsze półrocze, którego giełda jest także partnerem, Polacy ulokowali w ETF-ach ok. 20 mld zł. To już bardzo duża kwota i widzimy, że ten rynek rośnie bardzo szybko. ETF-y pozwalają Polakom w szybki i tani sposób pomnażać swoje oszczędności na rynku.
Główne cechy funduszy ETF, które przyciągają uwagę oszczędzających:
Mimo imponującej dynamiki skala polskiego rynku ETF-ów pozostaje na wczesnym etapie rozwoju. Udział tych instrumentów w portfelach Polaków stanowi obecnie zaledwie 4 proc. wartości aktywów zarządzanych przez krajowe fundusze inwestycyjne (które łącznie przekraczają 450 mld zł).
– Obecnie 4 proc. aktywów Polaków jest ulokowanych w ETF-ach, biorąc pod uwagę aktywa zarządzane przez polskie TFI, które wynoszą znacznie ponad 450 mld zł. W Europie ten wskaźnik jest trzy razy wyższy, natomiast w Stanach Zjednoczonych 40–45 proc. aktywów w zarządzaniu jest już ulokowanych w ETF-ach – podkreśla Michał Kobza.
Szczególną rolę w popularyzacji funduszy giełdowych odgrywa młodsze pokolenie inwestorów, które oczekuje intuicyjnych narzędzi finansowych i natychmiastowego dostępu do kapitału.
– Inwestorzy podchodzą dziś do ETF-ów bardzo entuzjastycznie, co widzimy po gwałtownym wzroście aktywów w tym segmencie. Jest to zjawisko obserwowane zarówno na świecie i w Europie, jak i w Polsce. Startujemy z niskiej bazy, dlatego wciąż mamy dużo do nadrobienia, ale informacje zwrotne od klientów na temat naszych dotychczasowych produktów są bardzo pozytywne. ETF-y są szczególnie atrakcyjne dla młodych ludzi, którzy nie chcą czekać kilku dni na rozliczenie wpłaty lub wypłaty z tradycyjnego funduszu. Liczą się dla nich szybkość, przejrzystość i niskie koszty, a wszystkie te elementy oferują właśnie ETF-y – zauważa Dariusz Kędziora, wiceprezes Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych PZU.
Ogromną szansą na dalsze powiększanie rynku jest przeniesienie zainteresowania Polaków ze skarbowych papierów dłużnych na giełdowe ETF-y obligacyjne. Pozwalają one łączyć bezpieczeństwo papierów państwowych ze swobodą zakupu i sprzedaży jednostek w dowolnym momencie trwania notowań.
– Polacy kochają obligacje skarbowe niemal tak samo jak nieruchomości, dlatego mamy nadzieję, że ta klasa aktywów nadal będzie się cieszyła dużym powodzeniem wśród inwestorów. ETF-y obligacyjne, oparte na obligacjach Skarbu Państwa i notowane na rynku, są bardzo dobrym i relatywnie tanim produktem, dzięki któremu inwestorzy indywidualni mogą w szybki i prosty sposób uzyskać ekspozycję na tę klasę aktywów – wskazuje Michał Kobza.
Na korzyść instrumentów dłużnych przemawia także obecny poziom rentowności obligacji, który zapewnia satysfakcjonujące zyski zarówno z papierów zmienno-, jak i stałokuponowych.
– Nie wydaje mi się, aby kierunek Rady Polityki Pieniężnej miał decydujący wpływ na rozwój całego rynku funduszy inwestycyjnych. Z punktu widzenia inwestora rozpatrującego ETF-y obligacyjne ważne jest jednak to, że rentowności obligacji pozostają na wysokich poziomach zarówno w przypadku papierów zmiennokuponowych, jak i stałokuponowych – ocenia Dariusz Kędziora. – Dalsze obniżki stóp procentowych byłyby szczególnie korzystnym zjawiskiem dla ETF-u inwestującego w długoterminowe obligacje stałoprocentowe.
Dołącz do newslettera
Pozostałe artykuły - Aktualności
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji