5 najlepszych polskich startupów

Autor: Redakcja
Data dodania: 6 czerwca 2016
Kategoria:
Foto: pixabay.com
5 najlepszych polskich startupów

Startupy – młode firmy, najczęściej z branży technologicznej, w fazie rozwoju. Polska niestety dość powoli staje się atrakcyjna dla tego typu przedsięwzięć, ale mamy się już czym pochwalić.

Na samym wstępie muszę zaznaczyć, że wybór najlepszych polskich startupów jest subiektywny. Przede wszystkim trudno określić datę ich powstania, pomysły na ogół dość długo kiełkują w głowach przedsiębiorców, następnie musi powstać prototyp – urządzenia, projektu informatycznego czy usługi. Wtedy twórcy ruszają na rynek po pieniądze na dalszy rozwój. Staraliśmy się wybrać takie, które są już po pierwszej rundzie finansowania, czyli skusiły inwestorów. Po drugie – skupiliśmy się na tych, które mają potencjał biznesowy dla innych firm. Czyli współpraca z nimi będzie owocna dla obu stron. Po trzecie – wybrane przez nas startupy nie tylko stworzyły bądź tworzą jakiś produkt bądź usługę, ale rozwiązują problem – czy to biznesowy, czy komunikacyjny lub informatyczny. I – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – będzie o nich głośno.

SAULE

Saule Technologies to firma założona przez Olgę Malinkiewicz. To fizyczka, lekko po trzydziestce. Po studiach wyjechała robić doktorat na uniwersytecie w Walencji. I tam zainteresowała się perowskitami. To materiały o bardzo specyficznej budowie. Ich cechą charakterystyczną jest to, że pochłaniają światło, idealnie nadają się na ogniwa fotowoltaiczne. Olga Malinkiewicz opracowała bardzo prostą i tanią metodę ich produkcji. Dzisiejsze ogniwa budowane są z krzemu, są duże, płaskie i ciężkie. Lepszym materiałem jest arsenek galu. A perowskity go przebijają. Poza tym – dzięki metodzie pani doktor można je po prostu nadrukować na folię. Daje to niesamowite możliwości – można nimi pokryć cały budynek, samochód czy uszyć fotowoltaiczne ubranie. W zasadzie zastosowanie zależy od wyobraźni. Szyba pokryta taką folią będzie produkowała prąd. Skalę wynalazku pokazuje zainteresowanie ważnych graczy na światowym rynku.

Metodę Saule Technologies zauważył np. Airbus oraz przemysł obronny. Dziś niewiele z tego mamy, ale rewolucja energetyczna przyspiesza i cieszy, że polska firma jest w światowej czołówce. Polska – bo choć Olga Malinkiewicz badania prowadzi raczej za granicą, to spółka jest zarejestrowana w Polsce. Wsparło ją Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, pojawił się też potężny inwestor z Japonii - milioner Hideo Sawada. Dzięki temu firma dostała zastrzyk w postaci kilkudziesięciu milionów złotych. Pomagają też organizacje ułatwiające kontakty z innymi placówkami badawczymi i dużym biznesem. Sytuacja z wynalazkiem Olgi Malinkiewicz przypomina nieco to, co dzieje się na rynku grafenu. Nad stworzeniem taniej metody jego uzyskiwania pracuje zespół Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych, ale pieczę nad tym procesem sprawuje państwo. Niestety polityka nie wpływa dobrze na ten projekt.

ZORTRAX

Wiecie skąd pochodzą najlepsze drukarki 3D na świecie? Z Olsztyna. Z tą firmą w zestawieniu mam pewien problem. Otóż nie wiem, czy ciągle są startupem. Rafał Tomasiak i Marcin Olchanowski w 2011 roku wpadli na pomysł na zbudowanie własnej drukarki 3D. W połowie 2013 roku poprosili o pomoc użytkowników Kickstartera, świetnie znanej platformy crowdfundingowej. 144 użytkowników uwierzyło dwóm gościom z Olsztyna, przekazując – a raczej robiąc przedpłacone zakupy – 180 tys. dolarów. Szaleństwo zaczęło się jeszcze w 2014 roku i trwa cały czas. Pół roku po sukcesie na Kickstarterze do zortraxa zadzwonił Dell i zamówił 5 tys. drukarek 3D. Kolejne modele są coraz lepsze, zdobywają coraz więcej nagród i sprzedają się na pniu. Mimo, że zortrax ma już bardzo poważną skalę działalności, zaliczmy go do startupów. Ta firma działa na rynku 2 – 2,5 roku, a już jest najlepsza na świecie. Teraz musi skupić się na spokojnym, stabilnym wzroście, niedługo wchodzi na giełdę, potencjalne akcje już rozpalają wyobraźnię inwestorów. Ale dlaczego w ogóle drukarki 3D są takie ważne? Bo dzięki nim do minimum skraca się czas oraz zmniejszają koszty na przykład wytwarzania prototypów urządzeń. Znajdują zastosowanie w firmach projektowych, medycynie i wielu innych branżach. Powoli zmieniają naszą teraźniejszość, czyniąc skomplikowane i drogie do tej pory procesy niemal dziecinnie prostymi. Ostatnio zortrax na swoich drukarkach stworzył przyrząd do usuwania żylaków, który skraca czas operacji, zmniejsza możliwość powstania powikłań i ułatwia pracę chirurgom. Ograniczeniem dla tego sprzętu jest tylko wyobraźnia.

UXPIN

To jeden z najlepszych polskich startupów, który ruszył po pieniądze i klientów za ocean. I odniósł sukces. Został doceniony w Polsce, ale dopiero w Stanach okazało się ile jest wart. W pierwszej rundzie finansowania (w połowie 2015 roku) zebrał 5 mln dolarów. Nieźle jak na narzędzie dla designerów. Sama firma działa już od jakiegoś czasu, ale ciągle się rozwija i wymaga nakładów. UXPin to narzędzie dla projektantów aplikacji mobilnych i internetowych, zapewniające efektywną współpracę na każdym etapie. W czasie rzeczywistym każdy z uczestników może zobaczyć co się dzieje i zgłosić poprawki do prototypu. Oferuje prawie tysiąc różnych szablonów. 

A gdzie tu są pieniądze i użyteczność biznesowa? Cóż, skoro już dziś UXPin ma w portfolio swoich klientów takie firmy jak Microsoft, adidas, RedBull czy NBC, to o renomę nie musi się martwić. To narzędzie pozwala na współpracę wszystkich osób, które w projekt powinny być zaangażowane – od specjalistów od użyteczności, grafików, przez deweloperów po analityków biznesowych. Przynosi to pracującym na nim firmom oszczędności oraz pozwala maksymalnie wykorzystać możliwości strony. UXPin daje możliwości budowania dobrego i efektywnego biznesu internetowego – a to w dzisiejszych czasach jest dla wielu firm priorytetem.

INFINITY I ESTIMOTE

To dwie polskie firmy, konkurujące na rynku beaconów. Cóż to takiego? W skrócie określa się to jako „GPS wewnątrz budynków”. Technologia wpisuje się w modny ostatnio termin Internetu Rzeczy (Internet of Things). U jego podstaw leży założenie, że przedmioty mogą się ze sobą komunikować. Oczywiście urządzeniem centralnym jest nasz smartfon. A wiadomości do niego wysyłają właśnie beacony, czyli małe komputerki wielkości paczki zapałek lub nawet monety. Umożliwia to na przykład dokładną (do kilku – kilkunastu centymetrów) nawigację wewnątrz budynków. Wykorzystuje się to w sklepach, centrach handlowych, w urzędach, muzeach, gmachach użyteczności publicznej. Dzięki technologii szybko odnajdziemy towar na półce, gabinet urzędnika, interesujący nas eksponat, odpowiednią kolejkę na lotnisku i wiele innych rzeczy. Beacony dają niesamowite możliwości komunikacji marketingowej i użytecznej. I tak się składa, że nasze firmy są w światowej czołówce, jeśli chodzi o wdrożenia tej technologii.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jest ona bardzo przyszłościowa, głównie z powodu wygody, jaką daje użytkownikom.

ARRINERA

Tak, Arrinera to auto. I to nie byle jakie, praktycznie to supersamochód o niesamowitych osiągach. Muszę przyznać, że nie wierzyłem, że powstanie. internet co chwila jest atakowany informacjami o nowych modelach aut, pięknych, świetnych i... istniejących jedynie jako komputerowe projekty. Bez silnika, bez kół. Arrinera powstaje od kilku lat i w końcu jest. To polski supersamochód, który w zamierzeniu swoich twórców będzie brał udział w wyścigach. Prawdopodobnie ma być to dobra okazja do pokazania projektu i możliwości auta i ściągnięcia inwestorów. Na razie trudno wyrokować jak potoczą się losy Arrinery, ale może być sukcesem. Arrinera Hussarya ma powstać w limitowanej edycji 33 sztuk. Fajnie byłoby, gdyby odniosła sukces, szczególnie gdy widzimy ile pracy i serca włożyli w ten projekt jego twórcy. Poza tym to dobra wizytówka dla kraju – supersamochód to dobry nośnik ciekawych informacji.

JAK TO ROBIMY?

Polskie startupy finansują się ze środków własnych, w ich działalności przeważa orientacja na B2B, a tylko co czwarty współpracuje z sektorem nauki - to tylko niektóre wnioski z raportu “Polskie startupy. Raport 2015” opublikowanego przez Fundację Startup Poland we współpracy z Politechniką Warszawską. Oznacza to, że rynek nie jest jeszcze dojrzały, choć nie brakuje na nim doświadczonych inwestorów, którzy są w stanie dostrzec potencjał młodej firmy, wesprzeć ją i skierować na właściwe tory.

Konrad Bagiński

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - O tym się mówi

Data dodania: 9 maja 2022
Kupować czy pożyczać? – oto jest pytanie
Data dodania: 25 kwietnia 2022
Czy grozi nam wojna o wodę?
Data dodania: 28 marca 2022
Doceniliśmy pracę zdalną
Data dodania: 17 marca 2022
Czy konwersje to przyszłość nieruchomości komercyjnych

zobacz więcej

Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Data dodania: 3 stycznia 2022
Te 30 franczyz najbardziej interesuje Polaków
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram