Kto ugasi pragnienie Polaków?

Autor: Redakcja
Data dodania: 7 września 2015
Kategoria:
Foto: Alex Jones, unsplash.com
Polacy konsumują rocznie ok. 140 mln litrów lodów - ponad 4 l na głowę.

Lipiec i sierpień to czas obfitych żniw dla sprzedawców deserów mrożonych. Do niedawna największe wyzwanie dla branży można było sformułować: „Jak wydłużyć sezon”. Dziś, trzeba jeszcze dodać - „Co nowego zaoferować”.

Polak w ciągu roku spożywa ponad 4 litry lodów. Najwięcej lodów w Europie konsumuje się w chłodnej Skandynawii. Finowie jedzą nawet 14 litrów rocznie, a mieszkańcy Włoch, Danii, czy Irlandii około 8-9 litrów tego przysmaku. Ciekawostką jest również to, że np. w Rosji lody są produktem całorocznym. Nikogo nie dziwi widok budek z mrożonymi deserami na ulicach syberyjskich miast jesienią i zimą. Wręcz przeciwnie. Tam z powodzeniem rozwijają się lokalne sieci franczyzowe, m.in. firma 33 pingwiny z Tomska, która zarządza lodowym biznesem nie tylko w Rosji, ale Kazachstanie, Białorusi i Mongolii.

Z danych Euromonitor International wynika, że rok temu Polacy kupili prawie 137 mln litrów lodów. W 2013 roku było to 133,5 mln litrów, wydaliśmy ponad 1,4 mld zł, o 5,4% więcej niż w roku poprzednim. Najwięcej - ponad 90% lodów kupujemy w sklepach, głównie w pobliżu domu i w sieciach handlowych. Tylko niespełna 10% wszystkich lodów zjedliśmy w lodziarniach, kawiarniach czy restauracjach. Najbardziej lubimy lody na patyku i w postaci rożka.

MROŻONE JOGURTY POD SZTANDAREM ZDROWEGO ŻYWIENIA

Desery mrożone to rozwijający się segment rynku gastronomicznego. Tak uważa Marek Kordaszewski, prezes firmy ICE’N’GO! specjalizującej się w produkcji deserów na bazie mleka, śmietany, owoców i soków owocowych oraz naturalnych aromatów. – Z sezonu na sezon zauważamy coraz większą popularność i zainteresowanie naszą marką. Deser ICE’N’GO! jest deserem mrożonym jedynym w swoim rodzaju, tworzonym przy obecności ciekłego azotu, podawanym w dużo niższej temperaturze (-35º C). Z tego co wiemy, na innych rynkach światowych, gdzie podobne produkty istnieją od dawna, pojawiają się nowe pomysły jak ten biznes rozwijać. Wierzymy, że w Polsce jest dopiero początek rozwoju tego segmentu, i że w przyszłości będziemy mogli wprowadzić dodatkowe produkty, które zrewolucjonizują branżę – wyraża nadzieję Marek Kordaszewski.

Sprzedaż deserów mrożonych czy lodów charakteryzuje się dużą sezonowością. Największa sprzedaż następuje w miesiącach wiosenno-letnich. I mimo, że pomysłów na przedłużenie sezonu letniego jest mnóstwo, należy pamiętać, że największy pik sprzedażowy odnotowuje się w okresie maj-sierpień. – Ze względu na to, sprzedaż ICE’N’GO! jest dobrym pomysłem na dodatkowy biznes. Nasi partnerzy decydują się zazwyczaj na 2-3 punkty handlowe – kontynuuje Marek Kordaszewski.

Obok niekonwencjonalnych letnich deserów znajdziemy też takie, do których już zdążyliśmy się przyzwyczaić. Mowa o mrożonych jogurtach. W opinii Rona Melcheta, właściciela marki Redberry jest to perspektywiczny segment rynku, mimo że nie wszystkim od razu się udaje. Pamiętamy Yogen Früz, który swój debiut w Polsce miał jeszcze w latach 90. Placówki z jogurtami powstały w kilku polskich miastach, ale organizator systemu utracił wsparcie ze strony funduszu inwestycyjnego i musiał zamknąć biznes. Firma miała też drugie podejście, ale po kilku latach działalności znów musiała zwinąć interes. W branży krążyły opinie, że koncept upadł ze względu na nieudolne zarządzanie. Na tym jednak nie koniec. – W roku 2011 obecny właściciel licencji Yogen Fruz w Polsce chciał wprowadzić na nasz rynek produkt, który cieszy się popularnością ze względu na swoje walory smakowe oraz zdrowotne. Pierwszym krokiem był zakup licencji masterfranczyzy Yogen Fruz. Był to wydatek około 450 tys. zł. Kolejny wydatek to inwestycja w odpowiednie maszyny i sam produkt, który pierwotnie był sprowadzany w mroźniach aż z Kanady.

Obecnie jogurt powstaje według receptury Yogen Fruz na bazie polskiego mleka. Dodatkowo jest wzmacniany probiotykami, które są odporne na działanie niskich temperatur. Dlatego w 100 gramach jogurtu znajduje się 1,5 miliarda szczepów probiotycznych – tłumaczy Magdalena Lucek, manager of business development Yogen Früz. Dodaje, że obecnie lokale działające pod tą marką można spotkać w CH Wola Park w Warszawie, CH Madison Gdańsk, Galerii Warmińskiej w Olsztynie oraz w Galerii Siedlce.

– W tym kwartale planujemy otworzyć jeszcze jeden punkt partnerski. Nasza oferta wpisuje się w trend zdrowego odżywiania, dedykowana jest osobom dbających o swoje zdrowie i sylwetkę. Desery doskonale nadają się dla tych, którzy chcą zdrowo się odżywiać – kontynuuje Magdalena Lucek. Redberry również celuje w tę grupę klientów. Oprócz deserów proponuje zdrowe przekąski, bo latem poszukujemy zdrowej alternatywy dla fast foodów i ciężkich dań.

– Z sezonu na sezon zauważamy wyraźny wzrost popularności naszych lokali - trend odwrotu od fast foodów na rzecz zdrowego odżywiania jest bardzo wyraźny. Otworzyliśmy kilka nowych punktów, w planach są także kolejne zarówno franczyzowe, jak i własne. Widzimy, że klienci coraz częściej świadomie dokonują swoich wyborów żywieniowych. Nasze desery to zdrowsza alternatywa dla lodów – przekonuje Anna Drozdowska z sieci Redberry.

OFERTA HYBRYDOWA

Bez względu na starania sprzedawców, spożycie deserów mrożonych jest uzależnione od temperatury – granice sezonu nych. Pogoda ma również wpływ na preferencje nabywców odnośnie rodzaju wybieranych deserów. Zależna od temperatury jest m.in. sprzedaż lodów impulsowych (czyli lodów w opakowaniach „na jeden raz” – na patyku, w kubku, w rożku, w tubie do wyciskania, w formie pałeczek, sandwiczy czy batoników), a wśród nich szczególnie deserów produkowanych z soków (np. sorbetów). Aby przyciągnąć i zatrzymać klientów sprzedawcy uatrakcyjniają swoje oferty. Widać to m.in. na przykładzie sieci lodziarni, które poszerzają menu na szeroką skalę. Podchodząc do budki z lodami możemy być zaskoczeni, bo oprócz lodów z automatu możemy przebierać w innych deserach i napojach.

– W ubiegłych latach wprowadzaliśmy do sprzedaży granity i shake’i, w tym roku zaproponowaliśmy klientom kawy - klasyczne i mrożone – opowiada Radosław Charubin, właściciel marki Lody Bonano. Szef tej sieci franczyzowej spodziewa się, że rynek dobrze zareaguje na zmiany i kawy mrożone będą hitem obecnego sezonu. – Tego wyraźnie brakowało w naszym menu. O kawy dopominali się sami klienci, zarówno nasi partnerzy jak i konsumenci. To dość naturalny kierunek i sądzę, że „kawowa” oferta spotka się z bardzo ciepłym i serdecznym przyjęciem – dodaje.

To nie wyjątek. Inne sieci lodziarni również stawiają na zróżnicowaną ofertę. Wśród nich wyróżniają się takie marki jak Lodolandia, czy Lody Marsjano, które bardzo zintensyfikowały swoje działania, dzięki czemu można ich spotkać już w całej Polsce. Na przykład pawilony LODOstrefa gotowe do obsługi dużej liczby klientów, oferują zarówno lody włoskie, amerykańskie, jak również popularną granitę czy gofry. W obecnym sezonie pod tym logiem będzie działać kilkanaście punktów partnerskich. Firma wyszła też poza granice Polski. Przygotowuje się do otwarcia franczyzowego punktu w stolicy Wielkiej Brytanii.

– Franczyzobiorcą jest Polak na stałe mieszkający w Anglii. O tym, że szukamy partnerów biznesowych dowiedział się z reklamy. Decyzję o rozpoczęciu współpracy podjął bardzo szybko. Od momentu pierwszego kontaktu z nami do podpisania umowy franczyzowej minęło około miesiąca – dodaje Joanna Misiakowska, współwłaścicielka sieci lodziarni.

Koszty wejścia w branżę deserów mrożonych i lodów są bardzo zróżnicowane, uzależnione od tego czy franczyzobiorca kupuje urządzenia czy bierze w leasing. Średnio trzeba dysponować kwotą od 50 tys. zł do niemalże 90 tys. zł – szczególnie w przypadku przyczep mobilnych, a nawet do 170 tys. zł gdy myślmy o koncepcie z mrożonymi jogurtami. Jak podkreślają właściciele sieci, koszt ten zwraca się bardzo szybko, musimy tylko pamiętać, że decyduje o tym przede wszystkim… dobra lokalizacja.

Za kilka miesięcy branża deserów mrożonych podsumuje tegoroczną działalność. Przedstawi też plany rozwoju na przyszły rok, bo przygotowania do kolejnego sezonu ruszą już jesienią. Dowiemy się więc niebawem, która oferta będzie tzw. biznesowym strzałem w dziesiątkęi trafi w gusta Polaków.

Irina Nowochatko-Kowalczyk

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - O tym się mówi

Data dodania: 26 września 2022
Jak kradną pracownicy
Data dodania: 19 września 2022
Prawie połowa Polaków prowadzi swój biznes lub myśli o jego założeniu
Data dodania: 13 września 2022
Dyskonty w Polsce coraz silniejsze
Data dodania: 1 sierpnia 2022
Polski rynek aptekarski wymaga zmian

zobacz więcej

Data dodania: 28 września 2022
Analiza założeń do projektu ustawy o umowie franczyzy
Data dodania: 2 września 2022
Piękno i pieniądze
Data dodania: 12 lipca 2022
Pomysły na biznes w domu
Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram