
Koszt wynajmu lokalu to pierwszy argument, który pojawia się w głowie niemal każdego, kto myśli o własnej firmie. Co jednak, jeśli ten argument w ogóle nie dotyczy Twojej branży? W sektorze edukacyjnym funkcjonuje model, który eliminuje lokal zupełnie i zamienia to w przewagę konkurencyjną.
Rozmawiając z osobami, które rozważają założenie własnej firmy w modelu franczyzowym, słyszę kilka powracających obaw. Jedną z najczęstszych jest właśnie lokal: czynsz, który biegnie bez względu na przychód, remontowanie pustej sali przed startem, kaucja pochłaniająca znaczącą część budżetu, a przede wszystkim pytanie, co z tymi miesiącami, kiedy nie ma klientów.
W branży gastronomicznej, handlowej czy usługach wymagających specjalistycznego sprzętu lokal jest często nieunikniony. Ale w edukacji niekoniecznie. Pojawił się model biznesowy, który od podstaw został zaprojektowany bez własnej sali. I nie jest to prowizorka, lecz świadoma decyzja strategiczna.
Franczyzobiorca prowadzący zajęcia edukacyjne bez własnej sali korzysta z przestrzeni, która już istnieje i do której klienci i tak przychodzą na co dzień. Są to przede wszystkim szkoły podstawowe, przedszkola, świetlice, domy kultury i centra wspólnot lokalnych. Zajęcia odbywają się w tych miejscach za opłatą godzinową lub w ramach bezpłatnego partnerstwa ze szkołą, która docenia wartość programu dla swoich uczniów.
To podejście ma kilka praktycznych konsekwencji. Dzieci nie muszą nigdzie jeździć, bo zajęcia przychodzą do nich. Franczyzobiorca nie jest uzależniony od jednej lokalizacji, która może się okazać nieoptymalna. Może prowadzić grupy w różnych punktach tej samej dzielnicy lub miasta. Ryzyko finansowe jest strukturalnie niższe od samego początku.
Różnica między modelem z lokalem a modelem bez lokalu ujawnia się najwyraźniej w strukturze kosztów stałych. W klasycznym modelu franczyzowym z lokalem w dużym mieście trzeba liczyć się z co najmniej kilkoma tysiącami złotych miesięcznego czynszu, niezależnie od tego, czy sala jest zajęta przez 10 godzin tygodniowo czy przez 40. W modelu bez lokalu ten koszt po prostu nie istnieje.
Konkretne korzyści, które wymienia się najczęściej:
Model bez lokalu nie jest odpowiedzią na wszystko. W gastronomii, handlu, medycynie czy usługach wymagających specjalistycznego zaplecza technicznego lokal jest warunkiem brzegowym. Nie przeniesiesz piekarni ani salonu piękności do szkolnej klasy.
Natomiast model bez lokalu doskonale sprawdza się wszędzie tam, gdzie usługa jest przenośna: edukacja dzieci i młodzieży, języki, sport, coaching, zajęcia twórcze, warsztaty dla grup. Wspólny mianownik to usługi, w których najważniejszy jest człowiek i program, nie ściany.
Jednym z bardziej rozbudowanych przykładów tego modelu na polskim rynku jest sieć Emotka, która prowadzi zajęcia z kompetencji emocjonalnych i społecznych dla dzieci od 3 do 15 lat. Model został od początku zaprojektowany bez lokalu: zajęcia odbywają się w szkołach, przedszkolach i świetlicach. Nie ma czynszu, kaucji ani remontu. O tym, jak wygląda wejście do sieci od strony franczyzobiorcy bez doświadczenia biznesowego, pisaliśmy w tekście Franczyza edukacyjna dla dzieci. Jak otworzyć własny ośrodek bez doświadczenia w prowadzeniu firmy.
Jednorazowa opłata wstępna to 17 220 zł brutto. Franczyzobiorca otrzymuje gotowe programy roczne na cały rok szkolny, system CRM, wsparcie opiekuna i kompletny pakiet marketingowy. Według danych sieci zwrot z inwestycji jest możliwy już w pierwszym roku przy 12 uczestnikach. Od drugiego roku, przy 40 uczestnikach, szacowany zysk miesięczny wynosi około 7 000 zł.
Co istotne, brak lokalu nie oznacza braku struktury. Zajęcia są prowadzone według opracowanych scenariuszy, w stałych grupach, przez cały rok szkolny, a uczestników obowiązuje umowa roczna. To daje przewidywalny przychód, czego nie zapewnia model jednorazowych warsztatów.
Brak lokalu w modelu edukacyjnym nie jest ograniczeniem wynikającym z niedoboru kapitału. To świadoma decyzja, która zmienia strukturę kosztową, zmniejsza ryzyko i jednocześnie zwiększa dostępność usługi dla klienta. Jeśli rozważasz franczyzę w branży edukacyjnej i obawiasz się, czy będzie Cię stać na własną salę, warto sprawdzić, czy nie istnieje model, w którym to pytanie w ogóle się nie pojawia.
Anna Konstantynowicz
założycielka sieci Emotka
Dołącz do newslettera
Pozostałe artykuły - Aktualności
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji