Polskie społeczeństwo się starzeje, a w opiece długoterminowej brakuje rąk do pracy

Data dodania: 2 lipca 2026
Starsza kobieta na wózku inwalidzkim

Polska stoi u progu potężnego kryzysu demograficznego, który bezpośrednio uderzy w system ochrony zdrowia. Z prognoz Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2060 roku populacja osób w wieku 65 lat i więcej wzrośnie do 11,8 miliona, co będzie stanowić blisko 40 proc. całego społeczeństwa. Postępujące starzenie się populacji generuje gigantyczne zapotrzebowanie na opiekę geriatryczną i długoterminową, która już teraz zmaga się z dramatycznym deficytem personelu medycznego oraz opiekuńczego.

Rosnąca liczba seniorów oznacza nie tylko większe ryzyko chorób, ale także masową utratę sprawności w codziennym funkcjonowaniu. Analizy GUS wskazują, że co trzecia osoba powyżej 65. roku życia ma realne trudności z podstawową samoobsługą. Choć w 2019 roku z państwowych świadczeń opiekuńczych NFZ skorzystało około 110 tysięcy pacjentów, jest to zaledwie ułamek rzeczywistych potrzeb. Ciężar opieki w większości przypadków wciąż spada na rodziny, które nie zawsze są w stanie podołać temu wyzwaniu.

Filary opieki bez zabezpieczenia kadrowego

Główną barierą w rozwoju systemu opieki nad osobami niesamodzielnymi jest brak chętnych do pracy. Problem ten dotyka wszystkich szczebli – od lekarzy geriatrów, przez wyspecjalizowane pielęgniarki, aż po personel pomocniczy i opiekunów medycznych.

– Opieka długoterminowa mierzy się z bardzo dużymi wyzwaniami. Pierwszym filarem, który zabezpiecza opiekę długoterminową, są kadry, a z tym mamy problem – ocenia Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Mamy trudną sytuację demograficzną związaną ze starzeniem się społeczeństwa. W związku z tym potrzebujemy więcej personelu do opieki długoterminowej.

Niepokojące statystyki. Emeryci opiekują się emerytami

Z danych Ministerstwa Zdrowia wyłania się alarmujący obraz struktury wiekowej personelu medycznego. Średni wiek pielęgniarek zatrudnionych w opiece długoterminowej wynosi obecnie 50 lat, z czego ponad 14 proc. osiągnęło już wiek emerytalny. Niewiele lepiej sytuacja wygląda na oddziałach geriatrycznych, gdzie średnia wieku to 48 lat, a niemal 9 proc. kadry ma uprawnienia emerytalne.

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) w swoich raportach regularnie alarmuje, że wysoki odsetek personelu powyżej 40. roku życia i ogromne dysproporcje w liczbie specjalistów mogą w najbliższej przyszłości całkowicie sparaliżować system, uniemożliwiając zapewnienie seniorom opieki na właściwym poziomie.

Sytuację pogarsza fakt, że praca w tym sektorze jest skomplikowana i odpowiedzialna. Pielęgniarki muszą wykazywać się wszechstronną wiedzą z zakresu interny, kardiologii czy pulmonologii, często podejmując kluczowe decyzje samodzielnie. Niskie wyceny tych świadczeń przez NFZ sprawiają jednak, że praca ta jest traktowana głównie jako zajęcie dodatkowe. W momencie przemęczenia, personel w pierwszej kolejności rezygnuje właśnie z etatów w opiece długoterminowej na rzecz stabilniejszej pracy na oddziałach szpitalnych.

Drastyczny brak lekarzy specjalistów i protesty branży

Skalę problemu w polskiej geriatrii najlepiej obrazują twarde dane liczbowe dotyczące wykwalifikowanej kadry medycznej.

  • 532 – tylu lekarzy posiadało oficjalną specjalizację z geriatrii w 2021 roku.
  • 3 000 – tyle wynosi docelowe zapotrzebowanie na lekarzy geriatrów w Polsce według szacunków prof. Tomasza Kostki.
  • 11 100 – tyle pielęgniarek w całym kraju posiada kwalifikacje z zakresu geriatrii, opieki długoterminowej lub paliatywnej.

Niezadowolenie z warunków pracy doprowadziło do masowych protestów społecznych. W listopadzie 2024 roku pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów demonstrowało kilka tysięcy pielęgniarek, położnych, ratowników i diagnostów. Strona społeczna wskazywała na mordercze warunki pracy, brak przestrzegania norm zatrudnienia oraz brak jasnych ścieżek awansu zawodowego.

Dodatkowym czynnikiem zapalnym stał się głęboki podział płacowy wewnątrz samego środowiska. Pielęgniarki pracujące w podmiotach medycznych finansowanych przez NFZ (szpitale, ZOL-e) zostały objęte ustawowymi podwyżkami. Tego prawa odmówiono jednak personelowi zatrudnionemu w Domach Pomocy Społecznej (DPS), co wywołało poczucie niesprawiedliwości i nasiliło kryzys w sektorze opieki społecznej.

Dołącz do newslettera

Copyright © ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Antygen.pl  Skład magazynu Franczyza & Biznes: Aera Design