Kto zapłaci za minimalną stawkę godzinową?

Data dodania: 9 stycznia 2017
Kategoria:
Foto: freeimages.com

To jeden z tematów budzący wiele emocji. Minimalna stawka godzinowa nie będzie miała znaczenia np. w górnictwie i energetyce, ale wpłynie na firmy prowadzące działalność hotelarską, gastronomiczną czy utrzymania czystości. Jak zareaguje na to rynek?

Od stycznia tego orku obowiązuje minimalna stawka godzinowa dla osób zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, w tym samozatrudnionych. Stawka ta wynosi 13 złotych. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) tłumaczy, że ta zmiana ma na celu przeciwdziałanie nadużywaniu umów cywilnoprawnych oraz wprowadzenie ochrony osób otrzymujących wynagrodzenie na najniższym poziomie.

MRPiPS proponuje wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej za każdą godzinę wykonania zlecenia lub świadczenia usług. Chce też, aby miała ona zastosowanie do wszystkich umów objętych zakresem ustawy, bez względu na sposób ustalania wynagrodzenia (według stawki godzinowej, dziennej, tygodniowej, miesięcznej, itp.). Regulacją objęte zostały umowy - zlecenia oraz umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, wykonywane przez przyjmującego zlecenie lub świadczącego usługi na rzecz przedsiębiorcy albo na rzecz innej jednostki organizacyjnej, w ramach prowadzonej przez te podmioty działalności.

Przepisy będą miały zastosowanie również do umów zawartych przez osobę fizyczną albo osobę fizyczną wykonującą działalność gospodarczą zarejestrowaną w Polsce, poza UE albo poza Europejskim Obszarem Gospodarczym, niezatrudniającą pracowników lub niezawierającą ze zleceniobiorcami umów realizowanych na rzecz przedsiębiorców czy innych jednostek organizacyjnych w ramach prowadzonej przez te podmioty działalności. Chodzi o to, by obowiązek zapewnienia minimalnej stawki godzinowej objął tzw. samozatrudnionych, czyli osoby, które prowadzą działalność jednoosobowo i osobiście wykonują zadania wynikające z umowy.

ZMIANY ODCZUJEMY WSZYSCY

Konfederacja Lewiatan przypomina o różnicach w poszczególnych sektorach gospodarki. Są bowiem branże, w których wzrost płac może przełożyć się m.in. na wzrost cen produktów czy usług. Podniesienie płacy minimalnej nie będzie miało znaczenia w górnictwie i energetyce, ale będzie miało istotny wpływ na firmy prowadzące działalność hotelarską, gastronomiczną, handlową czy utrzymania czystości. Wzrost płacy minimalnej spowoduje podwyższenie pozostałych wynagrodzeń w przedsiębiorstwach ponieważ trzeba zachować właściwe relacje między wynagrodzeniami a kwalifikacjami i wydajnością pracy poszczególnych pracowników.

To – zdaniem ekspertów Lewiatana – może wywołać presję na wzrost wydajności pracy i redukcję zatrudnienia. Zapytaliśmy, co sądzą o zmianach, które miałyby wejść w życie przedstawicieli firm gastronomicznych – branży, która jest w wśród przodujących dziedzin gospodarki w zawarciu tego typu umów.

Radosław Charubin, szef jednej z największych w Polsce franczyzowej sieci lodziarni Lody Bonano potwierdza, że wielu pracowników gastronomii zatrudnionych jest na umowę zlecenie.

Sektor lodziarni nie jest przy tym wyjątkiem i taka forma współpracy wciąż cieszy się tu dużą popularnością. Oczywiste jest, że wprowadzenie minimalnego wynagrodzenia zwiększy koszty stałe franczyzobiorców, podnosząc poziom wynagrodzeń ich pracowników – zaznacza.

Do zaplanowanych zmian podchodzi jednak ze spokojem. – Jesteśmy pewni, że w żaden sposób nie wpłyną one na relacje pomiędzy franczyzobiorcami Bonano, a osobami zatrudnionymi w poszczególnych lodziarniach. Jako sieć dbamy o swoich pracowników i to samo sugerujemy partnerom, którzy chcą nawiązać z nami współpracę – kontynuuje Charubin.

Czy wzrost płacy minimalnej odbije się rykoszetem na konsumentach, którzy zapłacą więcej za ten sam produkt w punktach sprzedaży? Zdaniem właściciela sieci Lody Bonano, póki co jest za wcześnie, by wyrokować.

Gdy podniesienie wynagrodzenia wejdzie w życie, zweryfikujemy realny wpływ tej zmiany na koszty prowadzenia biznesu i dopiero na tej podstawie będziemy podejmować wiążące decyzje. Ceny produktów w przyszłym roku prawdopodobnie minimalnie wzrosną, jednak dziś pozostaje to jeszcze jedynie w sferze niekonkretnych planów – dodaje Radosław Charubin.

Do wejścia w życie tych zmian pozostaje około pół roku. Nie za dużo i nie za mało, by firmy świadczące usługi gastronomiczne zastanowiły się w jaki sposób pokryją dodatkowe koszty, kto w końcowym rozrachunku za nie zapłaci. Ewa Skonieczna-Sarniak, manager ds. marketingu sieci restauracji Kuchnia Marche mówi nam, że aktualnie jej firma zastanawia się nad tym analizując różne warianty.

Sytuacja nie jest dla nas jednoznaczna, bo z jednej strony jest to porządkowanie polskiego rynku pracy w najlepszym możliwym czasie (tzn. podczas wzrostu krajowych wskaźników zatrudnienia), a z drugiej strony koszty zatrudnienia stanowią istotny element kosztów pracodawców. Jesteśmy dużą organizacją, o charakterze ogólnopolskim i na początku postaramy się utrzymać aktualne ceny, licząc na poprawę wydajności pracy wśród naszego kolektywu. Istotnym czynnikiem może być jednak zachowanie całej branży, składającej się z małych, średnich i dużych podmiotów, jak i poziomu cen żywności w Polsce – komentuje Ewa Skonieczna-Sarniak.

DO 30 TYS. ZŁ GRZYWNY KIEDY PENSJA ZA NISKA

Ustawodawca określił też wysokość grzywny jaką zapłacą pracodawcy za niedostosowanie się do przepisów. Za wypłacanie przyjmującemu zlecenie lub świadczącemu usługi wynagrodzenia poniżej minimalnej stawki godzinowej grozić mają grzywny od l tys. zł do 30 tys. zł.

KONSEKWENCJE SPOŁECZNE

Płaca minimalna wzbudza wiele emocji i – jak podkreślają eksperci – w zależności od nurtu ekonomicznego podejście do tego tematu znacząco się różni. Dr Grzegorz Baczewski, dyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan w swojej ocenie zmian na rynku pracy zaznacza, że wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej odbiera możliwość zawierania umów o świadczenie usług lub wykonanie dzieła wszystkim tym, którzy chcieliby je wykonać poniżej tej kwoty.

Dodatkowo wymusza obowiązek podawania w umowie liczby godzin ich wykonania, co dodatkowo komplikuje, proste i dlatego chętnie stosowane rodzaje umów. Wprowadzenie stawki godzinowej na poziomie 12 zł brutto, może spowodować, że na części lokalnych rynków ubędzie wiele miejsc pracy. W małych miejscowościach, oddalonych od centrów rozwoju, już teraz trudno jest znaleźć legalne zatrudnienia. Wprowadzanie dodatkowych ograniczeń może w takich miejscach wymusić przejście do szarej strefy. Podobnie może być w przypadku osób, które świadczą drobne usługi, dorabiając sobie tylko do pensji, renty lub emerytury.

Z kolei Paulina Kruk z Instytutu Obywatelskiego dostrzega pozytywne skutki społeczne wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej, do których zalicza m.in. wzrost jakości życia zatrudnionych w stosunku do obecnej sytuacji, większe szanse na rozwój indywidualny i zwiększenie uczciwości pracodawców poprzez zagwarantowanie płacy na satysfakcjonującym poziomie.

Czas pokaże czyje oceny są bardziej trafne. Jak powiedział duński fizyk Niels Bohr, prognozowanie jest trudne, zwłaszcza wtedy gdy dotyczy przyszłości. Już niedługo będziemy mogli się sami przekonać jak minimalna stawka godzinowa zmieni rynek – ograniczy wyzysk pracownika czy też doprowadzi do pogorszenia warunków pracy przez zwiększenie zatrudnienia na czarno, spadku konkurencyjności firm oraz wzrostu produktów i usług dla odbiorców końcowych.

Irina Nowochatko-Kowalczyk

Zobacz nasz katalog sieci franczyzowych i upewnij się która franczyza będzie dla Ciebie najlepsza.

Dołącz do newslettera

Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl  Skład magazynu Franczyza & Biznes: Aera Design