
Giełda wierzytelności to jedno z najskuteczniejszych narzędzi pozwalających na szybkie odzyskanie płynności finansowej i zamianę przeterminowanych faktur na gotówkę. Dla wierzycieli stanowi sposób na ominięcie długotrwałych procedur windykacyjnych, a dla inwestorów okazję do zakupu długu z dyskontem. Dodatkowo publiczny rejestr zadłużenia działa jako silny środek dyscyplinujący niesolidnych kontrahentów.
Obrót długami za pośrednictwem giełdy wierzytelności opiera się na prostym i przejrzystym schemacie:
– Wierzyciel wystawia dług na sprzedaż, określając jego wartość oraz podstawowe informacje dotyczące dłużnika. Może z góry ustalić cenę sprzedaży lub pozostawić pole do negocjacji. Po osiągnięciu porozumienia dochodzi do przeniesienia wierzytelności na nowego właściciela w drodze cesji – wyjaśnia Karol Wojtowski, Debt Collection Field Leader w Pactus.eu.
Kluczowym ułatwieniem w handlu wierzytelnościami jest konstrukcja prawna cesji określona w art. 509 Kodeksu cywilnego. Przepis ten jednoznacznie wskazuje, że wierzyciel może przenieść wierzytelność na osobę trzecią bez zgody dłużnika, chyba że sprzeciwia się to ustawie, umowie stron lub właściwości zobowiązania.
W praktyce oznacza to pełną swobodę dysponowania prawem do długu, o ile pierwotna umowa handlowa między kontrahentami nie zawierała klauzuli zakazującej cesji (pactum de non cedendo). Wraz z zakupem długu nowy wierzyciel wstępuje we wszystkie prawa zbywcy, włącznie z prawem do naliczania dalszych odsetek ustawowych.
Sprzedaż wierzytelności na giełdzie przynosi konkretne korzyści obu stronom transakcji:
Giełda wierzytelności jest platformą jawną, co sprawia, że pełni również funkcję prewencyjną i wizerunkową. Informacja o niespłaconym długu trafia do przestrzeni publicznej, stając się ostrzeżeniem dla banków, ubezpieczycieli oraz przyszłych kontrahentów planujących współpracę z zadłużonym podmiotem.
– Na giełdach wierzytelności najczęściej pojawiają się należności, których odzyskanie na drodze polubownej okazało się niemożliwe. Prowadząc działania windykacyjne, jesteśmy w stanie w ciągu maksymalnie siedmiu dni roboczych ocenić, czy problem płatniczy wymaga publikacji długu. Giełda wierzytelności to poważne narzędzie nacisku – publikacja następuje dopiero wtedy, gdy mamy pewność, że to konieczny krok – podsumowuje Karol Wojtowski z Pactus.eu.
Dołącz do newslettera
Pozostałe artykuły - Aktualności
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji