Prawo ściśle wyznacza granice egzekucji długów w Polsce

Data dodania: 13 października 2026

Niestabilna sytuacja finansowa oraz rosnące koszty życia sprawiają, że wielu konsumentów zmaga się z terminową spłatą zaciągniętych zobowiązań. Z danych BIG InfoMonitor wynika, że łączna suma zaległości kredytowych i pozakredytowych w Polsce wynosi obecnie około 81 mld zł, a ponad 347 tys. osób posiada długi u co najmniej trzech wierzycieli. W sytuacji, gdy próby polubownego porozumienia kończą się fiaskiem, sprawa trafia do sądu, a następnie do komornika. Wokół postępowań egzekucyjnych narosło jednak wiele mitów – wbrew obiegowym opiniom prawo ściśle określa granice zajęcia majątku i gwarantuje dłużnikowi środki oraz przedmioty niezbędne do codziennego funkcjonowania.

Droga od polubownych rozmów do procedury sądowej

Zanim sprawa trafi na drogę egzekucji, wierzyciele podejmują próby kontaktu polubownego. Na tym etapie wysyłane są powiadomienia i wezwania do zapłaty oraz prowadzone są negocjacje mające na celu ustalenie dogodnych warunków spłaty, na przykład rozłożenia długu na mniejsze raty. Dopiero brak reakcji dłużnika lub fiasko rozmów skutkuje skierowaniem pozwu do sądu. Po wydaniu prawomocnego wyroku lub nakazu zapłaty i opatrzeniu go klauzulą wykonalności, wierzyciel może skierować wniosek do komornika sądowego, który działa w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania cywilnego.

Eksperci podkreślają, że unikanie problemu i zerwanie kontaktu z wierzycielem to najgorsza z możliwych strategii, która automatycznie przyspiesza sformalizowane procedury.

– Egzekucja komornicza jest ostatecznym środkiem w sytuacji, gdy inne metody odzyskania należności zawodzą. Stres spowodowany niespłaconymi ratami często sprawia, że osoba posiadająca zaległości unika kontaktu z wierzycielem – odrzuca połączenia, nie odpowiada na wiadomości, a także nie odbiera korespondencji. Takie działania nie sprawią, że wyzwania finansowe znikną. Wprost przeciwnie, proces odzyskiwania należności przesuwa się na kolejne etapy, a szansa na polubowne rozwiązanie sprawy się oddala. Nie warto zatem zakładać złej woli wierzyciela – rozmowa z nim może okazać się bardzo pomocna – wyjaśnia Aneta Jastrzębska, ekspertka Intrum.

Ochrona wynagrodzenia, limit potrąceń i świadczenia nietykalne

Jednym z najpowszechniejszych przekonań jest obawa, że komornik może zająć całe miesięczne dochody. W rzeczywistości wysokość potrąceń z pensji, renty czy emerytury jest ściśle ograniczona ustawowo:

  • Zobowiązania niealimentacyjne: komornik może zająć maksymalnie do 50 proc. wynagrodzenia z umowy o pracę oraz do 25 proc. świadczenia emerytalnego lub rentowego.
  • Zobowiązania alimentacyjne: w tym przypadku dopuszczalne potrącenie wzrasta do maksymalnie 60 proc. pensji, renty lub emerytury.
  • Kwota wolna od zajęcia: przy zatrudnieniu na etacie dłużnik ma zagwarantowaną ochronę środków odpowiadających wysokości aktualnego minimalnego wynagrodzenia za pracę. W przypadku emerytur i rent kwota wolna podlega corocznej waloryzacji przez ZUS.

Dodatkowo Kodeks postępowania cywilnego wprowadza bezwzględny zakaz zajmowania określonych świadczeń o charakterze socjalnym i rodzinnym. Komornik nie ma prawa zająć środków pochodzących z programu Rodzina 800+, świadczeń pielęgnacyjnych ani alimentów wypłacanych na rzecz dzieci.

Należy jednak pamiętać, że zwlekanie ze spłatą powiększa całkowity dług o kolejne pozycje kosztowe.

– W praktyce osoba z zaległościami zachowuje część otrzymywanych pieniędzy. Co jednak istotne, do kwoty zaległości dochodzą odsetki, koszty sądowe oraz koszty związane z przeprowadzeniem egzekucji komorniczej. Zgodnie z art. 770 KPC te ostatnie są ustalane przez komornika i ściągane wraz z egzekwowanym świadczeniem. Z czasem łączna kwota do spłacenia może znacząco wzrosnąć. To kolejny argument za tym, by nie unikać kontaktu z wierzycielem i starać się rozwiązać problem przed rozpoczęciem postępowania sądowego. Odkładanie takich działań na później zawsze pogarsza sytuację – dodaje Aneta Jastrzębska.

Jakie przedmioty i sprzęty domowe nie podlegają licytacji

Poza rachunkami bankowymi i wynagrodzeniem postępowanie może objąć ruchomości (np. samochody, sprzęt elektroniczny) oraz nieruchomości (domy, mieszkania czy działki). Są one spisywane, wyceniane przez biegłych rzeczoznawców, a następnie wystawiane na licytację publiczną.

Ustawodawca przewidział jednak szeroki katalog wyłączeń rzeczowych, które mają zagwarantować dłużnikowi i jego rodzinie minimum egzystencji. Egzekucji komorniczej nie podlegają:

  • Podstawowe urządzenia gospodarstwa domowego, w tym lodówka, pralka czy płyta grzewcza,
  • Zapasy żywności oraz opału niezbędne na bieżące funkcjonowanie,
  • Bielizna, pościel oraz codzienne ubrania w ilości koniecznej do normalnego życia,
  • Narzędzia i przedmioty niezbędne do osobistej pracy zarobkowej dłużnika (z wyłączeniem pojazdów mechanicznych),
  • Zwierzęta hodowlane niezbędne do wyżywienia rodziny: jedna krowa lub dwie kozy albo trzy owce, wraz z zapasem paszy i ściółki do najbliższych zbiorów.

Otrzymanie pisma od komornika i trwałość roszczeń

Doręczenie pisma o wszczęciu egzekucji nie oznacza, że dłużnik jest całkowicie pozbawiony możliwości działania. Kluczowe jest zachowanie spokoju i drobiazgowa weryfikacja dokumentów. Należy sprawdzić, czy tytuł wykonawczy jest prawomocny, czy roszczenie nie uległo przedawnieniu oraz czy komornik nie dokonał zajęcia środków lub przedmiotów objętych ustawową ochroną.

Wielu zadłużonych uważa również, że brak stałych dochodów i majątku kończy sprawę. W rzeczywistości bezskuteczność egzekucji nie umarza zobowiązania – wierzyciel ma prawo powrócić do sprawy w przyszłości, gdy sytuacja finansowa dłużnika ulegnie poprawie.

– W takiej sytuacji warto skorzystać z pomocy ekspertów. Podejmowanie działań bez odpowiedniej wiedzy prawniczej może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Przede wszystkim należy pamiętać, że otrzymanie zawiadomienia o wszczęciu egzekucji nie wyklucza możliwości starania się o nowy plan spłaty lub zwolnienie z zajęcia nieruchomości lub ruchomości. Zgodę na wszelkie zmiany musi jednak wyrazić zarówno komornik, jak i wierzyciel – podsumowuje Aneta Jastrzębska.

Dołącz do newslettera

Copyright © ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Antygen.pl  Skład magazynu Franczyza & Biznes: Aera Design