
W 2025 roku Państwowa Inspekcja Pracy odnotowała ponad 50,5 tys. zgłoszeń, co stanowiło wzrost o przeszło 15 proc. w stosunku do roku wcześniejszego. Inspektorzy zrealizowali wówczas około 55 tys. kontroli planowych oraz przeprowadzili ponad 22,7 tys. interwencji wywołanych skargami pracowników. Od 8 lipca 2026 roku doszło jednak do fundamentalnej zmiany przepisów. PIP zyskała narzędzia pozwalające na natychmiastowe przekazywanie ustaleń do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Krajowej Administracji Skarbowej. W efekcie pojedyncza wizyta inspektora może zapoczątkować równoległe postępowania w kilku instytucjach, dotykając również 691 tys. osób łączących różne źródła zarobkowania.
Od 8 lipca 2026 roku ustalenia PIP przestały zamykać się wyłącznie w granicach prawa pracy i stały się bezpośrednim punktem wyjścia do czynności sprawdzających dla ZUS i KAS. Sprawny przepływ informacji sprawia, że zgromadzona dokumentacja podlega automatycznej analizie pod kątem poprawności naliczania składek ubezpieczeniowych, deklaracji podatkowych oraz raportowania zatrudnienia.
W nowym modelu kontroli inspektor nie ogranicza się do zbadania pojedynczego przypadku, lecz dostarcza materiał analityczny innym organom państwowym. Jakiekolwiek wątpliwości dotyczące formy nawiązanej współpracy mogą skutkować wszczęciem procedur w ZUS i skarbówce, często bez konieczności angażowania pracodawcy na etapie wstępnym. Zbieżność baz danych pozwala na natychmiastowe wyłapywanie rozbieżności w ewidencjach i deklaracjach, drastycznie przyspieszając wydawanie decyzji finansowych.
– Dotychczas przedsiębiorcy często traktowali kontrolę PIP jako zamknięty proces: kontrola, protokół, ewentualna korekta i koniec sprawy. Od 8 lipca ten schemat się rozpada. Ustalenia jednego organu mogą stać się impulsem do działań innych instytucji, które patrzą już na te same dane przez własne pryzmaty – składkowy i podatkowy. Zamiast jednej reakcji, np. korekty, mogą pojawić się także decyzje o nałożeniu kar lub obowiązek dopłat wynikających z innych reżimów prawnych, a dopiero później sprawa zostaje definitywnie zamknięta. Ryzyko przestaje być więc jednorazowym zdarzeniem, a staje się procesem rozciągniętym w czasie i między instytucjami – mówi Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.
Znowelizowane regulacje nie nakładają nowych obowiązków ani sankcji bezpośrednio na pracowników, jednak zasadniczo zmieniają sposób, w jaki system weryfikuje ich sytuację zawodową. Dzięki integracji systemów PIP, ZUS i KAS ewentualne niezgodności w zgłoszeniach czy dokumentacji są wykrywane automatycznie, bez potrzeby wzywania pracownika do składania każdorazowych wyjaśnień.
Jest to szczególnie istotne w obliczu skali zatrudnienia wieloetatowego. Według danych GUS w całym 2025 roku ponad 680 tys. osób pracowało w więcej niż jednym miejscu, a w I kwartale 2026 roku liczba ta wzrosła do 691 tys.
– Zmiana jest istotna dla wielu osób, ponieważ rynek pracy jest złożony i obejmuje liczne formy zatrudnienia odbiegające od modelu standardowego, w tym łączenie etatu z umowami B2B i współpracę z kilkoma podmiotami jednocześnie, co wymaga spójności danych dotyczących składek, czasu pracy oraz podstawy zatrudnienia w różnych rejestrach – zaznacza Magda Dąbrowska. – Szczególnie widoczne jest to w sytuacjach spornych, gdy kwestionowany jest charakter współpracy lub występują rozbieżności między opisem relacji przez strony a dokumentacją i rozliczeniami, co powoduje konieczność analizy opartej nie tylko na oświadczeniach, lecz także na zestawieniu informacji z wielu systemów. Jednocześnie zmienia się tempo działania instytucji, nieprawidłowości mogą być identyfikowane wcześniej, zanim przełożą się na skutki w obszarze świadczeń lub ubezpieczeń – podkreśla prezeska Grupy Progres.
Wraz ze zmianami kompetencyjnymi zaostrzono kary finansowe. Od 8 lipca inspektorzy PIP mogą wystawiać mandaty w wysokości do 5 tys. zł. Zwiększył się także wymiar kar nakładanych przez sądy:
Prawdziwy ciężar finansowy dla organizacji leży jednak poza samymi grzywnami. Włączenie się do sprawy ZUS oraz urzędu skarbowego oznacza konieczność skorygowania deklaracji za ubiegłe okresy, uregulowania zaległych składek oraz uiszczenia narosłych odsetek.
– Przedsiębiorcy często koncentrują się na wysokości mandatu, tymczasem to jedynie fragment potencjalnych konsekwencji. Największym ryzykiem jest efekt domina – ustalenia PIP mogą uruchomić działania ZUS i KAS, a wtedy do grzywien dochodzą zaległe składki, odsetki i korekty podatkowe. Dlatego kontrola powinna obejmować cały model zatrudnienia, a nie pojedyncze dokumenty – mówi Magda Dąbrowska.
Formalne zapisy w umowach cywilnoprawnych lub kontraktach B2B przestają chronić organizację, jeśli codzienna praktyka wykazuje cechy stosunku pracy. Ryzyko przekwalifikowania relacji pojawia się wszędzie tam, gdzie widoczne jest bezpośrednie podporządkowanie, nadzór kierowniczy czy stały harmonogram.
Wśród najważniejszych sygnałów ostrzegawczych zwracających uwagę kontrolerów znajdują się:
– Największym błędem jest przygotowanie się wyłącznie do kontroli PIP. Konieczne jest systemowe podejście 360 stopni, obejmujące prawo pracy, ubezpieczenia i podatki, ponieważ wiele organizacji nadal ma trudność z całościową oceną ryzyk. Spójność tych obszarów będzie kluczowa dla bezpieczeństwa organizacji w nowym modelu kontroli – zaznacza Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres. – Szczególnie istotne są tzw. „czerwone flagi”, które często są pomijane: sztywne godziny pracy i obowiązkowa dostępność, brak realnej możliwości zastępstwa, nadmierna kontrola wykraczająca poza standardową koordynację, stosowanie regulaminów wewnętrznych wobec kontraktorów, mechanizmy urlopowe właściwe dla etatu, powierzanie im funkcji zarządzania personelem, automatyczne przyznawanie benefitów pracowniczych oraz klauzule narzucające podporządkowanie co do miejsca, czasu i sposobu wykonywania usług. Właściwe rozpoznanie tych sygnałów na wczesnym etapie pozwala ograniczyć ryzyko błędnej kwalifikacji współpracy i uniknięcia konsekwencji finansowych – podsumowuje ekspertka.
Dołącz do newslettera
Pozostałe artykuły - Aktualności
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji