
Dzieci to przyszłość, a to, czego nauczą się dziś, będzie kształtować jutrzejszy świat. Wspierając ich rozwój w zakresie kreatywności, umiejętności społecznych, logicznego myślenia, a także zdolności manualnych, wnoszę wkład w budowanie fundamentów dla przyszłych pokoleń, które będą zdolne do rozwiązywania problemów, współpracy i innowacji - mówi Monika Kuszaj, franczyzobiorczyni sieci Edukido z Częstochowy.
Co spowodowało, że wybrała Pani franczyzę Edukido?
Wybrałam franczyzę Edukido, ponieważ od zawsze pasjonowała mnie praca z dziećmi i możliwość tworzenia wartościowych, edukacyjnych zajęć. Sama jestem matką dwójki dzieci i doświadczenie wychowywania moich pociech pozwoliło mi zrozumieć, że mogę rozwijać się w branży zajęć edukacyjnych, a oferta firmy Edukido jest idealną odpowiedzią na dzisiejsze problemy wychowawcze. Oferta Edukido to wyjątkowy koncept oparty na nauce poprzez zabawę z wykorzystaniem klocków LEGO, co doskonale wpisywało się w moje zainteresowania i przekonanie, że edukacja może być ciekawa i angażująca.Dodatkowo przekonała mnie możliwość korzystania z rozpoznawalnej marki i sprawdzonego systemu działania. Edukido zapewnia swoim franczyzobiorcom szerokie wsparcie – od gotowych materiałów dydaktycznych, poprzez dostęp do know-how, aż po pomoc w promocji i marketingu. Dzięki temu mogłam od początku działać w sposób profesjonalny i skoncentrować się na rozwoju firmy.Cenię również to, że Edukido kładzie duży nacisk na jakość zajęć i budowanie pozytywnych relacji z dziećmi oraz ich rodzicami. To podejście było mi bardzo bliskie, dlatego zdecydowałam się na tę właśnie franczyzę – wiedziałam, że działając pod szyldem Edukido, mogę oferować coś naprawdę wartościowego i jednocześnie rozwijać swoją pasję.
Jak wyglądały Pani początki, jako franczyzobiorca?
Moje początki, jako franczyzobiorcy były bardzo intensywne i pełne wyzwań, ponieważ rozpoczęłam działalność tuż przed wybuchem pandemii COVID-19. Z jednej strony byłam pełna energii i entuzjazmu, gotowa rozwijać firmę, a z drugiej rzeczywistość szybko zweryfikowała moje plany. Zamknięcie szkół, przedszkoli i ośrodków kultury, a także zakaz prowadzenia zajęć dodatkowych spowodowały, że musiałam niemal od razu dostosować się do trudnych warunków.
I jak sobie Pani radziła z tą trudną sytuacją?
Skupiłam się na kreatywnym podejściu do promowania mojej oferty. Wykorzystałam media społecznościowe, zwłaszcza Facebook, do budowania świadomości mojej marki i zainteresowania zajęciami. W międzyczasie pracowałam nad nawiązywaniem relacji z placówkami oświatowymi, choć nie było to łatwe – brak możliwości osobistych spotkań i niepewność dyrektorów dodatkowo utrudniały start. Gdy ograniczenia zaczęły być stopniowo znoszone, intensywnie działałam dostosowując standardy zajęć do obowiązujących wówczas norm i zaleceń. Przekonywałam moich klientów, że zajęcia z klockami LEGO mogą być wartościowe i bezpieczne w nowej rzeczywistości. To wymagało ode mnie dużej odwagi i determinacji, ale udało mi się nawiązać pierwsze współprace.
Czy to było cenne doświadczenie?
Początki nauczyły mnie, że kluczem do sukcesu jest elastyczność, wytrwałość i umiejętność dostosowania się do zmieniających się warunków. Dzięki temu przetrwałam trudne chwile i mogłam stopniowo rozwijać swoją firmę. Musiałam wykazać się ogromną kreatywnością, aby znaleźć sposoby na promocję działalności w tak trudnych warunkach. Intensywnie korzystałam z mediów społecznościowych, aby utrzymać zainteresowanie moją ofertą, a gdy tylko możliwe było wznowienie zajęć, musiałam nie tylko dostosować się do nowych zasad sanitarnych, ale również wzbudzić zaufanie dyrektorów placówek i rodziców.
Co jeszcze było wyzwaniem w tamtym czasie?
Wyzwaniem było także budowanie trwałych relacji z placówkami w okresie niepewności, gdy wiele osób obawiało się podejmować nowe współprace. Wymagało to dużej determinacji, elastyczności i umiejętności szybkiego reagowania na zmieniające się warunki. Dzięki temu doświadczeniu nauczyłam się jednak radzić sobie w trudnych sytuacjach, podejmować odważne decyzje i przekuwać wyzwania w szanse, co teraz procentuje w codziennej działalności.
Jak ocenia Pani proces wdrożenia do działalności?
Proces wdrożenia do działalności oceniam bardzo pozytywnie. Franczyzodawca Edukido zapewnił mi kompleksowe szkolenia, które były nie tylko praktyczne, ale także bardzo inspirujące. Dzięki nim mogłam dobrze zrozumieć metodykę prowadzenia zajęć, zapoznać się z materiałami dydaktycznymi oraz nauczyć się, jak efektywnie promować i rozwijać działalność na swoim rynku. Ogromnym atutem była dostępność wsparcia technicznego i merytorycznego. Franczyzodawca oferuje szeroką bazę wiedzy, gotowe scenariusze zajęć i pomoc w rozwiązywaniu bieżących problemów. W czasie pandemii, kiedy sytuacja była wyjątkowo trudna, szczególnie doceniłam ich elastyczność i otwartość na potrzeby franczyzobiorców. Nie mogę również nie wspomnieć o bardzo dużym wsparciu od kolegów i koleżanek z innych oddziałów EDUKIDO, poprzez wymianę doświadczeń i dobrych praktyk. Szczególnie pomocne były i są dla mnie rozmowy z koleżanką, która rozpoczęła działalność z EDUKIDO w tym samym czasie, co ja, w regionie Wiązowna i okolice. Od początku wspieramy się i motywujemy do dalszego działania i rozwoju firmy, każda w swoim regionie.
Co najbardziej wyróżnia zajęcia Edukido na tle konkurencji?
Największym wyróżnikiem zajęć Edukido jest ich unikalna metodyka, która łączy naukę z zabawą. Dzięki wykorzystaniu klocków LEGO dzieci nie tylko rozwijają kreatywność, ale także uczą się logicznego myślenia, współpracy w grupie i rozwiązywania problemów. Zajęcia są dostosowane do wieku i umiejętności dzieci, a prowadzone scenariusze angażują ich uwagę poprzez ciekawe tematy, które są jednocześnie edukacyjne i inspirujące. Dodatkowo programy zajęć są opracowane tak, aby wspierać rozwój różnych umiejętności, takich jak poznawcze, społeczne i emocjonalne, techniczne i analityczne, co czyni Edukido wyjątkowym na tle innych ofert edukacyjnych.
Czy potrzebny jest własny lokal żeby prowadzić takie zajęcia?
Nie, własny lokal nie jest konieczny. Zajęcia można organizować w placówkach oświatowych, takich jak szkoły, przedszkola czy ośrodki kultury, które często chętnie udostępniają swoje sale na tego typu aktywności. Dzięki temu nie trzeba ponosić kosztów związanych z wynajmem czy utrzymaniem stałego lokalu, co znacznie obniża koszty prowadzenia działalności.
Jakie opłaty należy ponieść na początku działalności?
Na początku działalności należy uiścić opłatę wstępną, która jest częścią franczyzy. Obejmuje ona licencję, dostęp do know-how, materiałów dydaktycznych i marketingowych oraz szkolenia wdrożeniowe. Dodatkowo trzeba zainwestować w podstawowe wyposażenie, takie jak zestawy klocków LEGO czy materiały promocyjne. Wysokość tych opłat zależy od warunków umowy z franczyzodawcą, ale są one jasno określone i obejmują wszystko, co jest niezbędne do rozpoczęcia działalności.
A ile można zarobić?
Potencjalne zarobki zależą od kilku czynników: liczby placówek, z którymi nawiąże się współpracę, liczby prowadzonych zajęć oraz lokalnego rynku. Franczyzodawca dostarcza model biznesowy, który umożliwia osiągnięcie stabilnych dochodów już po pierwszym roku działalności, przy zaangażowaniu i systematycznej pracy. Co więcej, dzięki marketingowi szeptanemu i pozytywnym rekomendacjom, zyski mogą stopniowo rosnąć.
Jakie grupy wiekowe dzieci najczęściej korzystają z tej oferty?
Najczęściej z zajęć korzystają dzieci w wieku od 3 do 10 lat. Programy są dostosowane do różnych grup wiekowych – od przedszkolaków, którzy dopiero uczą się podstawowych umiejętności, po starsze dzieci, które mogą realizować bardziej zaawansowane projekty.
Czy są to zajęcia całoroczne?
Tak, zajęcia Edukido odbywają się przez cały rok. W ciągu roku szkolnego prowadzone są regularne warsztaty w szkołach i przedszkolach, a w czasie wakacji i ferii organizowane są półkolonie, warsztaty tematyczne czy specjalne wydarzenia. Dzięki temu oferta jest atrakcyjna niezależnie od pory roku.
Jakie działania promocyjne były najbardziej skuteczne w pozyskaniu nowych klientów?
Na początku w okresie pandemii, skuteczne okazały się działania w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Facebooku, gdzie regularnie zamieszczałam posty informujące o zajęciach, wydarzeniach czy opiniach rodziców. Obecnie kluczowy jest dla mnie marketing szeptany – zadowoleni rodzice i dzieci chętnie polecają zajęcia swoim znajomym. Warto również wspomnieć o bezpośrednich rozmowach z dyrektorami placówek, które pomogły mi nawiązać trwałą współpracę. Bezpośredni kontakt i zaangażowanie w budowanie relacji okazały się niezwykle ważne w promocji działalności.
Jakie problemy lub trudności napotyka Pani na co dzień w prowadzeniu działalności?
Najczęstsze trudności to kwestie logistyczne i organizacyjne, takie jak dopasowanie terminów zajęć do harmonogramów placówek czy zapewnienie odpowiednich warunków do prowadzenia warsztatów. Innym wyzwaniem jest utrzymanie równowagi między standardami franczyzodawcy a indywidualnymi potrzebami lokalnego rynku. Czasami zdarzają się też trudności w przekonaniu nowych placówek do współpracy – wymaga to czasu, cierpliwości i dużego zaangażowania w budowanie zaufania. Innym kluczowym wyzwaniem jest dostosowanie podejścia pedagogicznego do potrzeb współczesnych dzieci, które często wymagają większego zaangażowania i indywidualnego podejścia. Można to zapewnić dzięki odpowiedniemu podejściu pedagogicznemu. Istotne jest zrozumienie potrzeb dzieci, budowanie pozytywnej atmosfery oraz elastyczność w dostosowywaniu się do dynamicznych warunków pracy z grupą.
A jak radzi sobie Pani z utrzymaniem zaangażowania klientów w dłuższym okresie czasu?
Staram się, aby każde zajęcia były nie tylko ciekawe, ale również angażujące i różnorodne. Regularnie wprowadzam nowe tematy i wyzwania, aby dzieci nie traciły zainteresowania. Zgodnie z zaleceniami franczyzodawców wdrożyłam system nagród oparty na książeczkach z naklejkami, który pozwala dzieciom na zdobywanie kolejnych "osiągnięć" w trakcie cyklu zajęć. Taki system nagród pozwala dzieciom na poczucie sukcesu oraz daje im motywację do dalszej nauki i zabawy. Dodatkowo, rodzice również zauważają postępy swoich pociech, co wpływa na ich zadowolenie z uczestnictwa w zajęciach. Regularne nagradzanie i docenianie starań dzieci buduje poczucie satysfakcji oraz wzmacnia więź między dzieckiem, rodzicem a nauczycielem, co przekłada się na utrzymanie długotrwałego zaangażowania w zajęcia edukacyjne. Kluczem jest również dbanie o atmosferę – uśmiech, zrozumienie i indywidualne podejście sprawiają, że zarówno dzieci, jak i rodzice chętnie wracają na kolejne zajęcia.
Co sprawia Pani największą satysfakcję w prowadzeniu placówki Edukido?
Największą satysfakcję daje mi radość i entuzjazm dzieci. To niesamowite uczucie widzieć, jak cieszą się z wykonania swoich projektów, uczą się nowych rzeczy i z dumą prezentują efekty swojej pracy. Ogromnym źródłem satysfakcji jest również pozytywny feedback od rodziców, nauczycieli oraz dyrekcji placówek. Świadomość, że moja praca wpływa na rozwój dzieci, rozwijając je na wielu płaszczyznach, daje mi poczucie, że mam realny wpływ na przyszłość społeczeństwa. Dzieci to przyszłość, a to, czego nauczą się dziś, będzie kształtować jutrzejszy świat. Wspierając ich rozwój w zakresie kreatywności, umiejętności społecznych, logicznego myślenia, a także zdolności manualnych, wnoszę wkład w budowanie fundamentów dla przyszłych pokoleń, które będą zdolne do rozwiązywania problemów, współpracy i innowacji. W kontekście edukacji, inwestowanie w dzieci to inwestowanie w przyszłość – w przyszłych liderów, naukowców, twórców i przedsiębiorców, którzy będą kształtować naszą gospodarkę, kulturę i technologie. Każde dziecko, które rozwija się w atmosferze wsparcia i inspiracji, ma potencjał, by wnieść coś wartościowego do społeczeństwa, niezależnie od tego, czy będzie to innowacja technologiczna, nowa forma sztuki, czy rozwiązanie globalnego problemu.
Czy są jakieś szczególnie pozytywne historie lub momenty, które zapadły Pani w pamięć podczas pracy z dziećmi?
Trudno jest wybrać jeden szczególny moment lub historię z całego okresu mojej pracy z dziećmi, ponieważ ciekawe i inspirujące historie zdarzają się na co dzień. Każdy dzień pracy z dziećmi to nowa okazja do obserwowania ich rozwoju, przełamywania barier i pokonywania trudności. Jednak najbardziej zapada w pamięć to, jak obserwuję pozytywną przemianę relacji w grupie, z którą pracuję. Często widzę, jak dziecko, które początkowo jest nieśmiałe, zamknięte w sobie i mało pewne swoich umiejętności, stopniowo nabiera pewności siebie. To jest niesamowite, gdy mogę być częścią tej przemiany, widząc, jak dziecko zaczyna wierzyć w swój potencjał. Praca z klockami LEGO pozwala na naturalne odkrywanie talentów, a jednocześnie daje przestrzeń do popełniania błędów, co jest fundamentem rozwoju. W takich momentach dostrzegam, jak dzieci zyskują odwagę, by dzielić się swoimi pomysłami, angażować się w grupowe zadania i podejmować nowe wyzwania. Dodatkowo, obserwuję, jak w grupach pojawiają się dzieci, które mają naturalne predyspozycje do bycia liderami. W trakcie zajęć często zauważam, jak te dzieci przejmują inicjatywę, pomagają rówieśnikom, motywują innych do działania, a przy tym zachowują szacunek i empatię.
Czyli nauka poprzez zabawę przynosimy wymierne efekty?
To bardzo inspirujące, kiedy widzę, jak te młode osoby zaczynają wprowadzać zmiany w grupie, organizując pracę, dzieląc się pomysłami i stając się wzorem do naśladowania. Takie momenty pokazują, jak zajęcia z klockami LEGO rozwijają nie tylko umiejętności techniczne, ale również cechy przywódcze i społeczne, które będą nieocenione w przyszłości. W pracy z dziećmi każda taka zmiana, każde przełamanie trudności, każda chwila, w której dziecko zaczyna dostrzegać swoje możliwości, daje mi ogromną satysfakcję. To są chwile, które motywują mnie do dalszej pracy i pozwalają dostrzegać, jak wielki wpływ mam na ich rozwój. W końcu to nie tylko klocki, ale także to, jak dzieci uczą się przez zabawę i współpracę, co zostaje z nimi na długie lata.
Dziękuję za rozmowę
Edyta Rozmus
Dołącz do newslettera
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji