
Polska gospodarka przechodzi historyczną zmianę demograficzną, a pracownicy z zagranicy stają się jej nieodzownym filarem. W ciągu ostatniej dekady liczba obcokrajowców zarejestrowanych w ZUS-ie wzrosła aż dziesięciokrotnie. Dziś stanowią oni już 6,5 proc. wszystkich osób pracujących w naszym kraju, podczas gdy jeszcze dziesięć lat temu ten odsetek nie przekraczał jednego procenta. Co istotne, polskie firmy coraz częściej szukają rąk do pracy nie tylko u naszych bezpośrednich sąsiadów, ale i w najbardziej odległych zakątkach świata.
Choć obywatele Ukrainy wciąż stanowią najliczniejszą grupę (ponad 759 tys. osób), polski rynek pracy staje się coraz bardziej wielokulturowy. Firmy otwierają się na pracowników z Azji Środkowej i Południowo-Wschodniej, Afryki czy Ameryki Południowej. Dynamicznie rośnie liczba osób przyjeżdżających z Indii, Nepalu, a ostatnio także z Kolumbii i Meksyku.
Statystyki pokazują imponujące tempo wzrostu w przypadku konkretnych nacji:
Wśród cudzoziemców spoza UE dużą grupę stanowią także obywatele Białorusi (blisko 130 tys.), Indii (ponad 20 tys.) oraz Mołdawii.
Z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że co czwarte przedsiębiorstwo w Polsce zatrudnia lub zatrudniało cudzoziemców. Głównym powodem nie jest chęć cięcia kosztów, lecz realny deficyt pracowników na rodzimym rynku. Aż 70 proc. badanych firm przyznaje, że rekrutacja obcokrajowców była koniecznością wynikającą z braku polskich kandydatów o odpowiednich kwalifikacjach.
– Nie ma sensu się zamykać na jedną grupę osób albo na jeden kraj. Warto otwierać się na wszelkie możliwości, spoglądać nie tylko na wschód, ale też w stronę Azji czy Ameryki Południowej. Osoby z tych krajów z coraz większym zainteresowaniem zajmują rynek pracy w Polsce – podkreśla Karolina Szleszyńska, wiceprezeska zarządu Gremi Personal.
Mimo ogromnego zapotrzebowania, proces zatrudniania osób spoza Unii Europejskiej wciąż przypomina bieg z przeszkodami. Ponad połowa przedsiębiorców uważa skomplikowane formalności za duże utrudnienie. Firmy skarżą się przede wszystkim na:
Obecnie pracodawca musi uzyskać dla kandydata z tzw. kraju trzeciego zezwolenie na pracę lub pracę sezonową. Alternatywą jest tzw. zezwolenie jednolite na pobyt i pracę, o które stara się sam cudzoziemiec, jeśli planuje zostać w Polsce dłużej niż trzy miesiące.
W obliczu kurczącej się liczby Polaków w wieku produkcyjnym, obecność obcokrajowców stanie się w nadchodzących latach krytycznym czynnikiem przetrwania wielu branż. Dobrą wiadomością jest fakt, że sami pracownicy z zagranicy coraz chętniej wiążą swoją przyszłość z Polską na dłużej.
Według najnowszych badań gotowość do długoterminowej pracy w naszym kraju deklaruje już 59 proc. zatrudnionych cudzoziemców. To wyraźny wzrost w porównaniu do ubiegłego roku, co daje nadzieję na większą stabilizację kadr w polskich przedsiębiorstwach. Aby jednak w pełni wykorzystać ten potencjał, kluczowe będzie uproszczenie i ujednolicenie procedur administracyjnych.
Dołącz do newslettera
Pozostałe artykuły - Aktualności
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji