
Działalność komercyjna może skutecznie wspierać ochronę dziedzictwa narodowego, jeśli inwestycjom od samego początku towarzyszy ścisły dialog z konserwatorem zabytków. McDonald’s Polska oraz Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków podpisały porozumienie, którego celem jest wypracowanie „złotego standardu” adaptacji historycznych obiektów do współczesnych funkcji użytkowych. Obecnie pod szyldem amerykańskiej sieci działa już ponad 30 lokali zlokalizowanych w cennych architektonicznie budynkach w całym kraju.
Według danych Narodowego Instytutu Dziedzictwa do rejestru zabytków wpisanych jest około 90 tys. obiektów nieruchomych – od założeń urbanistycznych po kamienice, gmachy użyteczności publicznej i zakłady przemysłowe. Wiele z nich bezpowrotnie utraciło swoją pierwotną funkcję, przez co przez lata niszczało. Eksperci zwracają uwagę, że sama ochrona prawna i środki publiczne nie wystarczą, aby uratować historyczną tkankę.
– Dialog między biznesem a konserwatorami jest niezwykle ważny ze względu na to, że zabytki nie mogą istnieć bez środków pieniężnych, które zapewniają im ochronę. Tej ochrony nie zapewni w pełni państwo, lecz dobrze prowadzone zarządzanie obiektem. Nie będzie ono jednak możliwe, jeśli nie pojawi się inwestor, który racjonalnie, zgodnie z naturą obiektu i z poszanowaniem dziedzictwa, będzie nim zarządzał w porozumieniu z urzędem konserwatorskim – tłumaczy Żaneta Gwardzińska-Chowaniec, sekretarz generalna zarządu głównego Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków.
Prezes stowarzyszenia Jacek Rulewicz zaznacza, że adaptacje przywracają nieruchomości lokalnym społecznościom, jednak każdorazowo nowa rola budynku musi być uzgodniona z wojewódzkim konserwatorem zabytków.
Każda inwestycja w historycznym obiekcie wiąże się ze wczesnym dialogiem projektowym już na etapie wstępnych analiz. Podstawową regułą biznesową przyjętą przez sieć jest zasada: to inwestor dostosowuje się do obiektu zabytkowego, a nie budynek do formatu lokalu.
Wśród ponad 30 obiektów funkcjonujących w historycznych przestrzeniach znajdują się m.in.:
– To dla nas ogromna satysfakcja, że dajemy nowe życie budynkom, przywracamy ich funkcję społeczną. Obiekty, które czasami przez wiele lat stały nieużytkowane, dostają nową szansę wpisania się w życie mieszkańców i gości. Często rewitalizacje takich budynków pozwalają im po prostu przetrwać – mówi Anna Rutkowska, senior development manager w McDonald’s Polska.
Współpraca McDonald’s ze Stowarzyszeniem Konserwatorów Zabytków ma na celu wymianę doświadczeń i stworzenie wytycznych, z których skorzystają inni inwestorzy na rynku. Anna Papka, dyrektorka ds. relacji korporacyjnych i wpływu w McDonald’s Polska, podkreśla, że funkcja komercyjna z powodzeniem łączy się z dbałością o zabytek, a misją dobrego inwestora jest ponowne otwarcie takich przestrzeni na odwiedzających.
Coraz istotniejszym elementem adaptacji staje się również efektywność energetyczna. W porozumieniu z konserwatorami wdrażane są nowoczesne instalacje cieplne, rekuperacja oraz rozwiązania fotowoltaiczne (np. specjalne szyby i dachówki PV, stosowane m.in. na zamku w Wiśniczu). Wymaga to otwartości obu stron: inwestora szanującego substancję zabytkową oraz urzędników dopuszczających innowacje techniczne.
Eksperci zgodnie podsumowują, że kluczem do zachowania dziedzictwa jest jego codzienna obecność w życiu publicznym. Nawet najlepiej odrestaurowany budynek, jeśli zostanie zamknięty na klucz, technicznie niszczeje i znika z ludzkiej pamięci. Ciągłe użytkowanie jest jedynym gwarantem jego przetrwania.
Dołącz do newslettera
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji