Mistrzowie Tattoo stawiają na jakość salonów, nie na ich ilość

Data dodania: 31 stycznia 2022
Kategoria:

Sieć, która w ubiegłym roku wprowadziła na rynek ofertę franczyzy, w grudniu 2021 uruchomiła pierwszy salon w tej formule. Mistrzowie Tattoo bardzo selektywnie podchodzą do wyboru lokalizacji oraz partnerów franczyzowych.

Mistrzowie Tattoo to pierwsza na polskim rynku oferta franczyzy z zakresu usług tatuażu. Sieć tworzą obecnie dwa własne salony w Gdyni oraz jeden franczyzowy w Poznaniu, który został otwarty pod koniec ubiegłego roku.

– Lokal wizualnie został przygotowany pod poznański klimat. Na starcie studio ruszyło z dwoma tatuażystami i laserem, zaś niedawno jego właścicielka zrobiła profesjonalne szkolenie z makijażu permanentnego u mistrzyni świata, co z pewnością dodatkowo podbije zyski salonu – opowiada Seweryn Sarna, manager firmy Mistrzowie Tattoo. – Obecnie placówka radzi sobie całkiem dobrze. Od początku stycznia zostały rozpoczęte prace nad poszukiwaniem dwóch następnych artystów, ponieważ popyt na tatuaże przerósł oczekiwania. Marketing, nasze doświadczenie, trafne decyzje oraz praca naszych wspaniałych franczyzobiorców momentalnie pozwoliły zaistnieć na lokalnym rynku – podkreśla Sarna.

Mistrzowie Tattoo mają już kolejnych potencjalnych franczyzobiorców gotowych otworzyć salon we Wrocławiu (planowany termin to przełom marca i kwietnia), prowadzone są również rozmowy w sprawie placówki w Krakowie. Sieć podjęła także decyzję o otwarciu swojego firmowego studia w Warszawie, które powinno ruszyć w okresie wakacyjnym.
– Każdy nasz punkt pracuje na opinię całej marki. Wolimy się rozwijać wolniej, ale trafnie i skutecznie dobierać franczyzobiorców oraz lokalizacje. Z tych względów niestety w kilku przypadkach musieliśmy odmówić osobom zainteresowanym współpracą – mówi Seweryn Sarna.

Od swoich franczyzobiorców Mistrzowie Tattoo nie wymagają doświadczenia - oferta współpracy skierowana jest zarówno do inwestorów nie mających wiedzy o tatuażu, jak i osób prowadzących już studia lub chcących je otworzyć.

– Istotne są dla nas umiejętności zarządzania firmą, otwartość na nową wiedzę i możliwości, a także szacunek i podejście do pracowników. Po spotkaniu z potencjalnym franczyzobiorcą potrafimy stwierdzić, czy ta osoba czuje ten klimat, czy będzie się angażować. Absolutnie nie interesuje nas podpisanie umowy z kimś, kto będzie chciał zostawić biznes samemu sobie lub pracownikowi i traktował go jako źródło dodatkowego dochodu – mówi Serweryn Sarna.

Warto podkreślić, że usługi związane z wykonywaniem (bądź usuwaniem) tatuaży okazały się stosunkowo stabilnym biznesem w obliczu zawirowań związanych z pandemią koronawirusa. Pomimo wzrostu cen w salonach, które w obliczu rosnących kosztów były koniecznością, klienci nadal chętnie korzystają z tych usług.

Na koniec czerwca w Polsce funkcjonowały 153 Empiki, z czego 32 to salony partnerskie. Od początku tego roku sieć powiększyła się o osiem sklepów. Wszystkie nowe otwarcia dotyczyły właśnie salonów partnerskich. Jest to zgodne z założeniami właściciela sieci – Narodowego Funduszu Inwestycyjnego Empik Media & Fashion – który w 2010 r. zamierza rozwijać salony Empik przede wszystkim przy współpracy z lokalnymi partnerami.

Firma zapowiada kolejne otwarcia jeszcze w tym roku. W trzecim kwartale ma powstać 5 Empików, zaś w czwartym – aż 13. Są one otwierane głównie w mniejszych miejscowościach (30-100 tys. mieszkańców), gdzie jest niewielka konkurencja oraz spory potencjał rynku. Sklepy partnerskie mają mniejszą powierzchnię niż Empiki w największych miastach (średnia powierzchnia Empiku to ponad 500 mkw., zaś Empiku partnerskiego – 250 mkw.).

Niezależnie od procesu otwierania nowych salonów partnerskich w małych miastach, Grupa zamierza dodatkowo przekształcić kilkadziesiąt istniejących salonów własnych na formaty partnerskie.

Taka formuła współpracy jest rozwijana w Grupie Empik od 2007 roku. Na czym ona polega? To Grupa Empik inwestuje w punkt sprzedaży, np. w II kwartale br. otwarcie 5 salonów partnerskich kosztowało ją ok. 1,5 mln zł. Lokalny partner jest zaś agentem, który, prowadząc własną działalność gospodarczą, kieruje pracą salonu. Jego zarobek stanowi prowizja od sprzedaży. Jak podaje w jednym z artykułów „Forbes Polska”, jest to ok. 7-10 proc. od obrotu.

Wymagania stawiane takim osobom to znajomość rynku kultury (umiejętność doboru oferty do lokalnych potrzeb i oczekiwań), doświadczenie w handlu detalicznym produktami kultury, a także wiedza na temat standardów obsługi klienta oraz umiejętność kierowania małym zespołem.

Czy tego typu biznes się dziś w Polsce opłaca? Wiele na pewno zależy od rozwoju sprzedaży mediów i rozrywki przez Internet. Coraz więcej klientów wybiera ten kanał, o czym świadczą chociażby wyniki Empik.com – sprzedaż tego sklepu internetowego rośnie o ponad 80 proc. rok do roku. Tymczasem przychody tradycyjnych placówek się kurczą, zwłaszcza jeśli porównany wyniki dla takiej samej liczby sklepów (czyli bez nowych otwarć). W pierwszym kwartale 2010 r. sprzedaż w Empikach była niższa o 1,6 proc. niż w I kw. 2009 (dla analogicznej liczby sklepów), zaś w drugim kwartale spadła o 7,6 proc.

Trudno jednak z całą pewnością stwierdzić, czy jest to długotrwały trend. Na wyniki na pewno cały czas oddziałuje kryzys, kóry przyczynił się do spadku przychodów w wielu branżach, a na negatywny trend w sprzedaży za drugi kwartał br. wpłynęła także kwietniowa żałoba narodowa.

Struktura sprzedaży w Empikach kształtuje się obecnie następująco: ok. 46 proc. stanowi sprzedaż książek, 14 proc. - prasy, po ok. 10-11 proc. mają trzy kategorie, tj. artykuły papiernicze, multimedia oraz płyty. Pozostałą część sprzedaży (ok. 7 proc.) generują filmy. Najwyższa marża – blisko 50 proc. – uzyskiwana jest na książkach oraz artykułach papierniczych.

Joanna Cabaj - Bonicka

Nie wiesz która franczyza będzie dla Ciebie najlepsza? Zobacz nasz katalog franczyz i wybór stanie się prosty.

Dołącz do newslettera

Copyright © ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl  Skład magazynu Franczyza & Biznes: Aera Design