
Zarobki w najlepiej opłacanych profesjach w Polsce kształtują się obecnie na poziomie od 15 tys. zł do niemal 23 tys. zł brutto miesięcznie. Najnowsze dane GUS nie pozostawiają złudzeń, że najwyższe apanaże trafiają do osób na szczytowych stanowiskach zarządczych, wyższych urzędników państwowych oraz fachowców z sektorów wymagających rzadkich i specjalistycznych kwalifikacji.
Współczesny rynek pracy premiuje nie tylko staż pracy, ale przede wszystkim unikalne kompetencje i zdolność do szybkiej adaptacji. Choć doświadczenie wciąż buduje wartość pracownika, analiza Grupy Progres wskazuje, że coraz częściej to praca w najbardziej innowacyjnych gałęziach gospodarki pozwala na najszybszy awans finansowy.
Absolutnymi liderami polskiej listy płac są dyrektorzy generalni oraz zarządzający, których średnie miesięczne zarobki brutto sięgają poziomu 22 911,90 zł. Tuż za ich plecami plasują się eksperci od technologii – kierownicy do spraw technologii informatycznych i telekomunikacyjnych zarabiają przeciętnie 21 489,76 zł.
Pokaźne wynagrodzenia przekraczające próg 15 tys. zł brutto dotyczą również następujących grup zawodowych:
– Wiele osób oczekuje, że na start kariery otrzyma najwyższe stawki, jednak takie wynagrodzenie jest efektem systematycznej pracy, rozwoju kompetencji i podejmowania nowych wyzwań. Część z nich zadaje sobie pytanie, co zrobić, by je osiągnąć. Wszystko zależy od wielu zmiennych, w tym obecnej sytuacji gospodarczej, która sprawia, że rynek pracy jest bardziej wymagający niż wcześniej. Firmy szukają pracowników mających unikalne umiejętności i potrafiących szybko adaptować się do zmian oraz pracować dynamicznym środowisku. Osoby, które konsekwentnie rozwijają swoje kompetencje i zdobywają doświadczenie, mają największe szanse na atrakcyjne wynagrodzenie – mówi Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.
Bardzo obiecująco wyglądają statystyki dotyczące osób, które dopiero rozpoczynają swoją ścieżkę zawodową. W najbardziej lukratywnych branżach już pierwsze dwa lata pozwalają na uzyskanie pensji, która w innych sektorach jest niedostępna nawet dla seniorów.
Szczególne miejsce w tym zestawieniu zajmują kierownicy ds. technologii informatycznych i telekomunikacyjnych, którzy na starcie mogą liczyć średnio na 23 216 zł brutto. Początkujący dyrektorzy generalni zaczynają od kwoty 21 806 zł brutto, natomiast młodzi kierownicy ds. obsługi biznesu i zarządzania otrzymują na wejściu 15 734 zł. W przypadku kierowników ds. zarządzania i handlu pensja startowa wynosi 14 847 zł, a w marketingu i sprzedaży jest to 13 392 zł brutto.
Programiści i analitycy IT na początku drogi zarabiają średnio 13 434 zł, a lekarze zaczynają od pułapu 11 010 zł. Najskromniej w tym gronie wypadają prawnicy ze stawką 8 664 zł oraz pracownicy transportu lotniczego i morskiego z kwotą 8 879 zł. Warto jednak zaznaczyć, że to właśnie te dwie ostatnie grupy notują najbardziej spektakularne wzrosty w ciągu zaledwie 24 miesięcy – w przypadku transportu płaca skacze do poziomu 16 773 zł, a u prawników do 10 667 zł.
– W ciągu ostatnich kilkunastu lat dynamika płac w Polsce była napędzana m.in. koniunkturą, presją płacową, zmianami demograficznymi, rozwojem nowych sektorów oraz rosnącym zapotrzebowaniem na specjalistyczne kompetencje. Wysokie wynagrodzenia nadal bywają nagrodą za doświadczenie, odpowiedzialność i zdolność do podejmowania trudnych decyzji, szczególnie w zawodach regulowanych – lekarz czy prawnik przez pierwsze lata inwestuje w edukację i zdobywanie uprawnień. Dopiero po zdobyciu odpowiedniej praktyki zaczyna realnie korzystać z efektów finansowych swojej kariery – zaznacza Magda Dąbrowska.
Ciemniejszą stroną polskiego rynku pracy w 2026 roku pozostają dysproporcje płacowe między mężczyznami a kobietami pracującymi na tych samych stanowiskach. Mimo deklarowanej nowoczesności pracodawców, w najlepiej opłacanych sektorach luka płacowa jest wciąż bardzo wyraźna.
Największe różnice procentowe odnotowano w następujących kategoriach:
Nieco mniejsze, choć wciąż znaczące różnice występują u kierowników ds. sprzedaży i marketingu (12,9%), dyrektorów zarządzających (12,8%) oraz prawników (10,7%). Najbardziej sprawiedliwe pod tym względem okazuje się środowisko lekarskie, gdzie luka wynosi jedynie 6,4%. Co ciekawe, jedynym sektorem z ujemną luką płacową (-9,9%) jest transport morski i lotnictwo, co oznacza, że w tej specyficznej branży to kobiety statystycznie zarabiają więcej.
– Każda forma dyskryminacji w miejscu pracy jest niedopuszczalna – również ta ze względu na płeć. Niestety luka płacowa w najlepiej opłacanych zawodach ma się całkiem dobrze i pokazuje, że wysokie pensje nie gwarantują równości i sprawiedliwości. Kobiety wciąż często zarabiają mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach, co może wpływać na ich motywację, decyzje dotyczące kariery i poczucie wartości – mówi Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres. – Firmy, które chcą przyciągnąć i utrzymać najlepsze talenty, muszą uwzględniać kwestię równości płac od samego początku zatrudnienia i w polityce awansów, bonusów oraz wynagrodzeń. Zadziwiające jest to, że mimo licznych kampanii i działań na rzecz równości, wielu pracodawców deklarujących, że są nowocześni i otwarci, nadal nie przykłada należytej uwagi do zlikwidowania luki płacowej – podsumowuje prezeska Grupy Progres.
Dołącz do newslettera
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji