Dlaczego polscy pracownicy porzucają kult harówki na rzecz cichej rezygnacji?

Data dodania: 8 marca 2026

Zjawisko cichej rezygnacji, znane globalnie jako quiet quitting, staje się coraz bardziej palącym wyzwaniem dla pracodawców nad Wisłą. Choć termin ten brzmi radykalnie, w rzeczywistości nie oznacza on porzucenia miejsca pracy, lecz stopniowe wycofywanie się z emocjonalnego zaangażowania w wykonywane obowiązki.

W 2026 roku polscy pracownicy coraz częściej traktują swoją aktywność zawodową wyłącznie jako sposób na zarobkowanie, świadomie rezygnując z wychodzenia przed szereg. Zamiast realizować dodatkowe projekty czy poświęcać prywatny czas dla dobra organizacji, skupiają się na wypełnianiu niezbędnego minimum określonego w umowie.

Cicha rezygnacja zamiast wielkiego exodusu pracowników

W przeciwieństwie do amerykańskiego rynku pracy, który na przełomie 2021 i 2022 roku zmagał się z tzw. Great Resignation (wielką rezygnacją), polskie realia gospodarcze skłaniają do większej ostrożności. W Stanach Zjednoczonych w krótkim czasie z pracy zrezygnowało ponad 20 mln osób, jednak w Polsce lęk przed utratą płynności finansowej oraz relatywnie niewielkie oszczędności obywateli hamują masowe odchodzenie z firm.

Jak zauważa Magdalena Radomska z agencji rekrutacyjnej People, zjawisko to ewoluowało.

„W tym momencie to się już nie dzieje, ta wielka rezygnacja weszła w inną fazę, polega raczej na mniejszym zaangażowaniu w wykonywaną pracę” – mówi Magdalena Radomska, recruitment business manager, HR lead partner w agencji People.

Jak rozpoznać quiet quitting w codziennej pracy zespołu

Ciche odchodzenie jest procesem subtelnym, ale zauważalnym dla czujnego lidera. Pracownik dotknięty tym zjawiskiem nie inicjuje zmian i nie dąży do samorealizacji poprzez sukcesy firmy. Jego postawa objawia się brakiem chęci do dawania z siebie więcej, niż wymaga tego opis stanowiska, oraz unikaniem poświęceń na rzecz zespołu.

„Taki pracownik nie zmienia pracy, ale powoli się wycofuje, robi niezbędne minimum bez angażowania się. Ciche odchodzenie w praktyce to często po prostu brak chęci do pracy i do tego, aby dawać z siebie więcej, poświęcać się dla zespołu i firmy. Często można już zaobserwować takie przejawy np. podczas spotkań online’owych, na których pracownicy nie chcą się udzielać, słuchają tylko tego, co ma do powiedzenia menedżer, wykonują polecenia, wybija godzina 16.00 i kończą pracę” – wyjaśnia Magdalena Radomska.

Przyczyny odrzucenia współczesnego kultu harówki

Za narastającą falą cichej rezygnacji stoi szereg czynników społecznych i ekonomicznych. Pracownicy, wyciągając wnioski z doświadczeń postpandemicznych, coraz silniej stawiają na work-life balance i ochronę własnego zdrowia psychicznego. Praca przestała być postrzegana jako jedyny sens życia, a „kult harówki” ustępuje miejsca poszukiwaniu balansu i wartości w życiu prywatnym.

Do najczęstszych powodów rezygnacji z zaangażowania zalicza się:

  • Niesatysfakcjonujące warunki finansowe oraz brak realnych perspektyw rozwoju.
  • Poczucie bycia niedocenianym i brak wpływu na procesy wewnątrz firmy.
  • Przemęczenie nadmiarem obowiązków, które można by zautomatyzować.
  • Refleksję nad sensownością wykonywanych zadań.

Zjawisko to przenika wszystkie branże i szczeble hierarchii, a jego skala w dużej mierze zależy od tego, jak dana organizacja zarządza swoim kapitałem ludzkim.

Rola lidera w budowaniu zaangażowania pracowników

Aby zatrzymać trend wycofywania się pracowników, firmy muszą zrewidować swoje podejście do zarządzania zespołami. Eksperci podkreślają, że kluczowe jest odbudowanie ducha zespołu (team spirit), który ucierpiał w wyniku pracy zdalnej i izolacji. Spotkania integracyjne i wspólne definiowanie wyższych celów mogą pomóc pracownikom ponownie poczuć przynależność do organizacji.

„W pandemii spadło nam poczucie przynależności do zespołu, w związku z tym na pewno firmy mogą się starać tego ducha zespołu przywrócić, np. w postaci jakichś spotkań, wyjazdów integracyjnych. Chodzi o to, żeby obudzić team spirit, żeby ludzie ponownie zaczęli razem ze sobą pracować, widzieć coś więcej w tej firmie, jakiś wyższy cel w swoich zadaniach. Kolejna rzecz, którą mogą zrobić firmy, to jest rewizja celów i procesów, dlatego że pracownicy często mówią o przemęczeniu, a wykonują dużo obowiązków, które mogłyby zostać zautomatyzowane” – wymienia ekspertka agencji People.

Pracownicy również mają narzędzia do walki z wypaleniem. Urlop, rozmowa z przełożonym o reorganizacji zadań czy skorzystanie z oferowanych benefitów to pierwsze kroki, które mogą przywrócić motywację i pomóc w odnalezieniu równowagi między karierą a życiem osobistym.

Dołącz do newslettera

Copyright © ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Antygen.pl  Skład magazynu Franczyza & Biznes: Aera Design