
Gdańska spółka LPP zamknęła pierwszy rok realizacji swojej nowej strategii, która koncentruje się na dynamicznym skalowaniu marki Sinsay przy jednoczesnym dbaniu o stabilną rentowność całej Grupy. Efektem tych działań jest imponujący bilans – w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy sieć powiększyła się o ponad 1000 nowych salonów. Firma zadebiutowała także na sześciu nowych rynkach zagranicznych, ze szczególnym uwzględnieniem perspektywicznego regionu Azji Centralnej. Obecnie marka Sinsay posiada już ponad 2300 sklepów, a całkowita powierzchnia sprzedażowa Grupy wzrosła o 25 proc. rok do roku.
Skuteczność tych działań odzwierciedlają wyniki finansowe. Przychody LPP w 2025 roku przekroczyły 23 mld zł, co oznacza wzrost o 21 proc. w walutach stałych. Bardzo dobrze poradziły sobie oba kanały sprzedaży – internetowy odnotował wzrost o 19 proc., natomiast stacjonarny o 22 proc., co potwierdza siłę modelu omnichannelowego.
– Za nami rok pełen wyzwań, który w praktyce był testem naszych zdolności operacyjnych wobec bardzo ambitnych planów rozwoju. Rok temu miałem poczucie, że uruchamiamy nowy rozdział w historii LPP. To właśnie ambicja napędza nas do dalszego wzrostu, jednak zaufanie akcjonariuszy i rynku buduje się nie deklaracjami, lecz rezultatami, osiąganymi konsekwentnie rok po roku. Dziś, patrząc na wyniki finansowe i poziom rentowności, jestem dumny z tego, dokąd ta droga nas prowadzi. Jednocześnie wiem, że za tym rezultatem stoi przede wszystkim rok bardzo ciężkiej pracy całej organizacji – dużej dyscypliny operacyjnej, koncentracji na wdrażaniu projektów w życie oraz kontroli kosztów. Wierzę, że wykonana przez nas praca daje solidne podstawy do dalszego, rentownego wzrostu i realizacji naszych długofalowych celów – komentuje Marek Piechocki, prezes zarządu LPP.
Skupienie na rentowności przyniosło wymierne efekty widoczne w każdym kwartale 2025 roku. Grupa odnotowała wzrost EBITDA o 31 proc. (do poziomu 5,4 mld zł) oraz zysku operacyjnego o 37 proc. (do 3,3 mld zł). Zysk netto wyniósł 2,4 mld zł, co oznacza progres o 36 proc. w porównaniu do ubiegłego roku. Spółka utrzymała stabilną marżę brutto na poziomie 55,6 proc., na co wpływ miał wysoki udział sprzedaży w cenach regularnych oraz korzystna sytuacja na rynku walutowym.
Dzięki wypracowanym zyskom LPP po raz piętnasty z rzędu podzieli się zyskami z akcjonariuszami. Zarekomendowano wypłatę dywidendy w wysokości 900 PLN na akcję.
Rekordowe tempo rozwoju wymagało od spółki ogromnych nakładów inwestycyjnych. Wydatki typu CAPEX przekroczyły 3 mld zł, z czego ponad 1,3 mld zł przeznaczono na automatyzację i rozbudowę zaplecza logistycznego. Kluczowym elementem strategii stało się wdrażanie sztucznej inteligencji, która wspiera organizację w niemal wszystkich obszarach – od projektowania kolekcji i personalizacji oferty, po obsługę klienta i tworzenie treści produktowych.
– Pozytywny bilans tego roku, zwłaszcza na poziomie zysku, cieszy nas tym bardziej, że został wypracowany przy bardzo ambitnym tempie rozwoju i rekordowych inwestycjach. Strategia przyjęta rok temu wymagała od nas pełnej mobilizacji i doskonałości operacyjnej w każdym obszarze – od stabilności finansowej, przez logistykę, po technologię. Właśnie dlatego CAPEX Grupy przekroczył rekordowe 3 mld zł, z czego ponad 1,3 mld zł skierowaliśmy na rozwój logistyki i automatyzację. Pozwoliło nam to utrzymać kontrolę nad rosnącą skalą działalności, ale też stworzyć mocne podstawy pod dalszą ekspansję oraz budowę efektywnej i zaawansowanej technologicznie organizacji, która w tej chwili wykorzystuje AI niemal we wszystkich obszarach swojej działalności – komentuje Marcin Bójko, wiceprezes zarządu LPP.
W obszarze logistyki spółka LPP Logistics sześciokrotnie powiększyła swoją flotę robotów magazynowych – z 555 do ponad 3,5 tys. jednostek pracujących w centrach w Polsce i Rumunii. Pozwoliło to na skrócenie czasu realizacji zamówień i zwiększenie przepustowości magazynów e-commerce. W listopadzie uruchomiono kolejny magazyn tego typu w Rumunii, a pod koniec roku zakontraktowano nowe centrum dystrybucyjne w tym kraju, które wzmocni obsługę salonów w Europie Południowo-Wschodniej.
Po udanych debiutach na rynkach takich jak Uzbekistan, Gruzja czy Albania, łączna liczba salonów wszystkich marek LPP przekroczyła 3700. Rozbudowana sieć sklepów stacjonarnych jest fundamentem modelu omnichannel. Przykład marki Sinsay pokazuje, że choć aplikacja mobilna generuje ponad 80 proc. sprzedaży, to klienci korzystający z obu kanałów (online i offline) dokonują zakupów aż pięciokrotnie częściej.
W nadchodzących okresach Grupa zamierza kontynuować ekspansję zagraniczną, kładąc szczególny nacisk na region Azji Centralnej. Dalszy wzrost ma być wspierany przez kolejne udogodnienia technologiczne i optymalizację procesów biznesowych bez konieczności proporcjonalnego zwiększania zasobów operacyjnych.
Dołącz do newslettera
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji