
Przejście na macOS wynika zwykle z trzech powodów: przewidywalności sprzętu, wydajności układów Apple Silicon w zadaniach kreatywnych oraz integracji z pozostałymi urządzeniami producenta. Każdy z nich ma jednak swoją drugą stronę, wartą poznania przed decyzją.
Najczęściej wskazywanym powodem jest przewidywalność, bo macOS działa wyłącznie na sprzęcie Apple, więc producent optymalizuje system pod kilka znanych konfiguracji, co ogranicza problemy ze sterownikami. W praktyce oznacza to komputer gotowy do pracy zaraz po uruchomieniu.
Drugi powód dotyczy oprogramowania, bo część narzędzi do montażu wideo i produkcji muzycznej powstaje wyłącznie na macOS. Druga strona tego wyboru jest jednak taka, że część programów inżynierskich i księgowych istnieje tylko na Windows, dlatego decyzję zaczyna się od listy aplikacji, których realnie używasz.
Układy z serii M są zbudowane jako SoC, czyli procesor, grafika i pamięć w jednej obudowie, co skraca drogę danych i obniża zużycie energii. Widać to przy pracy bez zasilania, bo komputer utrzymuje wtedy pełną wydajność i kulturę pracy. Dodatkowo przy niższym poborze mocy chłodzenie pracuje ciszej, a MacBook Air nie ma wentylatora.
Największe zyski widać przy montażu wideo, gdzie dedykowane bloki sprzętowe obsługują kodowanie materiału, oraz przy dużych projektach, którym sprzyja pamięć zunifikowana. Kompromis jest jeden: pamięć jest zintegrowana z układem, więc jej ilość wybierasz raz, bez możliwości rozbudowy. Przy obliczeniach korzystających z rdzeni CUDA przewaga zostaje po stronie kart NVIDIA.
Jeżeli masz już iPhone'a lub iPada, Mac dokłada kilka funkcji, których odpowiedników w świecie Windows trzeba szukać w aplikacjach zewnętrznych:
Warto mieć świadomość kosztu wyjścia, bo im więcej urządzeń jednej marki masz, tym droższa staje się zmiana platformy, gdyż część funkcji przestaje działać po wymianie jednego elementu.
macOS opiera się na fundamencie uniksowym, co dla programistów oznacza dostęp do terminala, standardowych narzędzi wiersza poleceń i środowiska zbliżonego do serwerów, na których wdrażany jest kod, więc znika etap odtwarzania środowiska produkcyjnego na maszynie roboczej.
Po stronie bezpieczeństwa system ma szyfrowanie dysku FileVault, weryfikację podpisów aplikacji oraz mechanizmy izolujące programy od plików systemowych. Nie jest jednak odporny na zagrożenia, bo powstaje na niego złośliwe oprogramowanie, dlatego zasady zostają te same co wszędzie: aktualny system, kopie zapasowe i ostrożność przy aplikacjach z niepewnych źródeł.
Producent dzieli ofertę według rodzaju pracy, a nie tylko według ceny, dlatego wybór warto zaczynać od tego, czy sprzęt ma być mobilny i jak wymagające są zadania:
Przy komputerach stacjonarnych sprawdź przed zamówieniem dwie rzeczy: liczbę i typ portów, od których zależy, ile monitorów i dysków podłączysz bez przejściówek, oraz ilość pamięci zunifikowanej, której nie da się później zwiększyć.
Podstawowym narzędziem jest Asystent migracji, czyli bezpłatna aplikacja przenosząca dane z komputera z Windows na Maca. Potrzebujesz obu komputerów w tej samej sieci albo połączenia przewodowego, a czas transferu zależy od ilości danych, więc przy dużych bibliotekach liczy się w godzinach, nie w minutach.
Zgodność plików nie jest problemem, bo Microsoft 365 i Adobe Creative Cloud działają na obu systemach, a dokumenty DOCX, XLSX i PDF otwierają się bez konwersji. Przed migracją zaplanuj pięć czynności:
Ostatni punkt najczęściej blokuje migrację, bo pojedyncza wtyczka albo sterownik drukarki etykiet bez wersji na macOS wymusza utrzymanie starego komputera. Sprawdź to przed zakupem, a nie po przeniesieniu danych.
Dołącz do newslettera
Pozostałe artykuły - Finanse i nie tylko
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji