
Rok 2025 na polskim rynku magazynowym upłynął pod znakiem stabilizacji oraz dużej ostrożności, którą wykazywali zarówno deweloperzy, jak i najemcy. Choć początek roku był zachowawczy, druga połowa przyniosła poprawę nastrojów wraz z przyspieszeniem krajowej gospodarki. Sektor ten utrzymał pozycję jednego z najmocniejszych filarów rynku nieruchomości komercyjnych, generując w 2025 roku ponad 30 proc. całkowitego wolumenu inwestycyjnego. Mimo to eksperci przewidują, że gracze rynkowi wciąż będą priorytetowo traktować ograniczanie ryzyka w obliczu zmian geopolitycznych i gospodarczych.
Całkowite zasoby nowoczesnych powierzchni magazynowych w Polsce przekroczyły już poziom 37 mln mkw., co świadczy o wysokim stopniu rozwoju tej branży. Kluczową rolę niezmiennie odgrywa tzw. Wielka Piątka – regiony te skupiają ponad 70 proc. krajowych zasobów i odpowiadają za 80 proc. całkowitego popytu. W Warszawie, na Górnym Śląsku oraz w Polsce Centralnej odnotowano rekordowe wyniki, gdzie na każdym z tych rynków wynajęto ponad 1 mln mkw. powierzchni.
W strukturze popytu dominują obecnie renegocjacje umów. Firmy wolą dbać o stabilność operacyjną i optymalizację kosztów w obecnych lokalizacjach niż decydować się na ryzykowne przeprowadzki czy nagłe powiększanie przestrzeni.
Deweloperzy działają w sposób bardzo przemyślany. W budowie pozostaje obecnie jedynie 1,8 mln mkw. powierzchni, a większość tych projektów realizowana jest pod konkretne zamówienia najemców (formuły BTS i BTO). Inwestycje spekulacyjne zostały mocno ograniczone, a ich rozpoczęcie zależy zazwyczaj od wcześniejszego podpisania umów przednajmu.
Pustostany w skali całego kraju zajmują około 2,5 mln mkw., co daje średni wskaźnik na poziomie 7 proc. Sytuacja jest jednak zróżnicowana regionalnie:
Czynsze pozostają stabilne, choć w najnowocześniejszych obiektach typu „prime” widać trend wzrostowy. W regionach z większą liczbą pustostanów najemcy mogą liczyć na atrakcyjne pakiety zachęt, które obniżają czynsze efektywne.
Specjaliści przewidują, że rynek przechodzi obecnie z fazy gwałtownego wzrostu do etapu dojrzałego, gdzie liczą się precyzyjne inwestycje oparte na realnym zapotrzebowaniu.
– W miarę ograniczania dostępnej podaży, odnowienia umów najmu prawdopodobnie nadal będą dominować w strukturze popytu. Nowe transakcje będą bardziej selektywne, z większym naciskiem na ekspansje. Deweloperzy pozostaną ostrożni przy rozpoczynaniu nowych projektów, koncentrując się na głównych rynkach oraz tych o najniższych wskaźnikach pustostanów. W lokalizacjach o wyższym poziomie niewynajętej powierzchni właściciele będą coraz bardziej skłonni oferować zachęty, aby przyciągnąć potencjalnych najemców – ocenia Dorota Koseska, Director, Industrial Agency, Avison Young.
Z perspektywy firm wynajmujących magazyny sytuacja stała się bardziej komfortowa niż w latach największego boomu. Większa dostępność lokali w wybranych miejscach wzmocniła pozycję negocjacyjną najemców. Decyzje o wyborze magazynu są teraz poprzedzone głęboką analizą – firmy patrzą nie tylko na czynsz bazowy, ale przede wszystkim na całkowite koszty operacyjne (opłaty za energię, efektywność budynku).
Coraz częściej poszukiwane są obiekty o podwyższonym standardzie technicznym, umożliwiające automatyzację czy posiadające dużą nośność posadzki. Standardem staje się planowanie długofalowe – wiele przedsiębiorstw zaczyna analizować rynek nawet na dwa lata przed wygaśnięciem obecnej umowy, by zapewnić sobie najlepsze warunki.
Obecny rok przynosi kilka wyraźnych trendów, które zmieniają oblicze branży:
Dołącz do newslettera
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji