Polski rynek pogrzebowy w obliczu zmian

Data dodania: 7 stycznia 2026
Kategoria:
Branża pogrzebowa w Polsce

Polska branża pogrzebowa pozostaje jednym z najbardziej rozdrobnionych sektorów usługowych w kraju. Obecnie działa w niej około 2,5 tys. zakładów pogrzebowych.

– Branża funeralna w Polsce obecnie jest bardzo rozdrobniona. Są to głównie firmy rodzinne, które zostały założone na początku lat 90. Przy zmianie ustroju pojawiło się wiele małych podmiotów, które przez te 30 lat doskonale się rozwinęły. Mamy również spółki miejskie zarządzane przez przedsiębiorstwa usług komunalnych. To firmy, które zarządzają również cmentarzami – mówi Marek Cichewicz, prezes Grupy Klepsydra.

Z danych zawartych w raporcie Federacji Przedsiębiorców Polskich i Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej „Branża pogrzebowa w Polsce. Diagnoza i wyzwania” wynika, że w rejestrze REGON figuruje formalnie ok. 4 tys. podmiotów zajmujących się działalnością pogrzebową, lecz aktywnie działa mniej więcej połowa z nich. Dominują jednoosobowe działalności gospodarcze – mikrofirmy stanowią aż 96 proc. całego rynku. Dla porównania, w Niemczech działa ok. 5 tys. firm pogrzebowych, a jedną ogólnokrajową siecią jest Ahorn. Podobnie w Wielkiej Brytanii funkcjonują duże sieci, m.in. Dignity i Cooperative, oraz kilkadziesiąt regionalnych grup firm. Zdaniem eksperta, Polska wkrótce pójdzie w tym samym kierunku.

– Konsolidacja rynku usług pogrzebowych jest czymś naturalnym. Osoby, które w latach 90. zakładały swoje firmy, w tej chwili zastanawiają się, co zrobić: czy kontynuować działalność poprzez przekazanie firmy wskazanym osobom, czy ewentualnie sprzedać je takim firmom jak nasza – ocenia Marek Cichewicz. – Branża pogrzebowa w Polsce niewiele się różni od tej, która była na Zachodzie: czy w Hiszpanii, czy we Francji, gdzie w latach 90. ten rynek zaczął się konsolidować. Teraz przychodzi ten moment w Polsce. To w tej chwili jest właściwy moment na konsolidację rynku usług pogrzebowych w naszym kraju.

Grupa Klepsydra, jedyna spółka z branży notowana na GPW, planuje wykorzystać ten proces. Strategia zakłada, że w ciągu pięciu lat firma zbuduje grupę kapitałową złożoną z około 20 podmiotów, które łącznie będą kontrolować ok. 10 proc. rynku.

Potrzeba nowego prawa i regulacji

Rozdrobniona struktura rynku utrudnia ocenę faktycznej skali branży, ponieważ mikrofirmy nie mają obowiązków sprawozdawczych. Polska Izba Branży Pogrzebowej wskazuje, że zaledwie co czwarta firma oficjalnie zatrudnia pracowników, co może sugerować rozmiary szarej strefy. Szacunki z raportu PIBP z 2020 roku mówią nawet o miliardzie złotych w nieformalnym obrocie.

– Mamy starą ustawę pogrzebową, która została wprowadzona w 1959 roku. Niestety obowiązujące prawo nie postępuje za ewolucją branży pogrzebowej. Czyli generalnie potrzebujemy przede wszystkim nowego prawa pogrzebowego. To jest podstawowy problem. Projekt nowej ustawy jest już w Sejmie, natomiast nadal oczekujemy na kolejne kroki ze strony rządu – wyjaśnia Marek Cichewicz. – Ten projekt ustawy opracowywany przez rząd może nie jest dokładnie taki, jaki sobie wymarzyliśmy, ale chcielibyśmy, żeby został przede wszystkim wprowadzony, żeby podążał za tym, co się dziś w branży pogrzebowej dzieje.

Obowiązująca ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych w dużej mierze opiera się na regulacjach sprzed niemal stu lat. Eksperci podkreślają konieczność wprowadzenia zezwoleń na prowadzenie działalności pogrzebowej, w tym minimalnych wymogów dotyczących zatrudnienia czy zaplecza technicznego. Obecnie rejestracja firmy pogrzebowej nie wymaga specjalnych pozwoleń, podobnie jak kremacja, transport zwłok, sprzedaż akcesoriów pogrzebowych, ekshumacja czy balsamowanie. Brak regulacji rodzi wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa sanitarnego i epidemiologicznego.

– W usługach pogrzebowych zaczyna dominować kremacja, a nie ma tego w starej ustawie pogrzebowej. Nie ma tam również podstawowych pojęć: co to jest trumna, krematorium. Jest szereg rzeczy, które musimy uregulować – podkreśla Marek Cichewicz. – Klienci firm pogrzebowych, a statystycznie 2–2,5 razy w życiu przychodzimy do domu pogrzebowego, żeby zorganizować ceremonię pogrzebową, potrzebują nowych rozwiązań, które zabezpieczą i nas, i naszych bliskich.

Proponowana nowelizacja ma uprościć formalności dla rodzin zmarłych. Tradycyjną kartę zgonu miałaby zastąpić jej elektroniczna wersja, a zgłoszenie zgonu w urzędzie stanu cywilnego przestałoby być konieczne. Nowe przepisy przewidują też zniesienie obowiązku odprawy konsularnej dla trumien i urn w polskich placówkach dyplomatycznych na świecie.

Dołącz do newslettera

Copyright © ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Antygen.pl  Skład magazynu Franczyza & Biznes: Aera Design