Sieci herbaciarni chcą zmienić nasze przyzwyczajenia

Autor: Redakcja
Data dodania: 25 czerwca 2014
Lokal t-bar by Dilmah

Lokal t-bar by Dilmah

Jesteśmy w światowej czołówce pod względem ilości wypijanej herbaty. Nie mamy jednak konkretnego stylu picia bursztynowego naparu. Chcą to wykorzystać właściciele sieci herbaciarni. Liczą, że zamiast wyciągać paczkę herbaty z kuchennej szafki, będziemy ją zamawiać u mistrzów ceremonii.

Według danych firmy Euromonitor International i Banku Światowego Polska znalazła się w pierwszej dziesiątce krajów, w których odnotowano największe spożycie herbaty. Zajmując w rankingu ósme miejsce wyprzedziliśmy m.in. Francuzów, Amerykanów i Włochów. Marta Głowska z biura handlowego sieci herbaciarni Czas na Herbatę wyniki rankingu tłumaczy tak: – Po fascynacji kawą, wracamy do naszych upodobań. Zawsze lubiliśmy herbatę i tak naprawdę nie zrezygnowaliśmy z niej – wyjaśnia.

Dostrzega jednak, że zaczynamy coraz więcej oczekiwać od tego naparu. Lubimy próbować nowych smaków. Coraz częściej umawiamy się na herbatę, ale niekoniecznie w domowym zaciszu. – Wątpię jednak, że uda nam się kiedykolwiek dorównać pod tym względem Turcji czy Rosji. Myślę, że niezależnie od tego, czy będziemy pierwsi czy drudzy, zawsze będziemy w światowej czołówce ze względu na ilość wypijanej herbaty. Podstawą do takiej prognozy są nasze tradycje i przyjemność, którą czerpiemy z filiżanki pełnej gorącego naparu – zaznacza.

Polski rynek herbat czarnych wart jest około 1,47 mld zł. Dla właścicieli herbaciarni to impuls do działania. Wielu widzi potencjał w rozwoju sieci franczyzowej. Marta Głowska mówi, że wydatki związane z otwarciem sklepu firmowego Czas na Herbatę wynoszą od 50 tys. zł wzwyż, w zależności od wielkości lokalu. Z kolei uruchomienie punktu partnerskiego kosztuje od 3 tys. zł wzwyż. Dodatkowo franczyzobiorca zobowiązany jest do stałego zakupu herbaty, kawy i ziół od franczyzodawcy na zasadzie wyłączności.

Lokal sieci Bubble House.Sieć franczyzową rozwija też właściciel marki Tea for You. Firma zajmuje się sprzedażą detaliczną herbaty, kawy, ziół i związanych z tym akcesoriów. Punkty sprzedaży Tea for You są otwierane m.in. w postaci modułów handlowych (tzw. „wysp”), instalowanych np. w centrach handlowych. Powierzchnia takiego punktu to około 7-8 m². Przewidywana suma inwestycji wynosi 32-33 tys. zł. W ramach tego konceptu istnieje również możliwość otworzenia standardowego sklepu. O rozwoju sieci franczyzowej myśli także Herbaciarnia Czajnik działająca w Gliwicach. Na razie w sieci partnerskiej działa jeden lokal.

– Pracujemy nad rozwojem systemu franczyzowego. Jednak nie jest łatwo znaleźć odpowiedniego partnera – zaznacza Bartłomiej Hilszczański, właściciel herbaciarni. W branży herbaciarni wielkość inwestycji zależy od wielkości i lokalizacji lokalu. W ocenie Bartłomieja Hilszczańskiego, to nie koszty są główną barierą. Okazuje się, że najważniejsze są cechy osobowości potencjalnego partnera. Jego predyspozycje biznesowe i rozumienie istoty działania w sieci franczyzowej.

– Niestety zdarza się, że osoby, które chcą działać w systemie franczyzowym nie mają o tym pojęcia. Myślą, że same już nic nie będą musiały robić. Uważają, że mogą nie angażować się w ten biznes i jednocześnie liczyć zyski. W rzeczywistości tak nie jest – tłumaczy. Austriacka sieć herbaciarni Demmers Teehaus również dostrzega potencjał polskiego rynku. Na razie pod tą marką działa sześć punktów w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu. Sieć chciałaby wejść do kolejnych dużych miast na zasadzie franczyzy. Idealny typ lokalizacji to galeria handlowa, centrum miasta lub inna duża ulica handlowa.

Potencjalny franczyzobiorca powinien dysponować powierzchnią handlową, która wynosi około 25-35 m² oraz magazynem liczącym 5 m². Ponadto z siecią barów herbacianych wszedł do Polski producent herbat marki Dilmah. Pierwszy polski t-Bar Dilmah został otwarty trzy lata temu w Warszawie. Korzyści z serwowania herbaty dostrzegł również biznes kawiarniany. W październiku 2013 roku światowa sieć kawiarni Starbucks otworzyła pierwszą herbaciarnię Teavena w Nowym Jorku. Wcześniej Starbucks kupił sieć sklepów z herbatą tej marki.

Biznes rozkręca się jesienią

Paweł Dudziak kierownik ds. zarządzania wiedzą w firmie Gourmet Foods zaznacza, że tradycyjnie serwowana herbata jest napojem sezonowym.
Bardziej popularnym w miesiącach jesienno-zimowych. To dobry czas na otwarcie herbaciarni czy punktu sprzedażowego. – Możemy jednak poszerzyć swoje możliwości. Na przykład w lecie zaproponować herbatę mrożoną, albo zimny, orzeźwiający napój na bazie herbaty. Może okazać się, że herbata jest napojem całorocznym, dopasowującym się do rytmu pór roku i potrzeb konsumentów – opowiada.

Najchętniej pijemy herbaty czarne. Rzadko przy tym pamiętamy o różnorodności tych smaków. W ocenie Pawła Dudziaka tzw. klasyczna herbata to napój, który się pije niezależnie od wieku. Wyzwaniem dla branży jest nie tyle przekonanie ludzi do picia herbaty ile zwrócenie ich uwagi na to, że picie tego naparu może być również atrakcyjne i modne. – Nie chodzi więc o to „czy”, ale „jak” należy pić herbatę. W branży herbacianej najskuteczniejszą metodą nie jest „opowiadanie” o nowoczesnym wizerunku herbaty, ale pokazanie go w praktyce – podkreśla.

Herbaciane nisze

Zdaniem Jarosława Nogala z sieci barów Bubble House, herbata to w Polsce wciąż postać bezosobowa. – Pomimo, że nie jesteśmy klasyczną herbaciarnią, uważam, że sama kultura picia herbaty w Polsce nie jest specjalnie gloryfikowana. Nie ma też konkretnego stylu picia herbaty – zaznacza.
Bary oferujące napoje typu bubble tea burzą dotychczasowe myślenie o herbacie jako o złocistym, gorącym naparze.

Uruchomienie takich lokali jest też droższe w porównaniu do klasycznych herbaciarni czy sklepów z herbatą. Paweł Nastański z sieci Bubbleology zaznacza, że wymagana kwota inwestycji w przypadku tego konceptu to około 150-200 tys. zł. Są też tańsze koncepty, np. YanTea.
– Kwota inwestycji w bubble tea od YanTea-Mix of coctails jest zależna od rodzaju współpracy. W przypadku inwestycji w „wyspę gastronomiczną” trzeba zapłacić od 45 tys., a w przypadku uruchomienia lokalu około 80 tys. zł – podsumowuje prezes zarządu YanTea Maria Huk.

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - Pomysły na biznes

Data dodania: 22 kwietnia 2022
E-handel dodał skrzydeł kurierom
Data dodania: 30 marca 2022
Biznes na wsi
Data dodania: 21 marca 2022
Natura i biznes
Data dodania: 6 stycznia 2022
Home staging - jak przygotować nieruchomość do sprzedaży?

zobacz więcej

Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Data dodania: 3 stycznia 2022
Te 30 franczyz najbardziej interesuje Polaków
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram