Czy lodziarnia to dobry pomysł na biznes?

Autor: Redakcja
Data dodania: 18 lutego 2013
Foto: freeimages.com
Czy lodziarnia to dobry pomysł na biznes?

Wzmożony ruch w lodziarniach trwa w Polsce od kwietnia do września, przy czym najgorętsze dla branży miesiące przypadają na okres letni. Do rozpoczęcia tegorocznego sezonu zostało już niewiele czasu. Niebawem Polacy ochoczo zamienią gorącą czekoladę i ciasto na mrożone desery w różnej postaci. Czy warto więc zainteresować się własną lodziarnią i zarabiać na sprzedaży mrożonych słodkości?

Kilka faktów

Sezon lodziarski trwa w naszym kraju średnio 6 miesięcy i w dalszym ciągu jest mocno uzależniony od pogody – najchętniej sięgamy po mrożone słodkości w upalne dni podczas wakacji. Zdaniem specjalistów przekształcenie lodów w produkt całoroczny to zadanie długoterminowe, choć wcale nie skazane z góry na porażkę. Przykładem mogą tu być Skandynawowie, którzy – mimo dużo surowszej pogody – aż trzy razy częściej sięgają po mrożone desery niż Polacy. Wszystko więc w rękach producentów, którzy muszą na każdym kroku uświadamiać konsumentów, że spożywanie lodów ma wiele zalet. Wbrew obiegowej opinii lody nie są aż tak kaloryczne, jak mogłoby się wydawać. Trzy owocowe kulki to 90 kcal, podczas gdy jedna jagodzianka ma ich aż 285. Poza tym lody są bogate w witaminy, naturalne składniki i lekko strawne białko pochodzące z serwatki.

Konsumpcja lodów w Polsce systematycznie wzrasta. Według najnowszych badań TNS OBOP konsumujemy 4,2 litra lodów rocznie. To nadal sporo poniżej europejskiej średniej, która wynosi nieco ponad 7 litrów. W ciągu ostatnich kilku lat rynek lodów rósł średnio o 10 proc. w skali rocznej i zdaniem ekspertów nic nie wskazuje na to, żeby  te tendencje miały się odwrócić. Spożywanie lodów według badań SMG/KRC deklaruje ponad połowa gospodarstw domowych (51,2%). Niezależnie od pory roku, blisko 14,6% deklaruje spożywanie lodów raz w tygodniu lub częściej, 22,6% przynajmniej 2-3 razy w miesiącu, a 17,9% raz w miesiącu (17,9%).

Sprzedaż lodów – dużo możliwości

Sezon lodowy w Polsce zacznie się za niespełna dwa miesiące. To ostatni moment na podjęcie decyzji o otwarciu własnej lodziarni. Strach o powodzenie biznesu jest rzeczą naturalną, dlatego jeżeli nie chcemy traktować pierwszego sezonu jako poligonu doświadczalnego warto zainteresować się ofertą franczyzową istniejących już i działających z powodzeniem na polskim rynku konceptów franczyzowych. A tych z każdym rokiem przybywa. Warto jednak postawić na innowacyjność projektu – zminimalizujemy w ten sposób skutki ewentualnej klęski pogodowej.

Przed przystąpieniem do sieci trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie ile chcemy zainwestować w lodowy biznes. Możliwości jest wiele i każdy znajdzie coś na własną kieszeń. Szeroka oferta franczyzowa zawiera całoroczne lodziarnio-kawiarnie, niewielkie stoiska w centrach handlowych a także sezonowe punkty ustawiane przy uczęszczanych chodnikach i bulwarach w dużych wakacyjnych  kurortach.

Należy pamiętać, że o ile niewielką budkę z lodami możemy otworzyć w praktycznie dowolnym miejscu, to w przypadku tradycyjnej lodziarni warto postawić na sprawdzone lokalizacje w galeriach handlowych, przy reprezentacyjnych ulicach miast czy w sąsiedztwie ekskluzywnych sklepów i drogich hoteli. Wiadomo więc, że rozrzut cenowy podczas realizacji projektu będzie spory – w przypadku wyboru droższego konceptu możemy jednak liczyć na dużo wyższe dochody, a jego prowadzenie będzie możliwe także poza sezonem, co znacząco może poprawić opłacalność inwestycji.

Szeroka oferta franczyzowa

Sieci franczyzowe stale zapraszają do współpracy franczyzobiorców. My pokusiliśmy się o przybliżenie kilku z nich. Na początku warto zaznaczyć, że w 2012 roku franczyzobiorcy wyjątkowo chętnie wybierali koncepty związane z serwowaniem zimnych deserów, aczkolwiek najczęściej lokowali swoje biznesy w galeriach handlowych, gdzie przez cały rok mogą liczyć na względnie stabilny przychód.

Wartą zainteresowania ofertę dla przyszłych franczyzobiorców ma największa w Polsce franczyzowa sieć lodziarni z lodami amerykańskimi, tzw. świderkami – LodyBonano. Do tej pory białostocka sieć rozwijała się tylko poprzez uruchamianie punktów przyulicznych, sprzedających swoje produkty na wynos. Sprzedaż lodów w tego typu lokalizacjach jest jednak bardzo podatna na sezonowość, co powodowało, że punkty zarabiały głównie latem, zaś zimą były zamykane bądź wprowadzały ofertę zimową (gofry, rurki), która jednak nie przynosiła już tak dużych zysków. Właściciel sieci, firma Multi Ice zdecydowała się na wprowadzenie drugiego konceptu – wysp, które będę otwierane w centrach handlowych i prosperowały przez cały rok.  Przystąpienie do konceptu to koszt ok. 70 tys. zł, ale firma umożliwia wypożyczenie maszyny produkującej lody, dzięki czemu inwestycja spada do kilkunastu tysięcy zł. Lody Bonano nie pobierają od partnerów opłaty z tytułu przystąpienia do sieci, istnieje natomiast opłata miesięczna, w wysokości 500 zł.

Kolejnym przykładem sieci poszukującej franczyzobiorców jest, specjalizująca się w produkcji i sprzedaży lodów włoskich, firma Gotti. Aktualnie sieć planuje rozwijać się także w dużych polskich miastach. Do tej pory franczyzobiorcy, aby rozpocząć działalność pod szyldem marki, musieli za 40 tys. zł kupić maszynę do wyrobu lodów. Nowym pomysłem firmy na obniżenie tych kosztów jest wynajem urządzenia za 2 tys. zł. miesięcznie.

Swoją sieć franczyzową stale powiększa też sieć lodziarni Carte d’Or Cafe. Cel działań jest jeden – bezpośrednia konkurencja z lodziarniami Grycan. Potencjalny franczyzobiorca musi dysponować lokalem zlokalizowanym w uczęszczanym miejscu – firma nie stawia wymagań odnośnie wielkości miasta, weryfikuje jedynie opłacalność danego przedsięwzięcia. Nakłady finansowe, z którymi musi liczyć się franczyzobiorca zależą od skali projektu. W przypadku najtańszej opcji (wymagana powierzchnia to 25-30 mkw.), minimalny wkład to 50 tys. zł. netto. Jeżeli franczyzobiorca chciałby otworzyć lokal premium (powierzchnia od 130 do 160 mkw.), musi liczyć się z wydatkiem w przedziale 200-300 tysięcy złotych. We współpracy handlowej franczyzodawca kładzie szczególny nacisk na sprzedaż lodów, dzięki czemu zyski generowane są przez obydwie strony umowy. Firma nie pobiera opłaty licencyjnej za przystąpienie do konceptu.

Franczyzobiorców poszukuje też koncern General Mills, właściciel marki Häagen-Dazs. Firma prowadzi w Polsce na razie dwie placówki franczyzowe. Lodziarnie Häagen-Dazs otwierane są tylko w najlepszych, prestiżowych lokalizacjach i najpopularniejszych punktach komunikacyjnych,  gwarantujących duży przepływ zamożnych klientów. Franczyzobiorca sieci samodzielnie poszukuje lokalu i podpisuje umowę najmu. Cena otwarcia lokalu pod szyldem Häagen-Dazs może wynieść nawet 500 tysięcy złotych. Franczyzodawca oferuje pomoc w analizie biznesowej inwestycji, pakiet szkoleń oraz wsparcie marketingowe.

Firmą, która postawiła na franczyzę jest dobrze znana na polskim rynku Zielona Budka. Do niedawna jej produkty były dystrybuowane wyłącznie w sklepach oraz lodziarniach partnerskich, współpracujących na luźnych zasadach. W 2011 roku firma postanowiła jednak rozpocząć budowę sieci w oparciu o lokale franczyzowe. Każdy franczyzobiorca Zielonej Budki otrzymuje dostęp do wypracowanej strategii biznesowej oraz zostaje wprowadzony w prawa rządzące rynkiem. – Relacja pomiędzy partnerami oparta jest na ścisłym, ciągłym i długoterminowym współdziałaniu. Głównym założeniem jest rentowność dla obu stron projektu i sukces na polu świadczonych usług – zapewnia spółka. Wydatki związane z otwarciem placówki są negocjowane z franczyzobiorcą indywidualnie.

Jedną z szybciej rozwijających się sieci franczyzowych w naszym kraju jest ICE’N’GO. Produkty marki sprzedawane są sezonowo, w mobilnych lub stacjonarnych punktach sprzedaży, w miejscach o dużym natężeniu ruchu turystycznego. Sieć wyspecjalizowała się w sprzedaży mrożonych deserów przygotowywanych w oparciu o opatentowaną technologię kriogeniczną z użyciem ciekłego azotu – w temperaturze -197°C, ze świeżego mleka, śmietany, owoców i soków owocowych oraz naturalnych aromatów, bez dodatku cukru. Zainteresowani przyłączeniem do konceptu franczyzobiorcy powinni dysponować kapitałem od 15 do 35 tys zł netto (w zależności od potencjału posiadanego lub proponowanego miejsca). System licencyjny wyróżnia się brakiem opłat franczyzowych. Podstawowym warunkiem uzyskania prawa do franczyzy jest możliwość prowadzenia sprzedaży w miejscu o powierzchni od 4 do 6 mkw. i znajdującym się w takiej lokalizacji jak: wesołe miasteczka, parki rozrywki, aquaparki, miejsca o dużym natężeniu ruchu turystycznego i plaże.

Należy zwrócić też uwagę na coraz silniejszą ekspansję sieci oferujących mrożone jogurty. Warto wyróżnić tu Yogen Früz, który jest światowym liderem w sprzedaży mrożonych jogurtów i posiada ponad 1,2 tys. placówek w 25 krajach na całym świecie. Miniony rok był dla firmy udany, sieci jako jedynej na rynku mrożonych jogurtów w Polsce udało się powiększyć ilość jednostek franczyzowych. Yogen Früz oferuje swoim franczyzobiorcom kilka wariantów stoisk, dzięki czemu punkt z mrożonymi jogurtami można otworzyć już za kwotę 50 tys. zł na powierzchni 5m².

Podstawa to dobra lokalizacja i pomysł

W przypadku każdego biznesu podstawową kwestią jest lokalizacja. Wybierając miejsce do otwarcia własnej lodziarni, szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na ilość mieszkańców w mieście, ewentualną konkurencję czy też natężenie ruchu koło potencjalnego punktu. To, że w bliskiej odległości znajduje się podobny koncept nie musi skreślać wybranej przez nas lokalizacji, bywa że zdrowa konkurencja wpływa pozytywnie na prowadzenie tego typu biznesu – wszystko jednak zależy od konkretnej sytuacji.

Jak wynika z przedstawionych wyżej przykładów, w Polsce nie brakuje sprawdzonych konceptów franczyzowych na prowadzenie własnej lodziarni. Jednak jak na każdym rynku, zawsze znajdzie się miejsce na coś nowego – podstawą jest dobry pomysł. W Wielkiej Brytanii otwarto niedawno lodziarnie dla psów. Lody dla czworonogów podawane są w wafelku. Psy mają do wyboru dwa smaki. Pierwszy z nich to zmielone psie herbatniki zmieszane z lodami, drugi to mieszanka kurczaka i specjalnego rodzaju baleronu, szynki. Ciekawe czy pomysł sprawdzi się także w Polsce?

Adam Gieras

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - Pomysły na biznes

Data dodania: 22 kwietnia 2022
E-handel dodał skrzydeł kurierom
Data dodania: 30 marca 2022
Biznes na wsi
Data dodania: 21 marca 2022
Natura i biznes
Data dodania: 6 stycznia 2022
Home staging - jak przygotować nieruchomość do sprzedaży?

zobacz więcej

Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Data dodania: 3 stycznia 2022
Te 30 franczyz najbardziej interesuje Polaków
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram