Eko-Polak na zakupach

Autor: Redakcja
Data dodania: 2 listopada 2015
Kategoria:
Foto: pixabay.com
Rynek żywności ekologicznej jest od kilkunastu lat jedną z najszybciej - i mimo kryzysów - trwale rosnącą branżą.

Co dziesiąty Polak regularnie kupuje żywność ekologiczną. W 2016 roku rynek może osiągnąć wartość miliarda złotych. O ekoklienta walczą zarówno sklepy specjalistyczne, jak i supermarkety, dyskonty oraz lokalne bazarki.

Wartość rynku produktów ekologicznych wynosi około 700 mln zł. Bio Planet, lider rynku w zakresie konfekcjonowania i dystrybucji żywności ekologicznej prognozuje, że będziemy kupować coraz więcej takich artykułów. Do 2022 roku ich sprzedaż będzie rosnąć o około 20% rocznie. W ciągu ostatniej dekady powierzchnia certyfikowanych gospodarstw rolnych wytwarzających produkty ekologiczne wzrosła jedenastokrotnie, a na rynku funkcjonuje około 600 sklepów specjalistycznych. W opinii Bio Planet, w każdym mieście liczącym kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców jest miejsce na placówkę z produktami ekologicznymi.

Z kolei w ocenie Sławomira Chłonia, prezesa zarządu Organic Farma Zdrowia, rynek żywności ekologicznej jest od kilkunastu lat jedną z najszybciej - i mimo kryzysów - trwale rosnącą branżą. W okresie od 2013 roku wzrósł on o 10% i wszelkie dane pokazują, że kolejne lata przyniosą podobne wzrosty w wyniku rosnącej świadomości społeczeństw w kwestii zdrowego odżywiania oraz w wyniku zmniejszającej się różnicy w cenie zakupu żywności ekologicznej w stosunku do cen żywności konwencjonalnej.

– Żywność ekologiczna jest droższa średnio o 30% ze względu na dużo wyższe koszty jej produkcji, niższe zbiory oraz nadal stosunkowo niską podaż. W 2013 roku 2 mln producentów rolnych z 170 krajów posiadało certyfikat ekologiczny i uprawiało rolnictwo ekologiczne na 43 mln ha. W Polsce Rynek ten w 2013 roku szacowano na około 700 mln zł, tj. 0,25% całego polskiego handlu detalicznego  produktami spożywczymi. Przeciętne wydatki Polaków na produkty ekologiczne to blisko 17 zł na osobę, czyli 4 euro rocznie. Jest to 21 razy mniej, niż wydaje obywatel Niemiec i 40 razy mniej, niż mieszkaniec Danii. Dla porównania, przeciętny konsument w takich krajach jak Francja, czy Wielka Brytania wydaje na certyfikowaną żywność nie mniej niż 60 euro w ciągu roku – mówi w rozmowie z nami Sławomir Chłoń.

Szef Organic Farma Zdrowia przewiduje, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat nastąpi co najmniej 15-20% wzrost rynku ekoproduktów w skali roku. Szacuje się również, że w 2016 roku rynek powinien osiągnąć wartość miliarda złotych. Możliwy jest także scenariusz, jaki miał miejsce w wielu krajach Europy Zachodniej - szczególnie w Szwecji, gdzie przez kilka lat wzrost rynku wynosił nawet ponad 50% rocznie.

PODAŻ ROŚNIE

Według Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, pod koniec 2014 roku w Polsce działało 426 certyfikowanych przetwórni, o niemal 5% więcej niż rok wcześniej. Polacy najchętniej kupują ekologiczne produkty roślinne, jaja, miód oraz produkty zwierzęce, np. wyroby wędliniarskie. Dużym popytem cieszy się także ekologiczne pieczywo. Ekoprodukty dostępne są już nie tylko na bazarach lub w specjalistycznych sklepach, lecz także coraz częściej trafiają na półki supermarketów.

Z danych Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (SGGW) wynika, że już co dziesiąty Polak regularnie kupuje żywność ekologiczną, doceniając za smak, wysoką jakość oraz walory prozdrowotne. Wzrost zainteresowania tego typu produktami to efekt nie tylko zwiększającej się świadomości zdrowotnej Polaków, lecz także coraz lepszej podaży. Zwiększa się liczba producentów żywności ekologicznej, a co za tym idzie - spadają jej ceny.

– Wierzymy w potencjał branży żywności ekologicznej i prozdrowotnej, dlatego konsekwentnie rozwijamy Grupę Kapitałową Organic Farma Zdrowia. Naszą misją jest również edukowanie społeczeństwa na temat odżywiania dobrego dla zdrowia. Chcemy pokazać dlaczego warto spożywać oferowaną przez nas żywność, czy używać naszych kosmetyków. W tym celu wydajemy magazyn Go Organic! na łamach, którego wypowiadają się eksperci - naukowcy, dietetycy i lekarze – opowiada Sławomir Chłoń. Firma prowadzi też różne akcje, np. interaktywny program edukacyjny „W 90 Dni Do Eko”, którego celem jest stopniowe kształtowanie dobrych nawyków żywieniowych. Ponadto Agnieszka Kaniewska, ekspert ds. odżywiania Organic Farma Zdrowia prowadzi prelekcje na temat odżywiania dobrego dla zdrowia oraz udziela indywidualne porady.

– Z pewnością trafiliśmy w branżę, która cały czas się rozwija, a my konsolidujemy różne podmioty z obszaru zdrowego odżywiania, tj. dostarczające ekologiczne i prozdrowotne produkty spożywcze.  Zarówno poprzez handel detaliczny - sieć delikatesów z żywnością ekologiczną i prozdrowotną Organic Farma Zdrowia, Organic Zielone Oko oraz Wega, handel hurtowy - poprzez spółkę Eko-Wital, która jest wyspecjalizowanym importerem i dystrybutorem produktów ekologicznych i naturalnych o zasięgu ogólnopolskim, stowarzyszoną spółkę Bio Planet oraz poprzez gastronomię - stowarzyszoną spółkę GREEN WAY - największą sieć barów i restauracji wegetariańskich. W ten sposób staramy się rozwijać naszą ofertę, rozszerzać siatkę dystrybucji produktów eko. W konsekwencji rozwijać rynek żywności ekologicznej i być liderem w tej branży – kontynuuje Sławomir Chłoń.

Dodaje, że w 2006 roku kiedy powstała spółka - po przejęciu firmy Organic Market - Organic Farma Zdrowia posiadała 5 sklepów. Dzisiaj ma 39 jednostek handlowych - Delikatesy stacjonarne i internetowe. Jakie znaczenie dla rozwoju tej marki ma franczyza?

– Wierzymy w potencjał modelu biznesowego w oparciu o ten model biznesu. Strategią spółki na lata 2015-2020 jest dynamiczna rozbudowa sieci obiektów handlowych głównie poprzez otwarcia sklepów partnerskich w ramach franczyzy. Spółka planuje kolejne otwarcia delikatesów w najlepszych centrach handlowych i ulicach handlowych, w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. W tym przypadku nie ilość nowych sklepów będzie ważna, lecz ich lokalizacja, wielkość i jakość powierzchni handlowej. Zamierzamy również pozyskiwać lokale umiejscowione na najlepszych osiedlach i ulicach handlowych w największych i średnich miastach celem otwierania sklepów prowadzonych przez partnerów spółki w ramach - będącego w ostatniej fazie przygotowań - systemu franczyzowego. Celem jest osiągnięcie 100 sklepów w 2018 roku – podsumowuje Sławomir Chłoń.

EKOLOGIA NIE WSZYSTKIM SŁUŻY

Rynek ekożywności dużo obiecuje, ale nie dla wszystkich jest łaskawy. Pamiętamy o zakonnikach z Tyńca, którzy kilka lat temu ogłosili śmiałe plany budowy sieci sklepów pod marką Produkty Benedyktyńskie. Sieć oparta na franczyzie ruszyła w 2006 roku i początkowo szybko się rozwijała. Docelowo bracia zakonni chcieli mieć 100-120 placówek. Według różnych
danych (niektóre punkty przetrwały zaledwie kilka miesięcy i dziś nie sposób się ich doliczyć) sieć liczyła około 70 sklepów i zaczęła się szybko kurczyć. Dlaczego? Benedyktyni z Tyńca znaleźli się pod lupą wojewódzkiego oddziału Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Krakowie. Urzędnicy po kontroli zarzucili zakonnikom, że użyte przez nich surowce do produkcji pochodzą z zagranicy, np. śledzie z obszarów Atlantyku - a miały być polskie.

W trakcie kontroli ustalono także, że produkty mnichów były robione „przy użyciu zmechanizowanych linii technologicznych według powszechnie stosowanych metod”. I nie posiadały jakiegokolwiek związku z tradycyjnymi metodami produkcji stosowanymi od wielu lat przez benedyktynów. Przedsiębiorcy zakonnicy nie byli jedyni, którzy znaleźli się w opałach. W ub.r. Inspekcja Handlowa zakwestionowała co piątą sprawdzoną partię produktów eko. Żywność oznakowana wyrażeniami bio, eko i organic powinna pochodzić z rolnictwa ekologicznego. Oznacza to, że musi zawierać co najmniej 95% składników ekologicznych, czyli m.in. niemodyfikowanych genetycznie, uprawianych bez sztucznych nawozów, z zastosowaniem ograniczonej liczby substancji dodatkowych. Sprawdzono 980 partii, kwestionując 219 (22%).

ZIELONA WYSPA EKOLOGICZNA

Polska ekożywność gości coraz częściej nie tylko na naszych stołach. Warzywa pochodzące z krajowych upraw ekologicznych cieszą się dużym zainteresowaniem m.in. w Japonii, Singapurze i Stanach Zjednoczonych. Jak mówi Paweł Krajmas, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych „Polska Ekologia”, na tych rynkach Polska jest odbierana jako zielona wyspa ekologiczna, a produkty z Polski jako żywność wysokiej jakości. W celu zdobycia nowych rynków zbytu stowarzyszenie przygotowało program „EkoEuropa – jakość i tradycja”, którego wartość wynosi 7,2 mln zł. To jedyny program ekologiczny w Europie realizowany właśnie przez polską organizację. Stowarszyszenie szacuje, że w podczas trzyletniego okresu działania tego programu sprzedaż produktów ekologicznych w Singapurze, Japonii i Stanach Zjednoczonych wzrośnie od 20 do 50%. W stowarzyszeniu działa obecnie 50 firm. Paweł Krajmas liczy na współpracę z kolejnymi przetwórcami i producentami, zachęcając ich do wspólnego działania.

JAK WYBIERAĆ PRODUKTY EKOLOGICZNE?

Często wygląd żywności ekologicznej bywa mniej atrakcyjny w porównaniu z żywnością nieekologiczną z uwagi na jej naturalne metody produkcji oraz zakaz stosowania substancji poprawiających barwę oraz strukturę i konsystencję. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów radzi: Zweryfikuj miejsce zakupu - „ekobazary”, czy sklepy „ekologiczne” lub z tzw. „zdrową żywnością” nie zawsze oferują żywność ekologiczną.

Określenia te wykorzystywane są do celów marketingowych i nie przesądzają o tym, że w miejscach tych oferowana jest wyłącznie żywność ekologiczna; Nie ufaj reklamie - wyrażenia „z ekologicznie czystych rejonów”, itp. nie wskazują, że produkt jest ekologiczny. Produkty ekologiczne można rozpoznać po ich etykietach, na których umieszczone są słowa „ekologiczny”, „eko” lub „bio” oraz unijne logo produkcji ekologicznej („ekoliść”) i numer jednostki certyfikującej. Tylko takie oznakowanie produktu daje gwarancję jego ekologicznego pochodzenia; Zwróć uwagę na oznakowanie - można sprawdzić, czy ekologiczne warzywa i owoce sprzedawane bez opakowań („luzem”) są rzeczywiście ekologiczne.

Jeżeli produkty ekologiczne oferowane są do sprzedaży bez opakowań jednostkowych, sprzedawca musi posiadać aktualny certyfikat, zawierający wykaz produktów ekologicznych, wydany przez upoważnioną jednostkę certyfikującą. Certyfikat świadczy o tym, że na wszystkich etapach wytwarzania produktu zastosowane zostały ekologiczne metody produkcji; Uważaj na krótsze terminy przydatności do spożycia i daty minimalnej trwałości żywności ekologicznej. Pamiętaj, że warunki jej przechowywania są bardziej rygorystyczne z uwagi na zakaz stosowania w większości przypadków substancji konserwujących i przeciwutleniających.

Irina Nowochatko-Kowalczyk

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - O tym się mówi

zobacz więcej

Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram