Gotowanie na kółkach - moda czy standard?

Data dodania: 26 stycznia 2017
Foto: Rybkodajnia

Mówią o sobie food truckowcy. Nie traktują siebie nawzajem jako konkurencji, lecz kumpli, z którymi mogą zdziałać więcej. Są dzisiaj tu, a jutro tam, stając się ważnym elementem kuchni streetfoodowej.

Kraków. Impreza miejska Żarcie na kółkach. Warszawa. O tytuł najlepszego food trucka ubiega się kilkadziesiąt „szamowozów”: z burgerami, pizzą, egzotycznymi i orientalnymi potrawami, ze słodkościami. Kielce. W mieście odbywa się Street Food Polska Festiwal, w ramach którego można spróbować jedzenia z food trucków. Płock. Pierwszy w tym mieście festiwal food trucków. Do miasta zjechało 15 mobilnych restauracji z całej Polski. Wrocław. Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa – Strefa Food Trucków.

To zaledwie kilka przykładów wydarzeń kulinarno-kulturalnych, które odbyły się w okresie od kwietnia do czerwca 2016 roku. Lista imprez, w których główną rolę odgrywały mobilne koncepty gastronomiczne jest o wiele dłuższa. Biorąc pod uwagę, że sezon w gastronomii plenerowej może trwać do końca października, lista imprez się wydłuży.

BRANŻA SIĘ ROZWIJA

Mobilna gastronomia to nie tylko przyczepy. Są to również wózki i rowery gastronomiczne, z których serwowane są m.in. lody, hot dogi, hamburgery, kawa i inne napoje. Furgonetki z bufetem na wynos oferują bardziej złożone dania na gorąco - pizzę, sushi i inne dania kuchni światowej (amerykańskiej, meksykańskiej, tureckiej, polskiej). W segmencie mobilnej gastronomii rozwinęły się też usługi wynajmu sprzętu i organizacji imprez. Działa również szereg firm organizujących warsztaty kulinarne w plenerze.

W Polsce największe sieci mobilnych przyczep gastronomicznych zbudowały koncepty lodowe (Lody Bonano, Lodolanadia, Lody Marsjano, Lodostrefa). Tłumaczy to m.in. fakt, że mobilna gastronomia to biznes sezonowy. Wraz z nadejściem upalnych dni rośnie zapotrzebowanie na zimne desery i napoje. Mobilne lodziarnie to także często kawiarnie serwujące mrożoną kawę i inne desery.

Mobilne lodziarnie pozwalają lepiej dopasować się do wymagań rynku oraz umożliwiają sprzedaż lodów także w miejscach, gdzie z różnych względów postawienie tradycyjnego lokalu byłoby niemożliwe. Ile jest food trucków w Polsce? To pytanie pozostaje otwarte. Biorąc pod uwagę to, że z jednej strony co sezon przybywa kolejnych przedsiębiorców wyruszających w drogę z kuchnią na kółkach, z drugiej są też i tacy, którzy z różnych powodów zawieszają ten biznes. Branżowy serwis informacyjny Food Truck Portal pokusił się jednak o podanie takiej liczby.

Należy wziąć pod uwagę fakt, że policzył jedynie te pojazdy, które zostały zarejestrowane w tym serwisie i jest ich około 350. Jak pokazuje mapa food trucków (poglądowa lokalizacja w poszczególnych miastach), najwięcej furgonetek działa w aglomeracji warszawskiej – 142, a najmniej w Szczecinie i okolicach - 9. Natomiast prawie tyle samo jest na północy kraju w miejscowościach nadmorskich - 62 i na południu - 60.

ZANIM URUCHOMISZ WŁASNEGO FOOD TRUCKA

Gastronomia na kółkach kusi nie jednego poszukiwacza przygód z żyłką do przedsiębiorczości. Jednak, jak przypomina Food Truck Portal, serwis skupiający społeczność food truckerów, zanim zdecydujesz się na taki biznes dokładnie przyjrzyj się rynkowi, pomyśl co możesz zaoferować i czy na pewno klienci potrzebują kolejnej przyczepy z burgerami. Zastanów się, czy skorzystać z franczyzy, czy tworzyć własną, unikalną markę?

Jeżeli już wymyśliłeś co chcesz serwować klientom, to zorganizuj imprezę i sprawdź menu na swoich znajomych. Sprawdź także, jakie są możliwości znalezienia miejsca do postawienia food trucka w swoim mieście. Pomyśl czy stać Cię na gotowy food truck czy  będziesz remontował i dostosowywał samochód we własnym zakresie (kupno gotowego samochodu z atestami sanepidu zwiększy koszty, ale znacznie skróci czas i zmniejszy ilość formalności niezbędnych do uruchomienia biznesu).

Warto jest też zastanowić się czy będzie to biznes sezonowy, czy całoroczny i porozmawiać z właścicielami funkcjonujących food trucków - poznać zalety i wady tego typu biznesu. I najważniejsze – przygotuj rzetelny biznesplan!

Mobilna gastronomia ma to do siebie, że w porównaniu do tradycyjnych lokali restauracyjnych nie wymaga wysokich nakładów inwestycyjnych. W tym segmencie rynku, własny biznes można rozpocząć od 30 tys. zł. Taką ofertę ma m.in. firma Wojtex, właściciel kilku dobrze prosperujących franczyz gastronomicznych. Podobną kwotę wymaga od inwestora sieć małopowierzchniowych punktów gastronomicznych Meat & Fit, w ramach której możliwe jest uruchomienie przyczepy mobilnej.

W tego typu biznesie nie ma tzw. górnej granicy inwestycji. W zależności od tego, co będzie serwował punkt koszt gotowej do pracy przyczepy może sięgnąć i 200 tys. zł. Na taki koszt inwestycji składa się kupno nowego samochodu, wyposażenia i oklejenia pojazdu oraz montaż wyposażenia sanitarnego. Jednak dzięki dostępnym na rynku konceptom, mobilną gastronomię zaliczamy do biznesów o jednym z najbardziej przystępnych progów inwestycyjnych, co zachęca do uruchomienia własnego food trucka.

Irina Nowochatko-Kowalczyk

Zobacz nasz katalog sieci franczyzowych i upewnij się która franczyza będzie dla Ciebie najlepsza.

Dołącz do newslettera

Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl  Skład magazynu Franczyza & Biznes: Aera Design