
Jakość produktu i obsługi, czystość, dobór asortymentu, dogodne godziny otwarcia, cena oraz logo Carrefour to klucz do walki z konkurencją – mówi Mirosław Mielniczuk, który prowadzi 5 sklepów Carrefour Express.
Który format sklepu Pan prowadzi?
Z dostępnej oferty wybrałem dla siebie format Carrefour Express i na dzień dzisiejszy prowadzę 5 sklepów.
Dlaczego handel?
Z handlem jestem związany od ponad 20 lat, bo lubię pracę z ludźmi, a w tej branży jest to dla mnie łatwe i przyjemne. Uważam jednak, że handel to nie jest zajęcie dla każdego, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie o klienta trzeba nie tylko dbać, ale również zabiegać.
Co przekonało Pana do wejścia we współpracę z siecią Carrefour?
Współpracę z siecią Carrefour rozpocząłem 12 lat temu i na tamten czas był to najlepszy wariant współpracy franczyzowej. I niezmiennie wciąż tak uważam. Działanie pod znanym logo nie tylko przyciąga klientów, ale przynosi szereg benefitów, z których chętnie korzystam.
Czy miał Pan doświadczenie w tej branży?
Tak, oczywiście. Byłem przedstawicielem handlowym, a potem kierownikiem sprzedaży w branży spożywczej w wiodącej firmie na terenie Warszawy. Od początku miałem świadomość jak wygląda praca w handlu i postanowiłem zostać szefem samym sobie (śmiech).
Kto poszukuje lokalizację i prowadzi negocjacje dotyczące warunków wynajęcia lokalu - franczyzodawca czy franczyzobiorca?
To zależy, gdyż oba warianty są stosowane. W moim przypadku sam szukałem dobrej lokalizacji i negocjowałem wszelkie warunki najmu dla każdego z moich sklepów. Dzięki temu miałem realny wpływ na cały proces realizacji.
Co przekonuje klientów do zakupów w Pana sklepie?
W moich sklepach kładę nacisk na jakość i dostępność produktów oraz profesjonalną obsługę. Ale w dzisiejszych czasach liczy się również cena, staram się więc zaoferować moim klientom dobre jakościowo produkty w jak najlepszych cenach.
Na co najbardziej zwracają uwagę klienci?
Klienci zwracają uwagę tak naprawdę na każdy aspekt funkcjonowania sklepu - na czystość, ułożenie produktów na półkach, cenę oraz obsługę. Zdaję sobie sprawę, że konkurencja na rynku jest spora, dlatego staram się dbać o każdy najmniejszy szczegół.
Ile osób trzeba zatrudnić, by sklep działał bez zakłóceń?
W sklepach o powierzchni 50-100 m², a takie aktualnie prowadzę, potrzeba zatrudnić około
4-5 osób. Oczywiście każdy sklep ma swoją specyfikę, ale można uznać, że do 2 osób na zmianie w zupełności wystarczy.
Jakie wsparcie centrali jest najbardziej potrzebne przedsiębiorcom, którzy stawiają pierwsze kroki w tym biznesie?
Na pewno wsparcie informatyczne, dokładnie chodzi o systemy wymagane do prowadzenia sklepów. Nie mniej ważnym czynnikiem jest tez pomoc Managerów Regionalnych przy utrzymania odpowiednich standardów sieci Carrefour.
Czy podczas rozmów na temat przystąpienia do sieci miała Pani możliwość kontaktu z innymi franczyzobiorcami sieci?
Tak. Na początku mojej przygody z Carrefour potrzebowałem kontaktu z franczyzobiorcami, żeby dowiedzieć się jak najwięcej na temat funkcjonowania tej sieci franczyzowej i bez problemu umożliwiono mi taki kontakt.
Czy Pana zdaniem model biznesowy Carrefour jest odporny na tanie formaty, które zalewają polski rynek?
Moim zdaniem model biznesowy Carrefour jak najbardziej odpowiada na tanie formaty, co nie zmienia faktu, że ten rodzaj działalności pędzi do przodu, rozwija się i trzeba szybko reagować na różnego typu impulsy.
Jak radzi sobie Pan z konkurencją?
Konkrecja zawsze była, jest i będzie, ale dla mojego modelu biznesu i prowadzenia sklepów nie jest jednak tak uciążliwa i nie ma negatywnego wpływu na funkcjonowanie. Jednocześnie motywuje mnie to do działania i dążenia do bycia lepszym. Jak już wspominałem, jakość produktu i obsługi, czystość, dobór asortymentu, dogodne godziny otwarcia, cena oraz logo Carrefour to klucz do walki z konkurencją. I na razie to mi wystarcza by świetnie prosperować i rozwijać swój biznes.
Dziękuję za rozmowę
Edyta Rozmus
Dołącz do newslettera
Ważne linki
Na skróty
Katalog franczyz
Kwoty inwestycji