Franczyza w Polsce

Autor:
DATA DODANIA: 26 listopad 2019

Foto: pixabay.com

Skromne budki z pieczywem odchodzą w zapomnienie. Zamiast tego mieszkańcy miast coraz częściej kupują pieczywo w nowoczesnych piekarniach franczyzowych, a do tego biorą na wynos kawę i crossainta.


Trudno się dziwić, bo zmienił się sposób, w jaki jemy. Coraz częściej Polacy z braku czasu lub z wyboru wolą zjeść gotowe ciastko niż brać do pracy kanapki. Mniej osób wstaje o świcie by kupić dla rodziny chleb – pieczywo dostępne jest wszędzie. Po wypieki sięgamy nie z przymusu ale dla przyjemności i coraz większe znaczenie ma dla nas sposób podania czy duży wybór. Część osób po chwilowym zachwycie zagranicznymi sieciami kawiarni przekonała się też, że w biegu woli swojskie, zdrowe wypieki niż drogie muffiny czy panini.

JEMY MNIEJ CHLEBA ALE...

Jak wytłumaczyć rosnącą popularność takich piekarni, skoro od lat spożycie chleba spada? Rzeczywiście, coraz rzadziej kupujemy zwykłe bułki. Jednocześnie jednak trwa moda na produkty bezglutenowe czy pełnoziarniste, którą można wykorzystać. Im ciekawszy pomysł na lokal i bardziej oryginalny asortyment, tym większa szansa na sukces. Stąd łączenie piekarni z kawiarniami czy tworzenie w nich działów fit, gdzie można też kupić pełnoziarniste kanapki i świeżo wyciskane soki. Niektóre piekarnie już od kilku lat rozwijają sieci punktów nowego typu. Inne były zmuszone zmienić się, by przetrwać na trudnym rynku. Wśród największych sieci tego typu są Gorąco Polecam Nowakowski, Oskroba, SPC i Putka. Istnieją też piekarnie działające na lokalnym rynku, jak obecna w okolicach Krakowa Halagarda.

WYDATKI NA START

Zdarza się, że konieczne jest zatrudnienie piekarza. Często jednak produkty dowożone są z magazynu firmy lub wypiekane są z gotowych półproduktów. Wtedy wystarczy pracownik, który obsłuży zaplecze. Większość sieci wymaga zainwestowania kilkudziesięciu tysięcy złotych w dostosowanie lokalu. Dzięki temu wszystkie punkty sieci wyglądają tak samo. Stąd bierze się też częściowo popularność tych miejsc, w których można usiąść wygodnie i zjeść rogalika, a pieczywo wyłożone jest za dużą, przeszkloną ladą. Nie zawsze prowadzenie części kawiarnianej jest obowiązkowe, choć to właśnie na zestawach kawy i słodkich wypieków czy kanapek można zarobić najwięcej. W przypadku otwarcia punktu kawowego nie obejdzie się bez kupna przynajmniej podstawowej wersji profesjonalnego ekspresu, a to koszt rzędu kilku tysięcy złotych.  Konieczne będzie zatrudnienie co najmniej dwóch pracowników, bo taki punkt sprawdza się zwykle wtedy, gdy jest czynny od wczesnego poranka, gdy większość osób idzie do pracy, po późne popołudnie, gdy ostatni z niej wracają. W tych piekarniach, które rzeczywiście wypiekają pieczywo na miejscu, nie obejdzie się bez piekarza lub cukiernika. Do tego trzeba doliczyć opłatę licencyjną, która zamyka się w kwocie 3 – 12 tys. zł.

KAWIARNIA JAK PIEKARNIA?

Podsumowując, łącznie trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu co najmniej 40 tys. zł, co wydaje się dużą kwotą, gdy mowa o tak prozaicznym biznesie, jak sprzedaż chleba. Czy konieczne jest ponoszenie aż takich nakładów? Niestety tak. Warto zauważyć, że asortyment w takich piekarniach jest w porównaniu z tradycyjnymi dość drogi. Zdarzają się chleby za ok. 2 zł jak w markecie, ale na półkach można też znaleźć chleb orkiszowy za 8 zł czy „czyste ziarno” za kilkanaście złotych. Do tego kanapki za 4 – 12 zł i kawy, których cena jest podobna. Jak widać, klienci takich miejsc niekoniecznie liczą każdy grosz. Zależy im raczej na szybkości, jakości i ciekawej ofercie. Polskie piekarnie muszą przy tym konkurować z międzynarodowymi kawiarniami, które chętnie podbierają im klientów, oferując „swojskie” smaki i praktyczne przekąski. Stąd w przypadku nowoczesnej piekarni, która chce przetrwać na rynku, estetyczne wnętrze, kawa czy miejsce, gdzie można usiąść i odstawić zakupy, to raczej konieczność.

DUŻE NASYCENIE W MIASTACH

Nie ma dużych ograniczeń, jeśli chodzi o lokalizację, bo w przypadku chleba obowiązuje stara prawda: jemy go wszyscy. Z uwagi na dość wysokie ceny takich produktów, najchętniej wynajmowane są lokale w pobliżu biurowców i dużych osiedli. Popularne są też dworce i okolice deptaków. Widać jednak nowy trend. W Warszawie, Krakowie czy Poznaniu w dzielnicach wieżowców rynek jest tak nasycony, że coraz więcej nawet dużych sieci piekarni deklaruje, że rozważy propozycje otwarcia kolejnego punktu w miasteczku poniżej 40 tys. mieszkańców, czy nawet 25 tys. mieszkańców. Ryzyko może być wtedy nieco większe, ale często można je zrównoważyć np. wynajmując mniejszy lokal i ograniczając asortyment. Osoby, które chcą być bliżej know-how znanych sieci piekarni, ale nie stać ich na dużą inwestycję, mogą na początek podjąć współpracę na innych zasadach. Kilka popularnych firm z tego sektora poza franczyzą oferuje dowóz pieczywa swojej marki do piekarni czy kawiarni zainteresowanej taką współpracą.

ILE TO KOSZTUJE?

Koszt otwarcia lokalu:40 – 120 tys. zł.
Średni miesięczny zysk: 500 – 7000 zł

Zwrot inwestycji: 12 – 36 miesięcy

Artykuły które powinny Ci się spodobać

Własny Biznes
Autor: / Listopad 19, 2019
Własny Biznes
Autor: / Listopad 12, 2019
Własny Biznes
Autor: / Sierpień 8, 2019

A może te Cię zaciekawią

Aktualności
O tym się mówi
Aktualności
Autor: / Wrzesień 27, 2019

Prezentacje franczyz



Szkolenia

DLA FRANCZYZODAWCÓW

ZARZĄDZANIE SIECIĄ FRANCZYZOWĄ - 22.01.2020

ROZWÓJ FIRMY POPRZEZ FRANCZYZĘ - 15.01.2020

DLA KANDYDATÓW NA FRANCZYZOBIORCÓW

FRANCZYZA - SPOSÓB NA WŁASNY BIZNES - 29.01.2020

Jak kupić franczyzę

Jak zarządzać franczyzą