Franczyza w Polsce

Opublikowano: 25 maj 2017
Franczyzodawcy często pomagają nawet w wyborze odpowiedniej lokalizacji.

Foto: Carrefour

Własny sklep to jedna z najczęstszych form przedsiębiorczości Polaków. Z handlu utrzymuje się kilkaset tysięcy rodzin i mimo ekspansji dyskontów i supermarketów może to być całkiem niezły biznes. Jak zabrać się za otworzenie własnego sklepu?

Przede wszystkim liczy się lokalizacja. Ok. 70% Polaków mieszka w małych miastach i na wsi, gdzie nie docierają hipermarkety – nie opłaca im się działać na małych rynkach. Połowa rodaków mieszka w mieszkaniach o niedużej powierzchni, to zaś nie wpływa pozytywnie na możliwość robienia dużych zakupów, zapasów. Nasz rynek jest pod tym względem bardzo specyficzny, bo statystyczny Polak chodzi na zakupy aż 361 razy w ciągu roku. Niemiec, Hiszpan czy Francuz – jedynie ok. 130 razy.

Z tych statystyk wynika dość dobitnie, że otwarcie własnego sklepu nie jest złym pomysłem. Oczywiście pod warunkiem, że znajdziemy dobrą lokalizację – daleko od Biedronki czy Lidla oraz innych sklepów spożywczych. Polacy lubią robić zakupy koło domu czy pracy. Cóż, żeby otworzyć sklep, musisz mieć odpowiedni lokal handlowy. Można go kupić lub wynająć – skupmy się na tej drugiej opcji. Oczywiście idealnym wyjściem jest znalezienie lokalu, w którym była już prowadzona działalność handlowa i ma on witrynę, odpowiednio rozplanowane zaplecze, podłączenia do mediów etc. Bądź co bądź, warto znaleźć architekta, który zrobi projekt budowlany naszego sklepu. W ten sposób unikniemy wielu błędów.

BEZ ARKUSZA KALKULACYJNEGO ANI RUSZ

Równocześnie musimy skupić się na biznesplanie. Czynsz lub rata kredytu za lokal handlowy to najpoważniejsze comiesięczne obciążenie. Znając jego wysokość możemy zabrać się za solidną analizę. Ile będzie nas kosztował remont i wyposażenie? To zależy od wielkości lokalu i jego stanu. W jednym przypadku wystarczy kilka puszek farby, w drugim nie obędzie się bez kucia i gładzenia ścian. Wyposażenie również może kosztować bardzo różnie. Nowe regały są fajne, ale używane – tanie. Nowa lada chłodnicza kosztuje przynajmniej kilkanaście tysięcy, używana w dobrym stanie – kilka. Boks kasowy można kupić za kilkanaście tysięcy, ale można i za kilkadziesiąt.

Sprzęt można też wziąć w leasing, obniżając kwotę początkowej inwestycji kosztem comiesięcznych obciążeń. Pamiętajmy też, że powinniśmy zostawić sobie pieniądze na kilka miesięcy działalności sklepu, bo on nie zacznie zarabiać od razu. Następnym krokiem są pozwolenia. Nasz sklep musimy zgłosić do sanepidu, trzeba też uzyskać zgodę Straży Pożarnej. Te instytucje nie robią specjalnych problemów, o ile faktycznie nie zamierzamy otworzyć sklepu w zatęchłym pomieszczeniu z grzybem na ścianach czy w miejscu narażonym na pożary. Dlatego też warto na początkowym etapie skorzystać z pomocy architekta – on zna przepisy i będzie wiedział w jaki sposób trzeba dostosować lokal do wymogów sanepidu i PSP.

KONCESJA

Również na dość wczesnym etapie należy zacząć starania o koncesję na alkohol. Powiedzmy sobie uczciwie – bez sprzedaży piwa, wódki czy wina daleko nie zajedziemy. Wieczorami, w weekendy, przy okazji meczów etc. może być to nawet dominująca kategoria sprzedaży.
Koncesję na alkohol wydają władze gminy, dlatego też do nich należy skierować kroki. Przede wszystkim trzeba się zorientować czy limit na punkty sprzedaży alkoholu w gminie został wyczerpany czy też nie oraz czy w odpowiedniej odległości od naszego sklepu nie ma np. przedszkola. Jeśli spełniamy wymogi formalne, to na ogół z uzyskaniem koncesji nie ma najmniejszego problemu.

FRANCZYZA CZY SAMODZIELNIE?

Odpowiedź wydaje się jednoznaczna. Jeśli otwieramy normalny sklep spożywczy, z dość szerokim asortymentem, wartowziąć pod uwagę systemy franczyzowe z tej branży. Jest ich naprawdę sporo, mają ciekawe oferty oraz koncepty na każdą kieszeń i w wielu wariantach. Co zyskujemy? Przede wszystkim pomoc w otwarciu sklepu i sprzęt. Szyld – a to konkretna oszczędność, sami musielibyśmy zapłacić za niego 1 000 – 2 000 zł.

Możemy dostać koszyki, ubrania dla personelu, czasem nawet regały. Wartością nie do przecenienia są szkolenia dla właściciela i pracowników oraz pomoc merchandisera. Przede wszystkim otrzymujemy jednak gwarancję regularnych dostaw towaru w dobrych cenach oraz wyższy obrót. Szacuje się, że sklep franczyzowy dzięki znanej marce oraz know how, jakie otrzymuje franczyzobiorca, osiąga o 20 – 30% większe obroty, niż samodzielny.

Wiadomo też, że sklep działający na zasadzie twardej franczyzy jest bardziej rentowny, niż ten z „miękką”. Jego otwarcie jest też dużo droższe. Musi on spełniać bardziej wyśrubowane wymagania, lepiej wyglądać i być świetnie wyposażony. Dlatego też na początek przygody z handlem lepiej zdecydować się na miękką franczyzę. Franczyzodawcy często pomagają nawet w wyborze odpowiedniej lokalizacji.

Dlatego jeśli nie mamy jeszcze niczego na oku, możemy zgłosić się do jednej z sieci. Zrobił tak m.in. Mariusz Konopka, obecny franczyzobiorca sieci Carrefour. – Sklep na ul. Hożej w Warszawie zaproponował mi właśnie deweloper z Carrefour – mówi pan Konopka. – Wszedłem w ten biznes, widząc w nim duże szanse, wiedziałem, że to się opłaci. Trudno dojść do wszystkiego samemu i podjąć duże ryzyko. Choćby system komputerowy: nigdy nie miałem nawet styczności z komputerem, a dzięki franczyzie zostałem rzucony na głęboką wodę, musiałem podążać za najnowszymi trendami, dostosowywać się do rynku. Na szczęście cały czas miałem wsparcie ekspertów. Podobnie było ze sprzedażą samoobsługową, sam bym się nie zdecydował na wprowadzenie innowacyjnej wówczas zmiany tak szybko.

ILE TO KOSZTUJE?

W wyliczeniu nie bierzemy pod uwagę kosztów założenia działalności gospodarczej. Zakładamy, że otwieramy sklep wielobranżowy, nie delikatesy oraz inwestujemy „z głową”. Nasz sklep ma między 50 a 100 m² powierzchni.

Projekt budowlany – 3 000 zł – 5 000 zł

Remont – w zależności od powierzchni i stanu – od 2 000 zł do
20 000 zł

Wyposażenie sklepu (lada chłodnicza, regały, lodówki, kasy) – od 20 000 zł
do 50 000 zł

Koszty otwarcia (Sanepid, Straż Pożarna, koncesja, ZAIKS) – ok. 2 000 zł

Zatowarowanie – od 20 000 zł w górę.

Konrad Bagiński

Pin It
Oceń: 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
INK

Najnowsze franczyzy

Szkolenia

DLA FRANCZYZODAWCÓW

ZARZĄDZANIE SIECIĄ FRANCZYZOWĄ - 16.11.2017

ROZWÓJ FIRMY POPRZEZ FRANCZYZĘ - 23.11.2017

DLA KANDYDATÓW NA FRANCZYZOBIORCÓW

FRANCZYZA - SPOSÓB NA WŁASNY BIZNES - 29.11.2017

SONDA - MIEJ WŁASNE ZDANIE!

Na co zwracasz uwagę w pierwszej kolejności w ofercie współpracy franczyzowej?

41%
28%
14%
5%
10%