Większość pracujących w Polsce nie ma wyższego wykształcenia a dla pracodawców kluczowe jest doświadczenie

Data dodania: 23 września 2026
Kategoria: ,

Tegoroczny egzamin dojrzałości zdało 81,1 proc. maturzystów, a kolejne 12,3 proc. przystąpi do egzaminu poprawkowego w sierpniu. Choć część absolwentów zdecyduje się na pójście na studia, dane z rynku pracy wyraźnie pokazują, że brak dyplomu uczelni wyższej wcale nie zamyka drogi do kariery zawodowej. W I kwartale 2026 roku w Polsce pracowało ponad 9,7 mln osób bez wyższego wykształcenia, co stanowiło 56 proc. wszystkich zatrudnionych. Z badań Grupy Progres wynika, że dla pracodawców najważniejsze są doświadczenie oraz praktyczne umiejętności, podczas gdy na sam dyplom zwraca uwagę jedynie 20 proc. firm.

Większość osób na polskim rynku pracy nie ma dyplomu wyższej uczelni

Z danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wynika, że wyniki matur różnią się w zależności od typu ukończonej szkoły. W liceach ogólnokształcących egzamin zdało 85,9 proc. uczniów, w technikach 71,3 proc., natomiast w szkołach branżowych II stopnia było to 15,4 proc. (przy czym 28,4 proc. ma jeszcze prawo do sierpniowej poprawki). Z kolei 6,6 proc. wszystkich zdających nie zdało egzaminu z co najmniej dwóch przedmiotów, przez co nie może przystąpić do poprawki w tym roku.

Dla wielu młodych ludzi to moment wyboru między dalszą nauką a wejściem na rynek pracy. Pod koniec 2025 roku na polskich uczelniach studiowało ponad 1,32 mln osób, a w roku akademickim 2024/25 dyplom odebrało 306,6 tys. absolwentów. Mimo to trzon polskiej gospodarki tworzą pracownicy bez wyższego wykształcenia. Według danych GUS w I kwartale 2026 roku na 17,238 mln osób aktywnych zawodowo przypadało:

  • 7,532 mln osób z wykształceniem wyższym (44 proc.),
  • 4,039 mln osób z wykształceniem policealnym oraz średnim zawodowym lub branżowym (23 proc.),
  • 3,025 mln osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym lub branżowym (18 proc.),
  • 2,115 mln osób z wykształceniem średnim ogólnokształcącym (12 proc.),
  • 527 tys. osób z wykształceniem podstawowym, gimnazjalnym lub bez wykształcenia (3 proc.).

Pracodawcy stawiają przede wszystkim na praktykę i konkretne umiejętności

Dyplom uczelni wyższej wciąż pozostaje niezbędny w zawodach regulowanych, takich jak prawo, medycyna, psychologia czy praca w administracji publicznej i na wybranych stanowiskach inżynierskich. W wielu innych branżach firmy zwracają jednak uwagę na zupełnie inne cechy kandydatów. Z badania Grupy Progres wynika, że pracodawcy przy zatrudnianiu kierują się głównie doświadczeniem (78 proc.) oraz kwalifikacjami (77 proc.). Ważne są także kompetencje miękkie (60 proc.) i twarde (47 proc.). Wykształcenie wskazała jako kluczowy element zaledwie jedna piąta badanych firm.

Jednocześnie przedsiębiorstwa chętnie pomagają pracownikom w zdobywaniu wiedzy na miejscu. Aż 56 proc. organizacji oferuje zatrudnionym kursy i szkolenia, 27 proc. umożliwia podnoszenie kwalifikacji zawodowych, a 23 proc. zapewnia udział w branżowych konferencjach. Część pracodawców pokrywa również koszty nauki języków obcych oraz dalszej edukacji, w tym studiów i studiów podyplomowych (po 8 proc.).

– Studia nadal mają ogromną wartość i w wielu profesjach są konieczne. Dają solidne podstawy merytoryczne i rozwijają kompetencje, których trudno nauczyć się wyłącznie w praktyce. Nie można jednak zakładać, że sam dyplom gwarantuje dziś dobrą pracę albo wysokie zarobki. Rynek zmienia się szybciej niż programy nauczania, dlatego coraz większego znaczenia nabierają gotowość do ciągłego uczenia się, zdobywanie nowych umiejętności i praktyczne doświadczenie. Ostatecznie to właśnie kompetencje, zaangażowanie i umiejętność dostosowania się do zmian coraz częściej decydują o sukcesie zawodowym – niezależnie od tego, czy ktoś ukończył studia, czy rozwijał się inną ścieżką – mówi Anna Pietraszko, Dyrektor Projektów Consultingowych, HR i Szkoleniowych w Grupie Progres.

– Dzisiejszy rynek pracy wymaga ciągłego rozwoju, dlatego coraz większe znaczenie ma nie tylko to, jakie doświadczenie i kwalifikacje kandydat posiada w momencie aplikowania, lecz także jego potencjał oraz gotowość do zdobywania nowych umiejętności. Pracodawcy, którzy tworzą przestrzeń do nauki i podnoszenia kwalifikacji, mogą skuteczniej odpowiadać na zmieniające się potrzeby biznesu i budować zaangażowane zespoły. Coraz częściej obserwujemy również, że osoba bez wyższego wykształcenia rozpoczyna pracę na stanowisku juniorskim lub operacyjnym, a następnie awansuje dzięki szkoleniom, zdobywanemu doświadczeniu i wsparciu przełożonych, z czasem obejmując stanowiska specjalistyczne, koordynatorskie, a nawet menedżerskie – dodaje Anna Pietraszko.

Rozwój technologii i tysiące wakatów bez wymogu ukończenia studiów

Wymagania rynku pracy zmieniają się także pod wpływem nowych technologii. Z raportów World Economic Forum wynika, że wśród najszybciej rozwijających się profesji znajdują się specjaliści od analizy danych, inżynierowie fintech oraz eksperci od sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. W tych dziedzinach, podobnie jak w branży mediów społecznościowych, kluczową rolę odgrywają praktyczne projekty, znajomość programów i portfolio, a nie formalne świadectwa ukończenia uczelni.

Potwierdzają to również dane GUS z badania „Popyt na pracę 2025”. W minionym roku w Polsce obsadzonych było 12,1148 mln miejsc pracy, a pracodawcy zgłaszali 94,3 tys. wolnych etatów. Najwięcej ofert czekało w branżach, w których liczą się przede wszystkim umiejętności techniczne:

  • Robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy – 19,7 tys. wolnych miejsc,
  • Operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń – 16,1 tys. wolnych miejsc,
  • Pracownicy usług i sprzedawcy – 8 tys. wolnych miejsc,
  • Pracownicy wykonujący prace proste – 6,1 tys. wolnych miejsc.

– Na stanowiska specjalistyczne, eksperckie i menedżerskie nadal najczęściej aplikują osoby z wyższym wykształceniem i w wielu profesjach jest ono niezbędne. Zdarza się jednak, że do procesu rekrutacyjnego trafia kandydat bez dyplomu uczelni, ale z bogatym doświadczeniem, imponującym portfolio i umiejętnościami zdobywanymi przez lata. Taka osoba potrafi skutecznie konkurować z absolwentami studiów, a niekiedy nawet się wyróżnia dzięki determinacji, samodzielności i konsekwencji w rozwoju zawodowym. Dla wielu pracodawców to właśnie kompetencje potwierdzone praktyką stają się dziś argumentem przesądzającym o zaproszeniu na rozmowę – podsumowuje Anna Pietraszko, Dyrektor Projektów Consultingowych, HR i Szkoleniowych w Grupie Progres.

Dołącz do newslettera

Copyright © ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Antygen.pl  Skład magazynu Franczyza & Biznes: Aera Design