W Intelektualnie.pl franczyzobiorca musi być przedsiębiorcą i trenerem

Autor: Redakcja
Data dodania: 20 kwietnia 2011
Kategoria:


To nie jest biznes, który można prowadzić przy minimalnym zaangażowaniu, zatrudnić trenerów i pełnić jedynie rolę właściciela - podkreśla Marcin Matuszewski, twórca sieci Intelektualnie.pl.

Od jak dawna firma Intelektualnie.pl jest obecna na rynku? Skąd wziął się pomysł na tego typu działalność?

Marcin Matuszewski: Moje doświadczenie biznesowe opiewa na 6 lat, natomiast marka Intelektualnie.pl została stworzona dwa lata temu, kiedy to powstała idea, by budować sieć oddziałów w całym kraju. Pomysł na samą działalność wziął się natomiast z potrzeby skorzystania z tego typu usługi. W trakcie studiów czytanie i nauka pochłaniały mi bardzo dużo czasu. Dlatego zdecydowałem się wziąć udział w kursie technik pamięciowych i szybkiego czytania. Okazał się niezwykle skuteczny, co sprawiło, że zafascynowałem się tym tematem. A jednocześnie zauważyłem, że coraz więcej moich znajomych także było zainteresowanych poznaniem tych technik. Okazało się, że przekazywanie wiedzy na ten temat dobrze mi wychodzi, a popyt jest dość duży, postanowiłem więc zająć się tym profesjonalnie.

Jakie obserwacje na temat rynku szkoleń w Polsce - a konkretnie szkoleń z zakresu technik pamięciowych i szybkiego czytania - poczynił Pan przez ostatnie kilka lat prowadzenia firmy? Jak rozwija się rynek, kto najczęściej korzysta z tego typu szkoleń?

Rynek się rozwija, co najbardziej jest widoczne w liczbie firm, instytucji czy osób dorosłych, które decydują się wziąć udział w takim szkoleniu. Nie jest to bowiem wyłącznie produkt dla uczniów i studentów, choć są oni oczywiście naturalną grupą docelową dla tego typu kursów. Oddziały Intelektualnie.pl prowadzą kursy dedykowane trzem grupom klientów. Ok. 60 proc. przychodów generują najczęściej kursy otwarte prowadzone w grupach, do których każdy może się zapisać - najczęściej rzeczywiście przychodzą na nie uczniowie i studenci. Ale mamy też kursy dedykowane firmom i instytucjom - szkolenia, które im oferujemy są nakierowane na zdobycie praktycznych umiejętności, poprawę wydajności w odniesieniu do konkretnych zadań, za które odpowiedzialni są pracownicy biorący udział w szkoleniu. Trzecią grupę decelową stanowią klienci korzystający z kursów indywidualnych. Jest to najbardziej luksusowy, najdroższy produkt, dlatego korzystają z niego osoby dość zamożne. Jak wspomniałem, w większości oddziałów lekką przewagę mają kursy otwarte. Aczkolwiek mamy też takich franczyzobiorców, którzy wyspecjalizowali się w obsłudze firm, gdyż jest to na pewno grupa klientów o dużym potencjale. Dla przykładu, w ostatnim czasie szkoliliśmy kadrę oddziału jednego z banków, wykładowców uniwersyteckich, a także braci zakonnych.

A jak wygląda konkurencja na tym rynku?

Konkurencja w branży szkoleń z zakresu szybkiego czytania wygląda podobnie jak na rynku szkół językowych, choć oczywiście liczba firm jest zdecydowanie mniejsza. A więc działają w tej branży sieci ogólnopolskie jak np. Intelektualnie.pl czy inna firma, która bardzo cenimy - Akademia Nauki, są też firmy prężnie działające, ale wyłącznie lokalnie i są wreszcie pojedyncze osoby niezwiązane z żadną większą organizacją, które działają na podobnej zasadzie jak korepetytorzy w branży szkół językowych. Istnienie konkurencji cieszy nas i jest dla nas potwierdzeniem atrakcyjności tego rynku. I oczywiście sprawia, że staramy się być lepsi - zagwarantować efekt w jak najkrótszym czasie, a także zwrot pieniędzy, jeśli nie zostanie on osiągnięty.

Postawił Pan na rozwój poprzez franczyzę. Jak sprawdza się ta formuła w tej branży? Czy rzeczywiście możemy mówić o jednakowym poziomie usług we wszystkich oddziałach?

Efekt wszędzie gwarantujemy ten sam. Oczywiście są drobne różnice w funkcjonowaniu oddziałów. Jeden franczyzobiorca lepiej radzi sobie z marketingiem i sprzedażą, inny jest doskonałym trenerem. W niektórych oddziałach przeważa sprzedaż kursów otwartych dedykowanych uczniom i studentom, inne oddziały specjalizują się w szkoleniach firmowych. Metodologia zawsze jednak jest ta sama i daje identyczne efekty.

A jeśli chodzi o osiągane dochody, to jakie różnice występują w tym zakresie?

Osiągane dochody plasują się w przedziale od 3 do 6 tys. zł miesięcznie, a w przypadku mniejszych miejscowości, do 100 tys. mieszkańców - od 2 do 4 tys. zł. To, czy dany franczyzobiorca, jest bliżej dolej czy górnej cyfry zależy przede wszystkim od jego zaangażowania w działania sprzedażowo-marketingowe. Duże znaczenie ma także okres funkcjonowania na rynku. Wiadomo, że to praktyka czyni mistrza, tak więc franczyzobiorcy działający od ponad roku są zazwyczaj skuteczniejszymi marketingowcami i lepszymi trenerami niż ci, którzy zajmują się tym od miesiąca.

Czy zdarzyły się takie sytuacje, że ktoś w ogóle sobie nie poradził i chciał zlikwidować oddział?

Bardzo rzadko, ale tak. Zdarzało się, że po paru miesiącach prowadzenia działalności w ramach sieci Intelektuanie.pl dany franczyzobiorca dochodził do wniosku, że woli jednak wykonywać pracę, którą zajmował się wcześniej. Nie robiliśmy w takich sytuacjach żadnych problemów. Rozwiązaliśmy umowę za porozumieniem stron.

Ilu franczyzobiorców działa obecnie w sieci i jakie są dalsze plany jej rozwoju?

Obecnie mamy 41 franczyzobiorców i cały czas dążymy do tego, by było ich ok. 80-100 w całej Polsce. Oprócz tego chcemy wyjść z naszym konceptem zagranicę. Sprzedaliśmy już master licencję na Francję, zakupił ją jeden z naszych franczyzbiorców z Polski, który zdecydował się na przeprowadzkę. Już rozpoczął prowadzenie tam pierwszych szkoleń. Możliwe, że wkrótce sprzedamy także licencję na Holandię i Belgię. Jesteśmy zainteresowani pozyskaniem masterfranczyzobiorców z wszystkich krajów Europy Zachodniej, Środkowej, a także z Rosji, Ukrainy, Turcji i Maroka.

Model działania sieci zostanie przeszczepiony z polskiego rynku, czy też przygotowali Państwo dla poszczególnych krajów indywidualne programy nauczania oraz zasady prowadzenia biznesu?

Metodologię prowadzenia samego kursu, tj. nauczania szybkiego czytania oraz technik pamięciowych dostarczamy my. W przypadku krajów posługujących się takim samym alfabetem, czyli we wszystkich państwach Europy Środkowej i Zachodniej, jest ona podobna. Specjalnego dostosowania będzie wymagała w przypadku krajów, w których obowiązuje cyrylica bądź pismo arabskie. Jesteśmy już jednak przygotowani do tego, by przekazać masterfranczyzobiorcy wiedzę na ten temat. Jego zadaniem jest natomiast dostosowanie technik sprzedaży do rynku, na którym chce działać. Szacujemy, że w 80-90 proc. powinny się one pokrywać z technikami stosowanymi w Polsce, aczkolwiek mogą wystąpić drobne różnice. Będziemy wymagali od masterfranczyzobiorcy, by sam rozpoczął działalność na danym rynku, zdobył na nim rozeznanie i dostosował do tamtejszych klientów działania marketingowe zanim zacznie sprzedawać licencje kolejnym franczyzobiorcom.

Ile kosztuje taka master licencja?

Koszt wejścia z systemem Intelektualnie.pl na rynek zagraniczny szacujemy na kwotę od 5 do 25 tys. euro, w zależności od kraju. My jako właściciel konceptu będziemy zarabiać na procencie od opłat za licencje sprzedane na danym rynku.

Wróćmy jednak do Polski, gdyż tutaj wciąż do sieci może przystąpić jeszcze ok. 40-60 franczyzobiorców. Jak wygląda proces przystąpienia do sieci? I kto tak naprawdę nadaje się do prowadzenia tego biznesu? Czy wielu kandydatów musi Pan odrzucać?

Zgłasza się do nas bardzo dużo osób, wybieramy te najlepsze. Kandydat na naszego franczyzobiorcę musi posiadać szereg cech, które są niezbędne, by ten biznes był dla niego przyjemnością, by się w nim odnalazł i był w nim dobry. Najważniejszą jest otwartość na ludzi. Duże znaczenie mają też oczekiwania. Podczas spotkania informacyjnego, które jest częścią procesu rekrutacji, opowiadam dokładnie, jak prowadzi się taką firmę, czego nie należy się spodziewać, żeby uniknąć późniejszego rozczarowania.

A czego nie należy się spodziewać?

Na przykład tego, że ten biznes można prowadzić przy minimalnym zaangażowaniu, zatrudnić trenerów i pełnić jedynie rolę właściciela. Nasi franczyzobiorcy przynajmniej przez cały pierwszy rok działalności powinni zajmować się całokształtem prowadzenia oddziału, tj. pozyskiwać klientów i prowadzić szkolenia. Jeśli po tym czasie ocenią, że rzeczywiście jedna z tych ról odpowiada im zdecydowanie bardziej i rozwinęli ten biznes na tyle, by pozwolić sobie na zatrudnienie kolejnej osoby, to wtedy mogą o tym pomyśleć.

Ile kosztuje i ile czasu trwa przystąpienie do sieci?

Niedawno podnieśliśmy barierę wejścia do sieci, obecnie trzeba liczyć się z kosztem 570 zł netto za licencję oraz 4780 zł za szkolenia wraz z kaucją zwrotną. Po podpisaniu umowy każdy franczyzobiorca przechodzi trzy szkolenia odbywające się zwykle na przestrzeni trzech tygodni. Później musi samodzielnie w swoimi mieście przeprowadzić dwa darmowe szkolenia - jedno zwykle dla znajomych, drugie dla domu dziecka. Dopiero wtedy staje się pełnoprawnym franczyzobiorcą, a kontakt do niego trafia na naszą stronę internetową.

Jak w praktyce wygląda prowadzenie oddziału Intelektualnie.pl? Ile czasu zajmuje de facto prowadzenie szkoleń, a jaka część tej pracy to inne działania organizacyjne?

W pierwszym roku szczególnie dużo czasu trzeba poświęcić na zdobywanie klientów i działania promocyjne, szacunkowo ok. 3-4 godzin dziennie. Szkolenia prowadzone są głównie w weekendy, w podobnym wymiarze czasowym - ok. 4 godz. dziennie. Jak widać, nie jest to bardzo pracochłonny biznes, dlatego jedna osoba jest spokojnie w stanie udźwignąć wszystkie obowiązki związane z prowadzeniem oddziału. Nie ma potrzeby wynajmowania biura czy zatrudniania dodatkowych pracowników. Franczyzobiorcy wynajmują jedynie sale na szkolenia.

Czy zastanawia się Pan nad rozszerzeniem oferty firmy, uzupełnianiem jej o kolejne szkolenia?

Tak, cały czas w poszczególnych jednostkach testujemy różne rodzaje szkoleń, a później decydujemy, czy wprowadzamy je do oferty kolejnych oddziałów. Przykładem są szkolenia dla dyslektyków, które ułatwiają tym osobom funkcjonowanie w otoczeniu szkolnym, pomagają w czytaniu oraz pisaniu. Po fazie testów weszły one ostatnio do oferty 10 oddziałów i stopniowo będziemy je wprowadzać w kolejnych. Testujemy już także kolejne szkolenia. Koncentrujemy się także na organizowaniu różnego rodzaju wydarzeń, które wypromują naszą ofertę. Np. nasz franczyzobiorca z Gniezna zorganizował ostatnio turniej czytania, który okazał się bardzo dużym wydarzeniem w tym mieście, zaangażowały się w nie lokalne władze oraz media. Planujemy takie turnieje organizować w kolejnych miastach.

Rozmawiała Joanna Cabaj - Bonicka

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - O tym się mówi

Data dodania: 5 lipca 2022
Polska przedsiębiorczość w zapaści
Data dodania: 9 maja 2022
Kupować czy pożyczać? – oto jest pytanie
Data dodania: 25 kwietnia 2022
Czy grozi nam wojna o wodę?
Data dodania: 28 marca 2022
Doceniliśmy pracę zdalną

zobacz więcej

Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Data dodania: 3 stycznia 2022
Te 30 franczyz najbardziej interesuje Polaków
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram