Franczyza w Polsce

Prezentacje franczyz

Opublikowano: 10 lipiec 2017
Własna kawiarnia – marzenie tysięcy Polaków

Foto: freeimages.com

Wpisujemy w wyszukiwarkę hasło „jak otworzyć… - „kawiarnię” – automatycznie podpowiada sztuczna inteligencja. To marzenie tysięcy Polek i Polaków. Idylliczny biznes – spokojny, prosty i dochodowy. Nie dajcie się zwieść pozorom.

Za takie postrzeganie kawiarnianego biznesu odpowiadają seriale i spisywane w sieci historie sukcesu. W telewizyjnych tasiemcach bohaterowie często spotykają się na kawce w jakimś przytulnym lokalu, prowadzonym przez ciepłą i życzliwą osobę bez większych problemów życiowych i finansowych.

Wiele poradników biznesu zaczyna się od słów „Kasia i Basia postanowiły rzucić pracę i otworzyły kawiarnię…”. Prawdziwe życie jest bardziej brutalne. Owszem, prowadzenie kawiarni może być świetnym biznesem, nawet sposobem na życie. Ale duża liczba powstających lokali oznacza też, że sporo z nich wypada z rynku. Od czego zacząć dekompozycję mitu? Lokal? Ważny jest też profil. Myślenie o własnej kawiarni trzeba zacząć od wyboru kawy, jaką będziemy serwować oraz od tego, jaki lokal będzie mieć profil.

- W Warszawie jest sporo kawiarek mobilnych - ludzie wynajmują sobie specjalne pojazdy, w których serwują tylko kawę. Możemy przecież otworzyć kawiarnię z ciastami czy śniadaniami. Innym modelem kawiarni może być espresso bar – one są szczególnie popularne we Włoszech, ale pojawiają się też w Polsce. To lokale, w których serwowana jest tylko kawa, ewentualnie herbata czy zimne napoje. Trzeba po prostu wybrać sposób w jaki chce się poprowadzić ten lokal – mówi nam Anna Pietrzyk, menedżer kawiarni La Cafféteria, specjalizującej się w kawach z najwyższej półki.

Drugą sprawą – równie ważną - jest wybór kawy. - Czy chcemy serwować tanią kawę po to, by zarobić na niej jak najwięcej? A może wolimy serwować kawę bardzo wysokiej jakości, co wiąże się paradoksalnie z mniejszymi marżami? W każdym mieście jest pewna ustalona cena kawy, powyżej której gość nie jest skłonny za nią zapłacić - na przykład średnia warszawska za kawę z mlekiem to 10-12 złotych. Za tyle, niezależnie od ceny produktu, sprzedaje się kawę – tłumaczy Anna Pietrzyk.

Tymczasem kawa – rozumiana jako produkt, ziarna – kawie nierówna. Cenę ponosi oczywiście właściciel kawiarni. Na tym wyborze opiera się duża część biznesplanu.

- Najtańszą kawę można kupić za 40 zł za kilogram i jedno espresso (rozumiane również jako porcja) zrobić z 7 gramów. Wtedy z jednego kilograma możemy zrobić 140 kaw. Można też kupować kawę z najwyższej półki, która kosztuje od 100 zł za kilogram wzwyż i robić jedną kawę z 18 gramów. Czyli z produktu 2-3 razy droższego robić 55 porcji kawy. Od takiej kalkulacji zależy właściwie cały biznes. Niższy food cost to większy zarobek, ale miłośników dobrej kawy w ten sposób nie ściągniemy. Konsument – w szczególności w Warszawie i innych dużych miastach – jest coraz bardziej świadomy i wie czego chce, czego w kawie szuka. A więc niższy food cost nie musi się przełożyć na większe zarobki, bo taka kawa po prostu nie znajdzie wielu miłośników – mówi menedżerka La Cafféteria.

Wbrew pozorom właściciel kawiarni nie musi znać się na kawie – jednak musi wtedy zatrudnić wysokiej klasy baristę, który taką wiedzę będzie posiadał. Sprzęt – koszty, które trzeba ponieść.

Nasza rozmówczyni podkreśla, że działalność kawiarni powinna opierać się na zdefiniowanej przez Włochów zasadzie 4M. To cztery włoskie słowa: La Macchina, La Maccinadosatore, La Miscela i La Mano. Pierwsze dwa to ekspres do kawy i młynek, pozostałe oznaczają dobrej jakości mieszankę oraz rękę baristy, jego umiejętności.

- Te zasady stosują nawet ci, którzy nie są przekonani co do tego, że Włosi robią najlepszą kawę na świecie – śmieje się Anna Pietrzyk.

Przejdźmy do kosztów. Najtańszy profesjonalny ekspres do kawy można kupić już za 3 000 zł. Najdroższe kosztują kilkadziesiąt tysięcy. Optymalnym wyborem na początek może być ekspres kosztujący od 8 000 – 10 000 zł wzwyż.

- Młynek to – poza ekspresem jeden z najważniejszych sprzętów w kawiarni. To właśnie od niego w dużej mierze zależy jak będzie smakowała kawa – mówi Anna Pietrzyk.

I tu również mamy bardzo duży rozstrzał cen. Porządny młynek kosztuje około tysiąca złotych. Są i trochę tańsze, są i młynki za kilka a nawet kilkanaście tysięcy złotych. Miejscówka – wybierz z rozmysłem Za jakimi lokalizacjami powinniśmy się rozglądać? – To oczywiście zależy od modelu, jaki przyjmiemy. Możemy szukać lokalu tam, gdzie przewija się dużo ludzi.

Wtedy uzyskamy duży wolumen sprzedaży u klientów – przechodniów. Ale jeśli otworzymy osiedlową kawiarenkę w zamożnej okolicy albo w dzielnicy biurowej, gdzie gości stać na to, by wydać 10 -12 zł na kawę dziennie, to też może zdać egzamin. Stawiamy wtedy na stałych klientów - mamy z dziećmi, ludzi, którzy spotykają się przed pracą albo ze znajomymi w weekendy – mówi nasza rozmówczyni. Dobra kawiarnia powinna mieć przynajmniej 800 – 1000 zł utargu dziennie, by wyjść na plus. To kwota minimalna i podana orientacyjnie.

W rzeczywistości zależy oczywiście od poziomu płac personelu i czynszu za lokal – to wszystko musimy mieć szczegółowo rozpisane w biznesplanie. Jeśli otworzymy kawiarnię w modelu optymalnym – czyli kupując porządny sprzęt i wyposażenie, ale nie z najwyższej półki cenowej – na dochody możemy czekać kilka miesięcy.

Jeśli po roku nie zaczniemy wychodzić na swoje, to trzeba szukać rozwiązania problemu, co oznacza poważne rozważenie zamknięcia lokalu. Ta zasada dotyczy w zasadzie każdego biznesu gastronomicznego.

Ile to kosztuje?

W wyliczeniu nie bierzemy pod uwagę kosztów założenia działalności gospodarczej. Zakładamy, że kupujemy sprzęt i wyposażenie ze średniej półki cenowej. Musimy też mieć środki na przynajmniej pół roku działalności (pensje pracowników, czynsz, media).

Projekt budowlany – 3 000 zł – 5 000 zł

Remont – w zależności od powierzchni i stanu – od 2 000 zł do 20 000 zł

Wyposażenie kawiarni (bar, stoliki, krzesła) – od 10 000 zł do 50 000 zł

Podstawowy sprzęt (ekspres, młynek) – 10 000 – 15 000 zł

Koszty otwarcia (Sanepid, Straż Pożarna, koncesja, ZAIKS) – ok. 2 000 zł

Zatowarowanie – w zależności od profilu, przyjmijmy ok. 5 000 zł

Razem: 32 000 – 97 000 zł.


Konrad Bagiński

Pin It
Oceń: 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
INK

Najnowsze franczyzy

Szkolenia

DLA FRANCZYZODAWCÓW

ZARZĄDZANIE SIECIĄ FRANCZYZOWĄ - 28.09.2017

ROZWÓJ FIRMY POPRZEZ FRANCZYZĘ - 21.09.2017

DLA KANDYDATÓW NA FRANCZYZOBIORCÓW

FRANCZYZA - SPOSÓB NA WŁASNY BIZNES - 26.09.2017

SONDA - MIEJ WŁASNE ZDANIE!

Jaki masz stosunek do zmiany wizerunku popularnej marki?

To zawsze wychodzi na plus - 6.7%
Pozytywny, ale wszystko zależy od koncepcji zmiany - 80%
Negatywnie oceniam tego typu zmiany - 13.3%

Szkolenia

DLA FRANCZYZODAWCÓW

ZARZĄDZANIE SIECIĄ FRANCZYZOWĄ - 25.05.2017

ROZWÓJ FIRMY POPRZEZ FRANCZYZĘ - 11.05.2017

UMOWA FRANCZYZY W PRAKTYCE - 06.02.2017

DLA KANDYDATÓW NA FRANCZYZOBIORCÓW

FRANCZYZA - SPOSÓB NA WŁASNY BIZNES - 18.05.2017