Team skazany na sukces

Autor: Redakcja
Data dodania: 6 maja 2009
Kategoria:
logo_stp.jpg

logo_stp.jpgSzybko Tanio Pysznie (STP) - polska alternatywa dla amerykańskich fast foodów - planuje rozwinąć sieć franczyzową. Po doświadczeniach i niekwestionowanym sukcesie, jaki odniósł pierwszy lokal we Wrocławiu, restauracja chce wejść ze swoim pomysłem do innych polskich miast. O planach STP w rozmowie mówi Marzena Krupińska Dyrektor ds. Reklamy i Marketingu.

Dlaczego właśnie franczyza?
Interesowaliśmy się franczyzą właściwie od jej powstania w Polsce. Obserwowaliśmy, jak się rozwija, które firmy z franczyzy korzystają. Czytaliśmy prasę fachową. Byliśmy pewni, że to świetna metoda na szybki i fachowy rozwój. Wiedzieliśmy, że STP ma być siecią, zastanawialiśmy się tylko na jakich zasadach (system partnerski, system agencyjny). Szukaliśmy odpowiedniej firmy, która podejmie się tak ogromnej pracy, jednocześnie wyzwania – dla zbudowania podręcznika operacyjnego dla nas.

Jak długo STP działa na rynku?
stp_fotka.jpgPierwszy lokal uruchomiliśmy w sierpniu 2006r. Wówczas otwarty został pierwszy lokal we Wrocławiu przy ulicy Kuźniczej. Od października 2008 r. również na terenie Wrocławia działają dwie kolejne restauracje w Magnolia Park oraz w Centrum Handlowym Marino.

Gdzie szukaliście partnera? W ubiegłym roku odbył się Salon Franchisingu w Warszawie. Może właśnie tam?
Wiedzieliśmy, że to nie lada przedsięwzięcie. Targi franczyzowe w Warszawie nas rozczarowały do tego stopnia, że już myśleliśmy, że nie znajdziemy nikogo odpowiedniego w Polsce. Aż wreszcie trafiliśmy do Akademii Rozwoju Systemów Sieciopwych (ARSS) i pierwsze spotkanie pokazało, że myślimy podobnie i mamy podobną wizję rozwoju naszej sieci.

Rodzimym miastem STP jest Wrocław, do jakich miast ruszanie z kolejnymi restauracjami? Jakie macie plany na 2009 rok?
Jesienią otwieramy nowy lokal również we Wrocławiu. Lokalizacja jest doskonała i będzie na pewno spełnieniem marzeń wrocławskich studentów, którzy zabiegali o STP właśnie w tym miejscu.

Interesują Was małe miasta?
Raczej chcemy się pokazać w dużych miastach (powyżej 200 tys mieszkańców). Bardzo dobrym miejscem są centra handlowe. Deptaki, ulice wyłączone z ruchu samochodowego. Nie mamy tu konkretnych miast, ale  widzimy się w Poznaniu, Lublinie, Krakowie, no i w samej Stolicy.

Gdzie szukać będziecie franczyzobiorców?
stp_fotka2.jpgNasz pomysł cieszy się już ogromną popularnością. Od dłuższego czasu oferty spływają do nas drogą mailową (szczególnie z centrów handlowych), ale często po prostu nasi klienci pytają o franczyzę. Przyjeżdżają do Wrocławia, aby spotkać się z nami i porozmawiać o STP. Na pewno będziemy poszukiwać ich poprzez fachową prasę, portale internetowe.

Czy odczuwacie kryzys? Jak wyglądają wyniki ze sprzedaży w pierwszym kwartale 2009 roku?
Chociaż styczeń i luty nie były dla nas najlepszymi miesiącami, wiemy już, że kryzys nas nie dotknie. Kolejne miesiące będą tylko lepsze.

Tyle się mówi o tym kryzysie, czy nie boicie się, że odstraszy on potencjalnych franczyzobiorców? Czy to dobry moment na uruchamianie sieci?
To dobry moment, franczyza i STP to team skazany na sukces. Czasy dla franczyzy będą tylko lepsze i STP zbuduje dzięki tej formie 100 lokali w 10 lat. Nasz nowy Dyrektor ds. Jakości Pani Katarzyna Meinhardt pracuje nie tylko nad powstawaniem książki franczyzowej, ale również wprowadza ISO, co wiąże się z ogromną pracą. Na szczęście trafiamy na zaangażowanych pracowników, którym bliska jest nasza wizja rozwoju.

Czy STP to fast food?
Nie, to coś przeciwnego dla fast foodów, to multikuchnia oparta na multiproduktach.

Jak to jest z Państwa konkurencja? Macie w ogóle konkurencję?
I tak i nie. Szanujemy i uczymy się od większych sieci, ale znamy też swoje atuty. Wiemy, że możemy stać się zdrową konkurencją dla naprawdę dużych sieci.

stp_fotka3.jpgSieć STP ma stanowić alternatywę dla sieci amerykańskich barów szybkiej obsługi, chociaż w pewnym stopniu jest na tych sieciach wzorowana, czym chcecie przyciągnąć klientów?
Jesteśmy alternatywą dla niezdrowych, kalorycznych fast foodów i amerykańskich „śmieciowych” barów. Karminy faktycznie po amerykańsku, szybko, sprawnie, dajemy wolność wyboru, ale zasadnicza różnica polega na tym, że my sprzedajemy zdrowe, polskie jedzenie. Nie korzystamy z gotowych produktów, wszystkie potrawy przygotowujemy sami. Stosujemy najbezpieczniejsze składniki i surowce, tak aby zapewnić najlepszy smak.

No właśnie, STP to pierwsza restauracja w Polsce, która połączyła amerykański system sprzedaży na wagę z polską kuchnią. Na czym to polega?
Przede wszystkim na daniu klientowi wolności wyboru. To klient sam decyduje co znajdzie się na jego talerzu, sam komponuje swoje danie. Nie musi korzystać z gotowych zestawów, jego posiłek może być bardzo obfity lub bardzo skromny, to zależy od jego potrzeb.

Nie tak dawno czytałam, ze firma zamierza wejść na giełdę w roku 2012. Podtrzymujecie te deklaracje?
Tak, chcemy wejść na giełdę w 2012 roku.

Czym chcecie przekonać do siebie inwestorów?
Nasz pomysł sprawdził się we Wrocławiu. Okazało się, że wypełniliśmy niszę na polskim rynku gastronomicznym. Odnieśliśmy spektakularny sukces. Bardzo szybki zwrot kapitału będzie na pewno magnesem, który przyciągnie do nas franczyzobiorców. Gastronomia to trudny biznes, ale daje za to mnóstwo satysfakcji, pozwala się rozwijać i codziennie uczyć nowych rzeczy.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Agnieszka Grabuś, 29 kwietnia 2009 r.

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - Aktualności

zobacz więcej

Data dodania: 28 września 2022
Analiza założeń do projektu ustawy o umowie franczyzy
Data dodania: 2 września 2022
Piękno i pieniądze
Data dodania: 12 lipca 2022
Pomysły na biznes w domu
Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram