Szkoły tańca na piątkę

Autor: Redakcja
Data dodania: 22 lutego 2010
Kategoria:
Logo_lilla_houseSieć szkół tańca Lilla House chce otwierać po pięć placówek rocznie. Chętnych nie brakuje, gdyż, jak na razie, to jedyna oferta franczyzowa w tej branży.

- Franczyzobiorców poszukujemy cały czas, by z wybranymi osobami rozpocząć powoli przygotowania do inwestycji. Ale wszystkie szkoły będziemy uruchamiać dopiero we wrześniu. Co prawda, nabory wśród klientów prowadzimy dwa razy w roku – we wrześniu i styczniu, jednak jesień to najkorzystniejszy moment na uruchomienie takiego przedsięwzięcia – mówi w rozmowie z portalem FranczyzawPolsce.pl Magdalena Wieczorek ze Szkoły Tańca Lilla House.

Pod tą marką działa obecnie sześć placówek: dwie własne w Łodzi oraz cztery francyzowe: w Rzeszowie, Żorach, Raciborzu i Wieluniu. - Średnie miasteczka liczące w granicach 60-100 tys. mieszkańców, gdzie nie ma zbyt dużej oferty konkurencyjnej, okazały się strzałem w dziesiątkę. Ale to nie oznacza, że będziemy się rozwijać tylko na takich rynkach. W tym roku pojawimy się też w dużych miastach – zapowiada Magdalena Wieczorek.

Aby otworzyć szkołę tańca Lilla House, trzeba dysponować pomieszczeniami o łącznej powierzchni od 350 do 600 mkw. Należy się też liczyć z koniecznością przebudowy, bowiem jedna sala powinna mieć powierzchnię minimum 90 mkw. Lilla House dostarcza franczyzobiorcy pełen pakiet szkoleń, stałą obsługę konsultacyjną, projekt rozplanowania sal, zapewnia całą oprawę graficzną, design, a także meble robione na specjalne zamówienie. Na remont i urządzenie pomieszczeń pod szkołę tańca franczyzobiorca powinien przygotować minimum 60 tys. zł.

Franczyzobiorca Lilla House ma zagwarantowane szkolenia oraz pomoc przy rekrutacji personelu, zwłaszcza instruktorów tańca. Otrzyma także stałą obsługę konsultanta, który w każdym miesiącu przesyła do danej szkoły pomysł na akcję marketingową bądź nowy produkt, pomaga także w rowiązaniu ewentualnych problemów. Franczyzobiorca może także liczyć na wyłączność na prowadzenie szkoły Lilla House w swoim mieście. - Z naszych kalkulacji wynika, że nie ma sensu otwierać w jednym mieście większej ilości placówek. Zdarza się, że więcej osób z jednego miasta ubiega się o otwarcie szkoły pod naszą marką, ale wówczas wybieramy tylko jedną – wyjaśnia Magdalena Wieczorek.

Joanna Cabaj - Bonicka
jcabaj@arss.com.pl

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - Aktualności

Data dodania: 11 sierpnia 2022
Ponad połowa Polaków akceptuje pracę na czarno
Data dodania: 10 sierpnia 2022
Sieć Duży Ben ma już 250 sklepów
Data dodania: 9 sierpnia 2022
Franczyza czy własny biznes?
Data dodania: 8 sierpnia 2022
Franczyza na niepewne czasy

zobacz więcej

Data dodania: 12 lipca 2022
Pomysły na biznes w domu
Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram