Szkoły językowe powiększyły sieci

Autor: Redakcja
Data dodania: 25 sierpnia 2010
Kategoria:


Liczba ich placówek franczyzowych wzrosła od początku tego roku o ok. 40. Ale nie wszystkie firmy mają w tym jednakowe zasługi. Wyraźny przyrost wystąpił przede wszystkim wśród szkół mobilnych oraz wyspecjalizowanych w nauczaniu dzieci.

Nowy rok szkolny za pasem. Dla wielu osób, które chcą uczyć się języków obcych, to sygnał, że czas poszukać odpowiedniej szkoły. Konkurencja na tym rynku jest coraz większa, więc w ofertach można przebierać.

Szkoły językowe to także kolejna branża, w której upowszechnia się działanie w ramach sieci. Coraz więcej firm funkcjonujących na rynku od kilku lub kilkunastu lat chce udostępniać swoją markę oraz know-how kolejnym inwestorom zainteresowanym otwarciem szkoły. I chociaż, jak wspomnieliśmy, rynek jest już bardzo konkurencyjny, to chętnych nie brakuje.

Aczkolwiek nie wszystkie oferty cieszą się jednakowym powodzeniem. Na pewno na większe zainteresowanie mogą liczyć koncepty zawierające w sobie elementy innowacyjności, które pozwalają im wyróżnić się na rynku. Postanowiliśmy sprawdzić, ilu franczyzobiorców przed nadchodzącym nowy rokiem szkolnym udało się pozyskać poszczególnym sieciom.

Nauczą nawet niemowlęta

Największą siecią w tej branży dysponuje obecnie Helen Doron Early English wykorzystująca w nauczaniu metodę opracowaną przez brytyjską lingwistkę. Pod tą marką działają centra edukacyjne, w których angielskiego uczą się dzieci od 3. miesiąca do 14. roku życia. Liczba oddziałów Helen Doron w Polsce wynosi już ok. 165, z czego tylko 5 to placówki własne. Wynik  imponujący, ale warto podkreślić, że jest on efektem 11-letniej pracy nad rozwojem sieci.

Helen_DoronHelen Doron wciąż się rozwija, choć jest to coraz trudniejsze, gdyż coraz więcej lokalizacji jest już zajętych przez franczyzobiorców sieci. Niemniej wciąż otwierane są nowe szkoły. W tym roku powstały one już m.in. w Sopocie, Gdyni, Otwocku, Kobyłce oraz w dwóch warszawskich dzielnicach - na Woli i Żoliborzu. Niedługo ma ruszyć kolejna franczyzowa placówka - na Ursynowie.

Przez wiele lat Helen Doron nie miała praktycznie w Polsce konkurencji. Nie działały tu bowiem żadne międzynarodowe ani polskie sieci szkół wyspecjalizowane w nauczaniu dzieci. Teraz jednak zaczyna to się zmieniać. Popyt na licencje takich ośrodków jest wyraźnie wiekszy niż na licencje innych szkół językowych.

Przykładem jest Abrakadabra – sieć szkół oparta na metodzie nauczania opracowanej przez lingwistkę z Hamburga. W Abrakadabra uczą się dzieci od 2. do 12. roku życia. W nowy rok szkolny sieć wchodzi z liczbą 12 oddziałów, z czego jedenaście jest prowadzonych przez franczyzobiorców. Sześciu z nich dołączyło do sieci dopiero w tym roku. Dzieki nim Abrakadabra pojawiła się w takich miastach jak Katowice, Chorzów, Częstochowa, Zielonka czy Żywiec. Jak informuje Magdalena Karwicka – Staśkiewicz, rozwijająca sieć w Polsce, w kolejnych latach ma powstawać 5-10 takich oddziałów rocznie.

Dzieci od 2. roku życia przyjmuje także Mortimer English Club, kolejny koncept importowany z zagranicy. W Mortimerze mogą uczyć się także dorośli. Szkoła powstała w 1990 r. w Niemczech, prawdziwie szybka zagraniczna ekspansja Mortimera nastąpiła jednak dopiero w 2009 r., kiedy to zostały sprzedane licencje master m.in. na Polskę, Czechy, Słowację, Arabię Saudyjską czy Egipt. Wtedy to powstała pierwsza placówka należąca do Mortimer Poland. W tym roku firma rozpoczęła sprzedaż licencji.

– W kwietniu bieżącego roku została sprzedana pierwsza franczyza na Otwock i w niedługim czasie kolejna na dzielnicę Mokotów w Warszawie. Rozwój sieci franczyzowej to strategiczny cel dla Mortimer Poland. Do końca 2010 roku chcemy, aby liczba partnerów franczyzowych wzrosła do siedmiu – mówi Anna Bratowska, dyrektor generalny Mortimer Poland.

Doczekaliśmy się także pierwszego polskiego autorskiego konceptu szkół językowych dla dzieci rozwijanego we franczyzie. Jest to Mała Lingua, która podobnie jak inne szkoły językowe dla dzieci nie miała problemów z pozyskaniem partnerów. W nowy rok szkolny wkracza z 5 oddziałami, choć jeszcze przed rokiem działała tylko jedna placówka własna w Piasecznie. Cztery pierwsze oddziały franczyzowe powstały w Łodzi, Jeleniej Górze, Milanówku oraz na warszawskich Bielanach.

– W przyszłym roku szkolnym, czyli wraz z początkiem września chcemy uruchomić przynajmniej sześć kolejnych placówek – zapowiada Monika Ferreira, właścicielka szkoły Mała Lingua.

Moda na nauczycieli z dojazdem

Kolejny segment wyraźnie wyróżniający się na rynku tworzą sieci szkół mobilnych. Dla  franczyzobiorców na pewno mogą być zachęcające niskie koszty inwestycji w taki oddział. Koncepcja funkcjonowania takich placówek nie wymaga bowiem posiadania biura ani wynajmowania i wyposażania sal, w których będą odbywać się zajęcia. Lektor prowadzi je w domu ucznia bądź siedzibie firmy klienta (w przypadku kursów firmowych). Z drugiej jednak strony prowadząc tego typu szkołę, duży nacisk trzeba położyć na reklamę i marketing. Brak konkretnej siedziby może bowiem utrudniać wypromowanie oferty.

mobile_english_fotoNiemniej zainteresowanie takimi konceptami jest bardzo duże. Największą siecią w tym segmencie rynku jest mobile English. Liczy ona już 71 placówek, w tym tylko jedna własną i 70 franczyzowych. Firma ma o ośmiu franczyzobiorców więcej niż na koniec ubiegłego roku. Tegoroczne otwarcia miały miejsce w takich miastach jak Stalowa Wola, Tychy, Rybnik, Racibórz, Zielona Góra, Legionowo, Jabłonna czy Elbląg.

Na liście wolnych miast, w których mobile English poszukuje biorców, figuruje jeszcze ponad 160 pozycji. W kolejnych latach do sieci ma dołączyć przynajmniej 30-50 oddziałów.

Dużo mniejszą, ale także szybko się rozwijającą siecią o podobnym profilu jest Moose. Obecnie do sieci należy 16 oddziałów: 10 własnych i 6 franczyzowych. Od początku tego roku powstały 3 jednostki własne oraz 6 franczyzowych w takich miejscowościach jak Kalisz, Kłodzko, Rumia, Reda, Wejherowo i Kosakowo. Plan na najbliższe lata to otwarcie ok. 80 kolejnych szkół.

W nauczaniu z dojazdem specjalizuje się także Centrum mobilnej Edukacji powstałe z połaczenia dwóch firm mSchool (szkoła językowa) oraz Mobile Teachers (korepetycje z przedmiotów szkolnych). CmE to obecnie najmniejsza sieć spośród szkół mobilnych – liczy sześć jednostek. To jednak o trzy więcej niż na koniec ubiegłego roku. Nowe jednostki – jedna własna i dwie franczyzowe – powstały w Rzeszowie, Białymstoku i Koninie.

– Działania zmierzające do otwierania kolejnych oddziałów sieci czynimy przez cały rok. Planujemy rok 2010 zamknąć liczbą ok. 10 oddziałów – zapowiada Dariusz Wróbel, menedżer ds. franczyzy w CmE.

Otwierają i... zamykają

Bilans wśród tradycyjnie działających szkół wygląda mniej imponująco. Wszystkie co prawda pozyskują nowych franczyzobiorców i pojawiają się w kolejnych miastach. W wielu przypadkach towarzyszy jednak temu procesowi także zamykanie niektórych szkół wcześniej należących do sieci.

Taka sytuacja ma miejsce np. w Leader School, jednej z największych sieci szkół franczyzowych w Polsce. Obecnie liczy ona 31 placówek. To tyle samo, ile miała przed rokiem. Nie oznacza to jednak, że w sieci nic się nie działo. Pozyskała ona w tym roku 5 franczyzobiorców z takich miast jak Łódź, Olsztyn, Biała Podlaska, Kraków i Wieliczka. Jednocześnie jednak 5 oddziałów zniknęło z rynku. Jaki był tego powód? Tego niestety firma nie chce ujawnić ze względu na tajemnicę handlową. W kolejnych latach Leader School chce zachować podobną dynamikę otwarć – w granicach od 5 do 10.

Z kolei Akademia Językowa Open School w nowy rok szkolny wkroczy z liczbą 10-12 szkół, w tym 9-11 franczyzowych Ostateczna liczba nie jest jeszcze znana. Niedawno powstały bowiem dwie nowe placówki – w Warszawie na Bemowie oraz Bielanach. Jednocześnie jednak toczą się rozmowy na temat przejęcia dwóch oddziałów franczyzowych. Wciąż nie wiadomo, czy do tego dojdzie. Licencja franczyzowa Akademii Językowej Open School daje dostęp do trzech marek: Open School dla klientów indywidualnych, Open Translations (tłumaczenia) oraz Open Business Academy (kursy dla firm).

Nieznacznie zmniejszyła się sieć Profi Lingua – przed rokiem miała 20 jednostek własnych i 1 franczyzową, ten sezon zaczyna z 18 szkołami własnymi i 2 franczyzowymi. Do sieci dołączył w tym roku franczyzobiorca z Siedlec.

W wiekszej ilości lokalizacji można natomiast znaleźć szkołę Axon, której oferta wyróżnia się  na rynku tym, że oprócz nauki języków obcych zawiera kursy komputerowe. Przed rokiem miała ona 9 placówek, dziś jest ich 13. Ten rok przyniósł otwarcie m.in. drugiego oddziału w Toruniu oraz placówki w Rybniku.

Zdynamizowała swój rozwój także jedna z najmniejszych sieci w branży - Lingua Nova. Firma ma już 6 franczyzobiorców i jedną placówkę własną. W tym roku do sieci dołączyło trzech biorców licencji: z warszawskiego Mokotowa, Pabianic i Białegostoku.

– Działania rozwojowe sieci są prowadzone przez cały rok. Na przykład w grudniu otwieramy placówki w Bydgoszczy i Brzegu Dolnym. Trwają także rozmowy w wielu innych miastach i otwieranie naszych punktów franczyzowych odbywać się będzie sukcesywnie, średnio jeden na 2 miesiące – mówi Bartosz Szyke, prezes Lingua Nova. Z rozmów, jakie prowadzi firma, wynika, że kolejne placówki mogą powstać w takich miastach jak m.in. Nowy Targ, Zakopane, Lublin, Olsztyn, Katowice, Radom, a także w trzech miastach na Dolnym Śląsku.

Kiedy zacząć biznes w edukacji?

Najlepiej przed rozpoczęciem roku szkolnego. Wtedy bowiem najłatwiej pozyskać klientów. Wiele sieci wręcz odradza otwieranie placówek poza tym najwyższym sezonem.

– W innych terminach nie zamykamy się na potencjalnych franczyzobiorców, ale też nie rekomendujemy otwierania wtedy szkół. Chyba że ktoś chce zacząć działalność od organizowania kursów dla firm, czyli w ramach Open Business Academy. W tym segmencie jest możliwość dobrego startu także w innych miesiącach. Kursy indywidualne są jednak bardzo wrażliwe na sezonowość związaną z początkiem roku szkolnego – wyjaśnia Grzegorz Nowakowski, dyrektor sieci Akademii Językowych Open School, która nastawia się otwieranie nowych jednostek przede wszystkim od maja do sierpnia.

Oznacza to, że franczyzą w branży edukacyjnej najlepiej zainteresować się na wiosnę, jest wówczas odpowiednio dużo czasu, by uruchomić placówkę i zorganizować dla niej kampanię promocyjną. Taki rytm funkcjonowania przyjął także np. Leader School, który rekrutację franczyzobiorców tylko do maja. Jedynie przed wrześniem mogą zostać otwarte nowe oddziały sieci Profi Lingua czy Mała Lingua.

Są też jednak i takie firmy, które franczyzobiorców chcą pozyskiwać przez cały rok. Należą do nich zwłaszcza sieci mobilne, a więc mobile English, Moose oraz Centrum mobilnej Edukacji. Poza szczytem sezonowym swoje placówki zamierzają uruchamiać także m.in. Helen Doron, Lingua Nova, Mortimer czy Abrakadabra.

Dla potencjalnych franczyzobiorców z pewnością nie bez znaczenia jest także fakt, ile kosztuje wejście w taki biznes. Stacjonarne szkoły, które posiadają swoje placówki, szacują zwykle koszt otwarcia oddziału na 40-100 tys. zł. W cenie tej zawiera się licencja, adaptacja i wyposażenie lokalu oraz nakłady na reklamę. Szkoły z dojazdem do klienta są tańsze. Głównym kosztem w ich przypadku jest licencja, której cena uzależniona jest od wielkości miasta i waha się od 3 do 30 tys. zł netto. Dodatkowo należy doliczyć ok. 3-5 tys. zł na reklamę i marketing. Franczyzobiorca tych sieci powinien także dysponować samochodem.

Sieci szkół języków obcych

Sieć Liczba placówek sierpień/wrzesień 2010 Liczba placówek 2009 Plany otwarć na kolejne lata

Helen Doron Early English

165 160 od 5 do 10 rocznie
mobile English 71 63 od 30 do 50
British School ok. 60 ok. 60 b.d.
Leader School 31 31 od 5 do 10
Profi Lingua 20 21 2-3 szkoły od września 2011
Moose 16 7 ok. 80
Axon Międzynarodowa Sieć Nauczania 13 9 b.d.
Abrakadabra Centrum Języków Obcych Dla Dzieci 12 6 5-10 rocznie
Akademia Językowa Open School Między 10 a 12 11 b.d.
Lingua Nova
7 4 10 oddziałów w trakcie negocjacji, otwieranie średnio 1 oddziału na 2 miesiące
Centrum mobilnej Edukacji
6 3 4 oddziały do k. 2010 r.
Mała Lingua & Lingua Teen Space
5 1 6 oddziałów od września 2011 r.
Mortimer English Club 3 1 4 oddziały jeszcze w tym roku
First Steps (przedszkole anglojęzyczne) 2 1 2 nowe oddziały
Razem ok. 420 ok. 380 Min. 150 nowych oddziałów w planach
Joanna Cabaj - Bonicka
jcabaj@arss.com.pl

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - O tym się mówi

Data dodania: 5 lipca 2022
Polska przedsiębiorczość w zapaści
Data dodania: 9 maja 2022
Kupować czy pożyczać? – oto jest pytanie
Data dodania: 25 kwietnia 2022
Czy grozi nam wojna o wodę?
Data dodania: 28 marca 2022
Doceniliśmy pracę zdalną

zobacz więcej

Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Data dodania: 3 stycznia 2022
Te 30 franczyz najbardziej interesuje Polaków
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram