STACJE NA MIARĘ OCZEKIWAŃ

Autor: Redakcja
Data dodania: 18 listopada 2008
Kategoria:

W ubiegłym roku Statoil Poland ogłosił swoje plany strategiczne wobec polskiego rynku. Sprawdzamy, na jakim etapie znajduje się obecnie ich realizacja. Rozmowa z prezesem Statoil Poland Andrzejem Magrysiem w Stacji Benzynowej.

Czy w związku z planami zmiany nazwy koncernu StatoilHydro możemy spodziewać się jakichś zmian na polskich stacjach?
Chciałem od razu zapewnić wszystkich czytelników, że w związku z zaistniałą zmianą nazwy koncernu, nie będzie żadnej zmiany logo na stacjach. Ostateczna decyzja jest taka, że w detalu pozostanie obecne logo Statoil. Oczywiście nie można wykluczyć, że po jakimś czasie może to ulec zmianie, ale póki co, na poziomie koncernu stwierdzono, że takich zmian nie należy czynić.

Coraz częściej koncerny skupiające się na działalności wydobywczej rezygnują z detalu. Czy taką możliwość rozważa również StatoilHydro?
Takie pomysły pojawiały się w rozważaniach koncernu kilka lat wcześniej, jednak aktualna strategia StatoilHydro zakłada mocny rozwój części detalicznej biznesu w krajach, w których już jesteśmy obecni.
Pomimo tego, że gros naszego zaangażowania przypada na "upstream" (eksploatacja pól naftowych) to jednak StatoilHydro nie zapomina o innych elementach łańcucha wartości takich, jak przerób ropy (rafinerie), handel ropą i paliwami, czy właśnie detal ("downstream"). Segment detaliczny w regionie Morza Bałtyckiego pozostaje dla koncernu ważny właśnie ze względu na jego miejsce w łańcuchu wartości firmy.
Na poziomie koncernu daje się zauważyć coraz większe zrozumienie, że te właśnie obszary, choć nie przynoszą tak dużego zysku jak wydobycie ropy, są na tyle ważne, że opłaca się inwestować w ich optymalizację. I sądzę, że jest to strategia długoterminowa.

Czy w związku z tym StatoilHydro nie myśli o inwestycjach w rafinerie w naszym regionie?
To jest trudne pytanie. Trzeba tu bowiem uwzględnić szerszą perspektywę potrzeb koncernu. Z pewnością Polska jest rynkiem, który będzie rósł systematycznie przez następne lata. Widzimy tu wciąż duży potencjał rozwoju, choćby patrząc na liczbę samochodów przypadających na tysiąc mieszkańców, która wciąż jest sporo niższa od średniej europejskiej.
Można się domyślać, że zapewne każda z firm, która ma w Polsce dużą sieć stacji chciałaby mieć możliwość otrzymywania produktu z dostarczanej przez siebie ropy, bądź też z rafinerii, której jest współwłaścicielem. Takich planów jednak na dzisiaj nie mamy. Staramy się jednak w obecnej sytuacji skupić się na optymalizacji wyniku finansowego w segmencie detalicznym.

Jak wobec tego przebiega realizacja planów strategicznych wobec sieci detalicznej ogłoszonych w ubiegłym roku?
Zbliżamy się już powoli do końca 2008 roku. Myślę, że na ten moment będziemy w Polsce dysponować liczbą około 280 stacji benzynowych. Na dziś mamy ich co prawda 264, ale do końca roku otworzymy jeszcze kilkanaście nowych obiektów.
W ostatnich latach utrzymujemy bardzo mocny rytm otwarć stacji. Oddajemy do użytku ponad 30 stacji rocznie. W większości są to obiekty brandu 1-2-3 oraz franczyzowe. Pozostałą część z tej liczby stanowią pełnoformatowe stacje segmentu "premium".
Nie widzę jeszcze dziś takiej liczby, przy której, dziś czy w przyszłości, moglibyśmy powiedzieć sobie, że tyle już nam wystarczy. W ubiegłym roku wspominałem, że chcielibyśmy mieć w Polsce docelowo około 400 stacji. Dziś wydaje mi się, że liczba ta będzie nawet większa. Natomiast co do perspektywy czasowej realizacji tych zamierzeń to nie określamy tutaj konkretnego momentu, kiedy chcemy to osiągnąć. Mogę jedynie stwierdzić, że nie wyobrażam sobie roku, w którym oddamy do użytku mniej niż 30 stacji. Oczywiście ambicje mamy większe, jednak czasem niezależne od nas uwarunkowania nie pozwalają przyspieszyć pewnych procedur administracyjnych czy decyzji środowiskowych, a mogą one opóźnić otwarcie stacji nawet o kilka lat bądź nawet całkowicie ją uniemożliwić. Dlatego też trudno jest deklarować większe tempo powiększania sieci.

Mówi Pan przede wszystkim o stacjach własnych. Jakie są plany spółki wobec sieci franczyzowej?
Co roku przynajmniej kilkanaście stacji w formacie franczyzowym zasila naszą sieć. Można powiedzieć, że około połowa stacji otwieranych każdego roku to właśnie takie obiekty. Chcemy utrzymać te proporcje. Pozostałe to nasze własne placówki pełnoformatowe bądź stacje z logo 1-2-3.

Czy te ostatnie obiekty mogą docelowo stać się w pełni samoobsługowe?
Obowiązujące przepisy prawne uniemożliwiają klientom samodzielnie tankować autogaz. Jesteśmy jedynym krajem w Europie, który tworzy takie wymogi. Mam nadzieję, że w ciągu 1-2 lat uda się nam w ramach Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, doprowadzić do zmiany tych przepisów. Wówczas stacje 1-2-3 staną się w pełni samoobsługowe. Pozwoli to zwiększyć efektywność sprzedaży i zaoferować klientom jeszcze niższą cenę.

Czy stacje 1-2-3 mogą trafić do Państwa oferty franczyzowej?
W tej chwili stacje 1-2-3 działają wyłącznie jako nasze obiekty własne. Nie można jednak wykluczyć zmiany w przyszłości. W przypadku franczyzy kluczowym zagadnieniem jest jednak kwestia jaką kwotę przychodu/zysku można wygenerować w tej koncepcji sprzedaży, tak, żeby można było się nią podzielić z potencjalnym franczyzobiorcą. Stacje paliw prowadzące sprzedaż w ramach tej koncepcji nie generują żadnych innych przychodów/zysków, a marże detaliczne są tu bardzo niskie.

Czym na tle innych koncernów wyróżnia się Państwa oferta franczyzowa?
Na polskim rynku jest wiele porównywalnych ofert franczyzowych, zwanych również partnerskimi. Zaletą naszej formuły franczyzowej jest przede wszystkim jej przejrzystość. Staramy się wprowadzać do umowy wiele zapisów jasno precyzujących konsekwencje różnych zdarzeń. Umowa jest bardziej kompleksowa, dzięki czemu nasi partnerzy mają pełną jasność praw jakie im przysługują i obowiązków, które na nich ciążą. Efekty współpracy ze Statoil są więc bardzo przewidywalne. Jest to duża zaleta dla właścicieli stacji, którzy chcą się wraz z nami związać na dobrych kilka lat i wspólnie osiągać sukcesy.
Z pewnością dużą przewagą naszej oferty franczyzowej jest możliwość "odkrycia" pełnego potencjału sklepu, osiągnięcia z tej części biznesu optymalnych wyników sprzedażowych. Pod tym względem nasza współpraca z franczyzobiorcami jest najdalej posunięta. Tworzy to dużą możliwość dla potencjalnych partnerów, którzy wierzą w dalszy rozwój oferty sklepowej. Mają oni dostęp do całej naszej wiedzy na temat zarządzania sklepem, w tym poprzez szkolenia dla pracowników stacji.

Patrząc na mapę sieci Statoil w Polsce wciąż widać na niej wiele luk. Jak planujecie je wypełnić?
Ciągle staramy się uzupełniać luki na stacyjnej mapie Polski. Budowa sieci jest jednak procesem długim i trudnym. Inwestując w stacje segmentu "premium" musimy mieć pewność, że dana lokalizacja daje nam dobrą perspektywę działalności na lata.
W innym przypadku należy postawić sobie pytanie jak dużo jestem w stanie zainwestować, mając świadomość ograniczonego potencjału danego rynku. Wówczas rozwiązaniem jest wejście w takie miejsca z naszą ofertą dla segmentu ekonomicznego, czyli brandem 1-2-3. Tych stacji w miejscowościach liczących kilka czy kilkanaście tysięcy mieszkańców będzie przybywać systematycznie coraz więcej.
Nasza mapa stacji własnych bardzo dobrze uzupełniana jest obiektami franczyzowymi, które powstają głównie na trasach tranzytowych. Braki te chcemy jednak jak najszybciej uzupełnić, między innymi biorąc udział w przetargach na stacje przy autostradach.

Stacje pod logo 1-2-3 często powstają w sąsiedztwie obiektów handlowych. Czy jest to celowy zabieg z Państwa strony?
Zaplecze w postaci obiektu handlowego przy stacji 1-2-3 wpływa w pewnym stopniu na obroty stacji. Dzięki temu klienci utrwalają sobie także naszą obecność na danym rynku. Oceniamy, że można w ten sposób zyskać dodatkowo kilka procent klientów, którzy w innej sytuacji mogliby zatankować na konkurencyjnej stacji.

Mówi się, że w efekcie spowolnienia gospodarczego na świecie kierowcy będą odchodzić od paliw premium. Czy obawiają się Państwo takiego scenariusza?
Paliwa z segmentu "premium" zdążyły już uzyskać grupę stałych klientów. Jest to grupa, która na objawy ewentualnego kryzysu będzie najmniej podatna. Pamiętajmy ponadto, że nasza gospodarka jest wciąż w fazie wzrostu, co przy dużym potencjale rynku sprawia, że ewentualne spowolnienie gospodarcze dotknie nas w mniejszym stopniu.
Dlatego nie obawiałbym się zagrożenia dla popytu na paliwa z segmentu "premium" w naszym kraju - wręcz przeciwnie. Właściwie wszyscy więksi operatorzy mają te paliwa w swojej ofercie, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu ze strony rynku.

Jaki jest obecnie udział sprzedaży tych paliw na polskich stacjach Statoil?
Obecnie jest to ponad połowa sprzedawanych przez nas w Polsce paliw - co nas bardzo satysfakcjonuje. Wielkość ta ostatnio ustabilizowała się, jednak musimy pamiętać, że nasze paliwa typu "premium" - Suprema, Supradiesel oraz Supragaz są dostępne na rynku już od dłuższego czasu i okres znaczących wzrostów sprzedaży mamy już za sobą. Zdobyliśmy w tym czasie sporą, stabilną grupę klientów.

Jakie miejsce w Państwa ofercie zajmuje sprzedaż produktów innych niż paliwa?
Statoil był prawdopodobnie pierwszą z sieci w Polsce, która dostrzegła potrzebę uporządkowania sklepu na stacji paliw. Nastąpiło to pod koniec lat 90 i zaowocowało mocnym ograniczeniem oferty sklepowej. Przeszliśmy wówczas od tzw. "bazaru", gdzie na stacji można było kupić właściwie wszystko, do bardziej skoncentrowanej oferty produktowej. Wynikało to m.in. ze zmian w preferencjach zakupowych klientów, jak również z rosnącej konkurencji sieci supermarketów. Przeanalizowaliśmy potrzeby klientów naszych stacji i na tej bazie powstała oferta, którą staramy się na bieżąco udoskonalać, choćby o ofertę żywnościową dla kierowców w postaci hot-dogów czy kawy.

Gastronomia to kolejny perspektywiczny rynek dla stacji paliw. Jaki jest Państwa pomysł na tę działalność?
Oferta gastronomiczna na stacji musi mieć przede wszystkim sens dla klienta. Powinien on znaleźć na stacji to, czego się spodziewa, a być może nawet nieco więcej. Drugą ważną kwestią jest możliwa do zaakceptowania przez klienta cena oraz szybkość obsługi. Rzadko zdarza się bowiem, że klient chce spędzić na stacji więcej niż kilka minut.
Doszliśmy do wniosku, że zamiast inwestowania w rozbudowaną i nieczytelną dla klienta ofertę gastronomiczną, lepszym rozwiązaniem jest postawienie na to, co klient może nabyć szybko i niedrogo. W ciągu kilku lat konsekwentnego promowania tej oferty udało nam się osiągnąć wyniki, które bardzo nas zadowalają. Nasza oferta jest skrojona na miarę klienta stacji paliw. Dodatkowo, musi mieć on pewność, że to, co stacja mu oferuje jest dobrej  jakości - świeże i smaczne.
Można oczywiście pójść w kierunku baru, czy nawet pełnoformatowej restauracji. W naszej sieci są zapewne obiekty, które mają ku temu potencjał. Jest to jednak zapewne niewielki procent stacji przy drogach krajowych w tzw. małym tranzycie.

Inaczej jest w przypadku MOP-ów. Tam gastronomia na wysokim poziomie to wymóg obowiązkowy.
Jest to niewątpliwie wyzwanie dla przyszłych operatorów MOP-ów. Muszą oni bowiem znaleźć partnerów do realizacji takich projektów, a także wypracować struktury współpracy między sobą. Z punktu widzenia właściciela działek, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jest to niewątpliwie znaczące ułatwienie w zagospodarowywaniu tych lokalizacji. Wszystko rozstrzyga się bowiem w jednym przetargu.
My również stanęliśmy przed takim wyzwaniem i zgodnie z wymogami GDDKiA musieliśmy odpowiednie rozwiązania wypracować. Nie chciałbym jednak mówić o konkretach, ze względu na to, że procedura przetargowa wciąż się toczy.

Stacje Statoil zawsze słynęły z innowacyjności. Czy szykują Państwo dla klientów nowości w zakresie usług?
Na stacji powinno znaleźć się przede wszystkim to, czego oczekują klienci. Na różnych etapach naszej działalności w Polsce mieliśmy różne pomysły na nowe usługi na naszych stacjach. Często stawiały one przed nami spore wyzwania. Kluczowe znaczenie w naszej ofercie poza paliwowej mają sklep, myjnia oraz towarzyszące im usługi i w tym zakresie staramy się szukać ciekawych rozwiązań, które dodatkowo możemy zaoferować klientom. Korzystamy przy tym oczywiście z doświadczeń koncernu na innych rynkach. Nie jest to jednak szukanie czegoś nowego za wszelką cenę. Bycie innowacyjnym oznacza - moim zdaniem - raczej inwestowanie w poprawę  jakości tego, co już mamy w ofercie. Dla przykładu - jeśli chodzi o myjnię, polega to na wprowadzaniu coraz to lepszej jakości szczotek, bardziej efektywnych programów. Tak samo jest w przypadku sklepu. Staramy się przede wszystkim skupiać na tym, czego oczekują od nas klienci i w tym zakresie jak najszybciej poprawiać naszą ofertę.

Coraz powszechniejsze stają się na stacjach nowe technologie...
Myślę, że jest to wyzwanie dla wszystkich operatorów stacji paliw. Pamiętajmy, że klienci chcą być przede wszystkim obsłużeni jak najszybciej, a przy tym oczywiście uprzejmie. Pod tym względem mamy więc do czynienia ze stałą presją na operatorów. Co do płatności mamy tu do czynienia z nieustannym, bardzo szybkim postępem. Jest to więc potencjał, który należy efektywnie adresować. Statoil będzie na pewno starał się wprowadzać takie rozwiązania na stacjach jak najszybciej, również w Polsce.
Co do komunikacji - raczej nie zamierzamy na dużą skalę wprowadzać na stacjach dostępu do internetu. Stacje w dużych miastach prawdopodobnie niedługo - z racji ich lokalizacji -  i tak zostaną objęte darmowym dostępem do internetu. Inwestowanie w to rozwiązanie byłoby więc tylko niepotrzebnym wydatkiem. Do rozważenia pozostają jedynie takie miejscowości, które w dłuższej perspektywie nie mają szans na dostęp do tej usługi.

W ostatnim czasie pojawiały się w Polsce różne doniesienia o możliwym przejęciu różnych sieci przez rosyjskie koncerny. Nazwa StatoilHydro również w tym kontekście padała. Czy ma to jakiekolwiek potwierdzenie w faktach?
Nie mam wiedzy, która mogłaby potwierdzić te informacje. Koncern StatoilHydro nie prowadzi rozmów, które tworzyłyby taką perspektywę dla działalności w Polsce. Strategia, jaką koncern realizuje w zakresie segmentu detalicznego wskazuje wręcz na coś zupełnie przeciwnego. Plany rozwoju najlepiej świadczą o tym, że nie zamierzamy rezygnować z obecności w Polsce. Nasz rynek jest jednym z trzech najbardziej zyskownych w zakresie segmentu detalicznego w całym koncernie. Pamiętajmy jednak, że w Norwegii czy w Szwecji StatoilHydro jest na pierwszym lub drugim miejscu jeśli mówimy o pozycji na rynku paliw. Tym bardziej znaczący udział Polski w portfelu detalicznym StatoilHydro przy stosunkowo niewielkim udziale rynkowym musi cieszyć.

Stacja Benzynowa, listopad 2008 r.

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - Aktualności

zobacz więcej

Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Data dodania: 3 stycznia 2022
Te 30 franczyz najbardziej interesuje Polaków
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram