Polska to nie Hiszpania!

Autor: Redakcja
Data dodania: 28 stycznia 2009
Kategoria:

Historia porównywania rozwoju Polski i Hiszpanii ma już wieloletnią tradycję. Wielu pseudoanalityków z uporem maniaka analizuje rynek franczyzy albo tempo rozwoju i ilość placówek bankowych i doszukuje się analogii z jej hiszpańskimi odpowiednikami. Tylko na jakiej podstawie? Jak właściwie porównywać sytuację tych obu krajów? Czy takie paralele mają w ogóle sens?

W dzisiejszej Gazecie Wyborczej Maciej Samcik zadaje pytanie czy banki w Polsce utoną pod ciężarem placówek? Przestraszone kryzysem banki zaczynają przycinać plany związane z budową nowych placówek – czytamy w Gazecie Wyborczej. A to dopiero początek wielkiego hamowania.  "Przed wybuchem światowego kryzysu rozbudowa sieci placówek była dla polskich banków jednym z priorytetów. Na najbliższe trzy lata planowały budowę 1,5 tys. nowych oddziałów. W zeszłym roku otworzyły 600-700 punktów, co kosztowało miliard złotych.” Nie trudno w tej sytuacji o wniosek, że w ostatnich latach powstało zbyt wiele placówek bankowych i w nadchodzących trudnych czasach wiele z nich przestanie mieć racje bytu.
Na razie żaden bank nie mówi o zamykaniu placówek. Bankowcy mówią tylko, że mniej będzie nowych oddziałów [...]. Zdaniem Michała Macierzyńskiego, analityka portalu Bankier.pl, samo hamowanie budowy placówek nie wystarczy. - Już wkrótce część banków będzie musiała zmierzyć się z trudną decyzją o zamykaniu niektórych placówek. W trudnych czasach nie wszystkie będą na siebie zarabiać - twierdzi Macierzyński. Jak wynika z ankiety dziennika Parkiet, na każdą nowo otwartą placówkę bankową w Polsce przypadało w pierwszej połowie 2008 r. ok. 2360 nowych klientów. Rok wcześniej - ponad 3100.", czytamy.

Bezsens hiszpańskiej analogii
"Bankowcy powtarzają, że muszą jakoś dotrzeć do połowy Polaków, która nie ma jeszcze rachunku bankowego; że bez dużej liczby placówek nie da się oferować lokat i kredytów gotówkowych. Powtarzają też, że w Polsce liczba oddziałów wciąż jest osiem razy mniejsza niż w Hiszpanii, gdzie przypada ich prawie tysiąc na każdy milion mieszkańców. Tyle, że ten ostatni argument można z całą pewnością włożyć między bajki.

Banki opierają swe wyliczenia na danych Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Ten jeszcze kilka miesięcy temu twierdził, że w Polsce jest tylko ponad 5 tys. placówek bankowych, co w przeliczeniu na milion mieszkańców dawałoby tylko 130 oddziałów. "Gazeta" już jesienią alarmowała, że te dane nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, bo nie uwzględniają minioddziałów czy placówek agencyjnych. Po naszym artykule EBC zmienił dane [...]", czytamy dalej.

Analityk Bankier.pl uważa, że liczba funkcjonujących w Polsce placówek bankowych podawana przez Europejski Bank Centralny jest zaniżona. Według niego w Polsce działa 19 tys. okienek bankowych, czyli prawie 500 oddziałów na milion mieszkańców. Wyliczenia uwzględniają oprócz samych placówek bankowych także okienka Banku Pocztowego na poczcie, oddziały SKOK-ów i placówki franczyzowe.

Kasia Foks, 28 stycznia 2009 r.
Źródło: Gazeta Wyborcza, prnews.pl

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - Aktualności

zobacz więcej

Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Data dodania: 3 stycznia 2022
Te 30 franczyz najbardziej interesuje Polaków
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram