Odpowiedni partner kluczem do sukcesu delikatesów mięsnych

Autor: Redakcja
Data dodania: 19 maja 2010
Delikatesy u Rzeźnika
Delikatesy u Rzeźnika
Ten biznes jest skonstuowany tak, że bez zaangażowania, bez dbałości o jakość praktycznie nie ma szansy na odniesienie sukcesu - mówi Wojciech Dunikowski, wiceprezes spółki Delikatesy Mięsne U Rzeźnika.

Czy prowadzenie sklepu mięsnego to dobry, opłacalny biznes? Chyba panuje w nim całkiem spora konkurencja... Dlaczego potencjalni franczyzobiorcy powinni zainteresować się tego typu ofertą?

Wojciech_DunikowskiWojciech Dunikowski:
To prawda, że w tej branży panuje znaczna konkurencja. Z drugiej strony wymusza ona na sklepach poprawę jakości zarówno produktów jak i obsługi, czy też samego wyglądu sklepu. My tę najwyższą jakość, a tym samym konkurencyjność na rynku naszym franczyzobiorcom możemy zaoferować. Natomiast to, czy ostatecznie prowadzenie danego sklepu okaże się opłacalne, czy też nie zależy od samego franczyzobiorcy, od jego zaangażowania. Najlepiej sprawdza się model, gdy franczyzobiorca sam uczestniczy w pracy sklepu, tj. zamawianiu towaru, obsłudze klientów i z tej pozycji na bieżąco sprawuje nadzór i kontrolę nad funkcjonowaniem sklepu. Zarządzanie na odległość przynosi zazwyczaj negatywne skutki. Jeśli jednak ktoś odpowiednio się zaangażuje i dobrze, zgodnie ze standardami poprowadzi ten biznes, to będzie on stanowił dla niego stałe źródło zysków. Branża jest bowiem odporna na wahania koniunkturalne. Można więc liczyć na stałe przychody, koszty zazwyczaj też są w miarę stałe.

W ostatnich latach sieć Delikatesów Mięsnych u Rzeźnika rozwijała się bardzo szybko: 48 sklepów na koniec 2007, 115 na koniec 2008 roku. Jak wygląda obecnie?

Historia sieci sięga 2005 roku, kiedy to powstały pierwsze placówki własne w Białymstoku. Ich sukces zachęcił nas do rozwoju także poza tym miastem. Na to nałożyło się szereg zapytań od potencjalnych partnerów, którzy byli zainteresowani prowadzeniem takiego sklepu jak nasz. Dlatego w 2007 roku wystartowaliśmy z ofertą franczyzową. Dziś w naszej sieci działa już 129 sklepów, z czego 17 to sklepy własne, a 112 franczyzowe. Cały czas rozwijamy sieć w jednej i drugiej formule, choć szybciej przybywa sklepów franczyzowych.

Jakie są Państwa plany na ten rok? Ile nowych placówek i gdzie chcieliby Państwo otworzyć?

W tym roku chcemy otworzyć w granicach 20-25 nowych placówek. Do tej pory uruchomiliśy już dziewięć, z czego trzy to jednostki własne. Pięć kolejnych – wszystkie franczyzowe – jest w przygotowaniu. Jeśli chodzi o preferowane regiony, to cały czas chcemy się rozwijać w naszym macierzystym rejonie, gdzie jesteśmy najbardziej znani, a więc Podlasie oraz Warmia i Mazury. Poza tym Warszawa i okolice – mamy tam już ok. 30 placówek i wciąż chcemy uruchamiać kolejne. Pozostałe regiony, w których poszukujemy franczyzobiorców, to Lubelszczyzna, Podkarpacie, Śląsk i Pomorze. W województwie pomorskim jesteśmy obecni dopiero od jesieni ubiegłego roku, a niedługo uruchomimy dwie kolejne jednostki w Trójmieście. Rozwój sieci jest podyktowany możliwościami logistycznymi (branża wymaga czętych i cyklicznych dostaw towaru)  - stąd też wspólnie z naszymi dostawcami  poprawiamy logistykę w celu rozwijania sieci również w nowych regionach.

Kto może zostać franczyzobiorcą Delikatesów Mięsnych U Rzeźnika – jakich doświadczeń, cech, warunków lokalowych, finansowych Państwo wymagają?

Delikatesy_u_rzeznika_-_wyszkolony_personelZacznę może od warunków lokalowych. W tym względzie mamy dwie opcje. Możemy zaproponować franczyzobiorcy poprowadzenie sklepu we wskazanej przez nas lokalizacji, są to zwykle placówki działające w obrębie supermarketu, galerii handlowej, które my na własny koszt aranżujemy i wyposażamy. Wówczas wkład własny, jaki jest potrzebny, kształtuje się w granicach 5-10 tys. zł, są to minimalne środki na zakup kas fiskalnych i opłacenie kaucji. Oczywiście franczyzobiorca musi też zakupić towar, ale dostaje od nas na niego kredyt kupiecki. Poza tym pokrywa koszty czynszu i pensji dla pracowników. Jednak w większości przypadków uregulowanie tych płatności jest już możliwe z bieżących wpływów. Jest też możliwość podjęcia z nami współpracy w lokalu, który pozyskał franczyzobiorca. Wówczas jednak dokładnie analizujemy lokalizację, jej atrakcyjność, placówki poniżej 40 mkw. w ogóle nie wchodzą w grę. Na podstawie tych analiz podejmujemy decyzję, w jakim stopniu jesteśmy skłonni partycypować w kosztach wyposażenia placówki w sprzęt i wyposażenie. Adaptacja leży zaś po stronie partnera. Pozostałe warunki, jakie stawiamy partnerom, to prowadzenie własnej działalności gospodarczej, osobiste zaangażowanie, niezbędne jest także doświadczenie w branży.

A co z nowicjuszami w tym biznesie? Czesto się zgłaszają?

Najczęściej są to jednak osoby, które miały już kontakt z branżą, ale niekoniecznie prowadziły własny sklep. Mniej więcej połowa naszych franczyzobiorców to właściciele już działających sklepów, którzy chcieli je przekształcić w nasze placówki bądź zdecydowali się poprowadzić Delikatesy Mięsne U Rzeźnika jako swój kolejny sklep mięsny. Natomiast druga połowa to osoby, które specjalnie po to, by podjąć z nami współpracę, założyły działalność gospodarczą.

Jakiego rodzaju wsparcie oferują Państwo franczyzobiorcom, a o co muszą się oni zatroszczyć we własnym zakresie?

Delikatesy_u_rzeznika_-_tlum_klientowGeneralnie oferujemy placówki wykonane pod klucz w atrakcyjnej lokalizacji. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany taką możliwością, to indywidualnie negocjujemy poziom wsparcia finansowego w wybranej przez niego lokalizacji. Poza tym oferujemy oczywiście atrakcyjną cenową ofertę mięs i wędlin, dostarczanych do sklepów przynajmniej cztery razy w tygodniu. Przy czym ok. 75 proc. asortymentu naszych sklepów jest dostarczanych przez wybranych i sprawdzonych przez nas dostawców (wiodącym jest PMB S.A. Białystok). Pozostałe 25 proc. jest dobierane indywidualnie przez franczyzobiorców. Wynika to z lokalnych upodobań, nie możemy przecież pozbawiać sklepów czegoś, co jest najbardziej pożądane i poszukiwane przez mieszkańców danego miasta. Oferujemy także markę, która w zależności od regionu jest bardziej bądź mniej rozpoznawalna. Prowadzimy dla naszych franczyzobiorców bezpłatne szkolenia, doradzamy też w prowadzeniu biznesu. Audytujemy nasze sklepy, monitorujemy ich wyniki, gdy coś idzie nie tak, próbujemy wypracować jakieś rozwiązania, by to naprawić.

A często coś idzie nie tak do tego stopnia, że sklep musi zostać zamknięty? Mieli Państwo takie przypadki? Jeśli tak, to z czego one wynikały?

Likwidacje sklepów zdarzają się bardzo rzadko. W przypadku złych wyników w prowadzonym biznesie podejmujemy działania naprawcze, które z reguły wyprowadzają sklep na prostą.  Bywa też tak, że plan naprawczy nie działa  - najczęściej problem jednak leży po stronie franczyzobiorcy, który nie jest wystarczająco zaangażowany. To powoduje, że sklep nie generuje odpowiednich wyników i wspólnie podejmujemy decyzję o rozstaniu. W 95 procentach takich przypadków, gdy pozyskamy na to miejsce nowego partnera z lepszym podejściem do tego biznesu, sklep zaczyna funkcjonować lepiej. Decyzje o  likwidacji sklepu, jakie miały miejsce w naszej sieci, dotyczyły w zasadzie lokalizacji niesieciowych pozyskanych przez naszych franszyzobiorców. Powodem były wówczas właśnie źle dobrane lokalizacje. Wtedy podejmowaliśmy decyzję o relokacji placówki, zwykle z tym samym partnerem.

Wiele firm z branży mięsnej decyduje się budować jedynie własną sieć placówek, prawdopodbnie obawiają się zepsucia marki przez niesolidnych partnerów, którzy nie zadbają odpowiednio o jakość. Jak Państwo sobie radzą z utrzymaniem wysokich standardów w niezależnych firmach, jakimi są placówki franczyzowe?

Delikatesy u Rzeźnika

Na pewno utrzymanie jakości i standardów to największa bolączka, która dotyczy zarówno sklepów własnych jak i franczyzowych. Partnera franczyzowego udaje nam się zmotywować, bowiem najlepszym motywartorem są zyski z biznesu.  Wynika to z tego, że on sam jest bardzo zainteresowany wynikami finansowymi sklepu. Wchodząc w ten biznes, ryzykuje własnymi pieniędzmi – zarobi będź będzie ponosił straty, jeśli z jakiś względów klienci nie będą zadowoleni z produktów czy obsługi w jego sklepie. Ten biznes jest po prostu skonstuowany tak, że bez zaangażowania, bez dbałości o jakość praktycznie nie ma szansy na odniesienie sukcesu.

W jakim kierunku, Pana zdaniem, będzie ewoluować sprzedaż mięsa i wędlin w Polsce? Hipermarkety i supermarkety, czy też właśnie sklepy specjalistyczne?

Hipermarkety i supermarkety rzeczywiście dominują w sprzedaży wędlin paczkowanych. Jeśli zaś chodzi o świeże mięsa i wędliny, to jest to ich słabszy punkt. Te produkty klienci wolą kupować w sklepach osiedlowych bądź w sklepach specjalistycznych. I sądzę, że tak pozostanie, a może wręcz te proporcje będą nadal przesuwać się na korzyść sklepów specjalistycznych.

Rozmawiała Joanna Cabaj - Bonicka
jcabaj@arss.com.pl

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - Pomysły na biznes

Data dodania: 22 kwietnia 2022
E-handel dodał skrzydeł kurierom
Data dodania: 30 marca 2022
Biznes na wsi
Data dodania: 21 marca 2022
Natura i biznes
Data dodania: 6 stycznia 2022
Home staging - jak przygotować nieruchomość do sprzedaży?

zobacz więcej

Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Data dodania: 3 stycznia 2022
Te 30 franczyz najbardziej interesuje Polaków
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram