Krzepiący biznes bez cukru

Autor: ER
Data dodania: 28 stycznia 2022
Kategoria:

Zgodnie mówią, że życie bez wyzwań i ciągłych zmian jest po prostu nudne. Całkiem przypadkiem trafiły do sieci Fit Cake i otworzyły lokal…13-tego w piątek w 2020 roku, gdy w kraju właśnie ogłoszono lockdown. Ale siotry Beata Gębura i Marzena Ardasińska-Solnica nie poddały się i dziś z uśmiechem budują swoją pozycję na rynku kieleckim.

Według GUS Polacy zjadają średnio 40 kg cukru rocznie. Eksperci mówią, że to dużo. Czy wzrasta zatem nasza świadomość na temat szkodliwości cukru?

40 kg cukru rocznie, to 8 tys. łyżeczek cukru, co oznacza, że przeciętny Polak zjada ok. 22 łyżeczki cukru dziennie… Biorąc pod uwagę fakt, że w większości produktów dostępnych w sklepach znajdziemy biały cukier, te statystyki nie powinny dziwić. Z naszych obserwacji wynika, że wzrasta świadomość na temat szkodliwości cukru ale pewnie jeszcze długa droga przed nami.

Jesteśmy już bardziej fit czy jeszcze tylko w teorii?

My obie z pewnością tak i już nie tylko w teorii. Chcemy propagować zdrowy styl życia i dawać ludziom radość z możliwości kosztowania zdrowych słodyczy. Wspierać rodziców i dziadków w dokonywaniu odpowiedzialnych wyborów. Jednym z naszych marzeń jest zmiana nawyków żywieniowych przynajmniej 100 dzieci. Będziemy to realizować poprzez organizowanie różnego rodzaju eventów dla młodszych konsumentów.

Skąd pomysł na prowadzenie niecukierni Fit Cake?

Marzena: O tej franczyzie Beata dowiedziała się od koleżanki, która prowadzi Fit Cake w Ostrowcu. Zaintrygowana pomysłem, który wpisywał się idealnie w jej styl życia, przyjechała do mnie pewnego październikowego dnia i „zaraziła” mnie tym pomysłem. Dla mnie to również był moment przełomowy, ponieważ od jakiegoś czasu poszukiwałam alternatywy dla pracy na etacie.

A miały Panie wcześniej doświadczenie w gastronomii?

Beata: 30 lat temu prowadziłam mały osiedlowy lokal gastronomiczny, a siostra pomagała wtedy w obsłudze. To był tylko taki epizod przed podjęciem pracy na etacie, jednak marzenie o własnej kawiarni z dobrą kawą i wyjątkowym ciastem zawsze było na mojej liście.

Myślą Panie, że „odwrót” od szkodliwego cukru będzie rósł?

Mamy nadzieję, że tak. Same propagujemy tę idee we własnych domach i wśród znajomych. Sprawdzamy etykiety produktów żywnościowych i z zaskoczeniem stwierdzamy, że cukier jest niestety wszechobecny. Na szczęście można w sklepach znaleźć coraz więcej produktów, które go nie zawierają. Czy odwrót jest możliwy? Tak pod warunkiem, że ceny na te produkty nie będą „zaporowe” i ich dostępność będzie wzrastać. Myślimy również, że nowe pokolenie nie będzie już pamiętać powiedzenia, że „cukier krzepi” i chętniej będzie sięgać po jego zamienniki.

Czy klienci sprawdzają etykiety poszczególnych smakołyków?

Nasi klienci doceniają fakt, że skład i wartości odżywcze poszczególnych pozycji w naszym menu są jasno przedstawione. Mamy klientów, którzy skrupulatnie planują ilość spożywanych kalorii i w szczególności węglowodanów. Nierzadko robią zdjęcia etykiet stojących w witrynie albo proszą o nie za pośrednictwem Facebook’a. Większość naszych klientów to ludzie bardzo świadomi, dbający o kaloryczność oraz składniki swoich wyborów żywieniowych.

Jaka była droga do otwarcia własnego biznesu?

Beata: Jak wcześniej wspomniała siostra, przyjechałam do niej opowiedzieć o możliwości otwarcia własnego lokalu o jakim zawsze marzyłam. Następnego ranka byłyśmy już w drodze do Białegostoku, żeby na własne oczy zobaczyć tamtejszy Fit Cake i porozmawiać z właścicielami. Tego samego dnia zdecydowałyśmy wpłacić zaliczkę na poczet umowy licencyjnej, która gwarantowała nam jednocześnie wyłączność na lokalnym rynku i zaczęłyśmy działać. Poszukiwania lokalu nie zajęły dużo czasu, ponieważ miałam na oku taki, który od dawna stał pusty. Idealny, w parku, w centrum miasta przy ścieżce rowerowej, którą bardzo często jeździłyśmy wspólnie. Szybko nawiązałyśmy kontakt z agencją nieruchomości i gdyby nie fakt, że pojawiły się komplikacje natury właścicielskiej pewnie ruszyłybyśmy w grudniu ubiegłego roku. Ale nic nie dzieje się bez przyczyny. Ostatecznie termin otwarcia przesunęłyśmy na marzec tego roku.

Trochę trudny czas jak na uruchomienie biznesu.

Lokal uruchomiłyśmy w piątek 13-go marca 2020 roku (śmiech). Tego samego dnia ogłoszono również stan epidemii i wprowadzono ograniczenia dla gastronomii. To było najtrudniejsze. Dwa dni przesiedziałyśmy w cukierni rozważając różne warianty i zdecydowałyśmy, że nie wycofamy się z projektu. Wykorzystałyśmy opcje sprzedaży na wynos i dowozy. Kampania reklamowa i obecność w social mediach pozwoliła na rozruch. Pojawili się klienci i pierwsze zamówienia, potem okres Świąt Wielkanocnych, kiedy wzmaga się zapotrzebowanie na ciasta. Przetrwałyśmy!

Czy lockdown mocno odbił się na przychodach?

Paradoksalnie nasze obroty wzrastały z miesiąca na miesiąc. To z kolei spowodowało, że nie mogłyśmy ubiegać się o żadną dotację, bo nie zanotowałyśmy spadków obrotu, a ich wzrost.

Co Panie najbardziej zaskoczyło prowadząc swoją niecukiernię?

Chyba nie było nic takiego, co nas jakoś szczególnie zaskoczyło. Przed otwarciem bardzo szczegółowo odpowiedziałyśmy sobie na pytania po co to robimy, z czego na początku będziemy musiały zrezygnować, ile czasu będziemy musiały poświęcić na rozruch, w jaki sposób będziemy walczyły o klientów. Wiedziałyśmy, że nie będzie wolnych weekendów (śmiech). Byłyśmy przygotowane na różne ewentualności i nie przejmowałyśmy się drobnymi niepowodzeniami. Jesteśmy przekonane, że lepiej zacząć z błędem niż perfekcyjnie zwlekać. Działamy więc i chociaż zdarzają się trudniejsze dni, to na pewno się nie poddamy.

Jaki był koszt uruchomienia?

Poza kosztami umowy licencyjnej, konieczna była adaptacja lokalu do naszych potrzeb. Na start potrzebowałyśmy ok 150 tys. zł.

Kim jest Wasz klient?

Naszymi klientami są osoby świadome ograniczeń powodowanych alergiami pokarmowymi, stanem zdrowia, osoby aktywne fizycznie, stosujące różnego rodzaju diety odchudzające oraz świadome szkodliwości cukru. Cieszy fakt, że pojawiają się dziadkowie z wnuczkami, wybierający dla dzieci zdrowe słodycze. Oczywiście zaglądają do nas również osoby po prostu ciekawe i otwarte na nowe smaki. Każdego klienta traktujemy wyjątkowo i profesjonalnie. Cierpliwie odpowiadamy na pytania i słuchamy ich sugestii. Mamy już grono stałych klientów, którzy odwiedzają nas niemal codziennie.

Gastronomia to ciężka branża. Czy poza biznesem jest czas na rozwój pasji?

Oczywiście, wszystko można zaplanować. Każdy ma do dyspozycji tę sama ilość czasu – pytanie, jak go wykorzystuje. Jesteśmy w grupie osób, które planują nie tylko pracę, ale również własny rozwój, aktywność fizyczną, czas z bliskimi. Obie mamy swoje poranne rytuały, pozwalające na uporządkowanie myśli, naukę języków obcych, medytację, ćwiczenia fizyczne, wizualizację i planowanie sposobów realizacji marzeń. Obie mamy je spisane na wizytówkach, ale to tylko mały wycinek.

A marzenia?

Marzena: Moim marzeniem jest m.in. objechać Polskę na rowerze wzdłuż granic. W tym roku sprawdziłam swoje możliwości na odcinku 900 km i mogę powiedzieć, że był to jeden z najlepszych urlopów w moim życiu. Obecnie poranki spędzam na nauce języka hiszpańskiego, który wykorzystam podczas wyjazdu do Peru. W planach jest nauka tańca oraz nurkowanie. Wszystko zaplanowane w kalendarzu (śmiech).

Beata: Moim celem jest nauka gry na skrzypcach, pisanie wierszy i podobnie jak siostry przejechanie na rowerze 1055km wzdłuż wybrzeża naszego morza na swoje 55 urodziny (które już w przyszłym roku). Wielkim marzeniem jest zamieszkać w górach i codziennie rano chodzić po rosie gołymi stopami. Jestem przekonana, że jeszcze dużo przede mną, bo że życie bez wyzwań i ciągłych zmian jest po prostu nudne (śmiech).

Dziękuję za rozmowę

Sprawdź ofertę w katalogu

Finanse

  • Minimalna kwota: 19 000 zł netto
  • Opłata wstępna: zgodnie z wybranym pakietem FLEX
  • Opłata bieżąca: ustalana indywidualnie lub stała kwota 500 zł netto
  • Opłata marketingowa: brak

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - Wywiady

Data dodania: 22 września 2022
Wymarzone miejsce na Ziemi
Data dodania: 2 września 2022
Biznes w trosce o nasze środowisko
Data dodania: 25 maja 2022
Franczyza Grene na Lubelszczyźnie
Data dodania: 13 maja 2022
Włoski smak w polskim wydaniu

zobacz więcej

Data dodania: 2 września 2022
Piękno i pieniądze
Data dodania: 12 lipca 2022
Pomysły na biznes w domu
Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram