Franczyza w Polsce

Opublikowano: 24 czerwiec 2014

Maciej Szustak, Euromaster Superprofil w Sieradzu

- Wielu potencjalnych franczyzobiorców pyta – „ile mogę na tym zarobić?”. Część spraw da się wycenić – to są tańsze zakupy czy usługi. Ale są też wartości niematerialne a dla firmy bezcenne – pomoc konsultanta biznesowego czy doradcy, który służy wieloletnim doświadczeniem całej sieci – mówi Maciej Szustak, właściciel firmy Euromaster Superprofil w Sieradzu.

- Od jak dawna współpracujecie z siecią Euromaster?
- To już czwarty rok naszej współpracy.

- Jak ona się zaczęła?
- Prowadzimy serwis razem z bratem. Wcześniej pracowaliśmy jako partner firmy Michelin. Pewnego dnia, wraz z przedstawicielem koncernu, przyjechała osoba z sieci Euromaster. Spodobało się jej to, jak dobrze układa się nasza współpraca z Michelin i zaproponowała wejście do sieci. Decyzję podejmowaliśmy ok. trzech miesięcy. Musieliśmy poznać szczegóły, nie tylko dowiedzieć się jakie przyniesie nam to korzyści, ale i skalkulować koszty wejścia do sieci. Bilans wyszedł nam pozytywnie i dziś jesteśmy bardzo zadowoleni. Euromaster bardzo dba o standard, doskonale pokazuje jak tego typu biznes powinien wyglądać i jak funkcjonować. Wiadomo, że franczyzodawca bezpośrednio nie zwiększy nam obrotu – nie podstawi samochodów do serwisu, nie zmotywuje załogi. Ale bardzo nam pomaga, dzięki temu idziemy do przodu. Na własne oczy widzimy, że takie podejście się sprawdza – na samym początku mieliśmy dwa stanowiska do obsługi samochodów, wkrótce będziemy mieć ich sześć.

- Czy trudno było spełnić wymagania sieci Euromaster?
- Jednym z najważniejszych wymogów był audyt przedstawicieli firmy SGS. Z zasady nigdy nie wiadomo kiedy odbywa się wstępny, zewnętrzny. Serwis jest oglądany, oceniany przez osoby z zewnątrz. Potem wszystko jest punktowane i by przystąpić do sieci, trzeba zdobyć przynajmniej 65% maksymalnej liczby punktów. Na początku mieliśmy ich ponad 70%, teraz – po przystąpieniu do sieci – nie schodzimy poniżej 92%. Regularnie przeprowadzany audyt obejmuje ocenę profesjonalizmu załogi, jakości obsługi, finansów firmy a nawet wyglądu warsztatu, biura i miejsca, gdzie klienci czekają na odbiór pojazdu. Euromaster nie wymaga oczywiście, żeby warsztat był jak laboratorium, ale jego szyld nie zawiśnie na stodole.

- Jakie korzyści daje obecność w sieci?
- To olbrzymie ułatwienie. Mamy na przykład otwarte drzwi do producentów i dystrybutorów opon. Kiedyś musiałem zamawiać całego TIR-a opon, dziś mogę zadzwonić po jedną sztukę . Spotykamy się też z coraz lepszymi opiniami klientów, Euromaster tak dba o jakość. Jest jej synonimem.
Poza tym w sieci łatwiej coś osiągnąć, dysponujemy bowiem jej wiedzą i doświadczeniem. Dwa lata temu zastanawialiśmy się z bratem, czy warto rozszerzyć zakres usług o geometrię czy obsługę samochodów ciężarowych. Konsultant biznesowy Euromastera doradził nam geometrię, twierdząc, że akurat nam bardziej się to opłaci. Miał rację. Tu procentuje doświadczenie, dzięki temu to interes prawie bez ryzyka.

To doświadczenie firmy nie tylko do nas przychodzi, my je też tworzymy. Dość często przyjeżdżają do nas przyszli franczyzobiorcy, żeby zobaczyć jak funkcjonuje warsztat. Poza tym raz czy dwa do roku spotykamy się w gronie wszystkich polskich partnerów Euromastera i wymieniamy się doświadczeniami, dyskutujemy, radzimy się.

- Co w takim razie mógłby Pan poradzić przedsiębiorcom rozważającym wejście w system franczyzowy Euromaster?
- Działalność jest po to, by przynosiła zyski i się rozwijała. W tych obu rzeczach Euromaster pomaga. Wielu potencjalnych franczyzobiorców pyta – ile więcej mogę na tym zarobić. Część spraw da się wycenić – to są tańsze zakupy, tańsze usługi. Ale są też wartości niematerialne a dla firmy bezcenne – pomoc konsultanta biznesowego czy doradcy. To nie jest tak, że przystąpisz do sieci i możesz jechać na Florydę. To jest nasza praca, w której ktoś nam bardzo pomaga. Dostajemy dobre ceny na opony czy części samochodowe, nie musimy sami ich negocjować, to samo ze sprzętem do pracy.

My zaczynaliśmy od małej działalności, zajmowaliśmy się głównie oponami, klockami, olejami. Teraz mamy jeszcze geometrię i zamierzamy rozwijać się dalej. Planujemy zająć się wymianą szyb, postawić myjnię, potem zająć się również blacharką i lakiernictwem. Nie zamierzamy rezygnować z franczyzy Euromaster, skoro między innymi dzięki niej się rozwijamy.

Rozmawiał Konrad Bagiński

Pin It
Oceń: 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
Konrad Bagiński

Najnowsze franczyzy

Szkolenia

DLA FRANCZYZODAWCÓW

ZARZĄDZANIE SIECIĄ FRANCZYZOWĄ - 25.05.2017

ROZWÓJ FIRMY POPRZEZ FRANCZYZĘ - 11.05.2017

UMOWA FRANCZYZY W PRAKTYCE - 06.02.2017

DLA KANDYDATÓW NA FRANCZYZOBIORCÓW

FRANCZYZA - SPOSÓB NA WŁASNY BIZNES - 18.05.2017

SONDA - MIEJ WŁASNE ZDANIE!

Co jest największą zaletą działania w oparciu o franczyzę?

56.7%
16.7%
10%
10%

Szkolenia

DLA FRANCZYZODAWCÓW

ZARZĄDZANIE SIECIĄ FRANCZYZOWĄ - 30.03.2017

ROZWÓJ FIRMY POPRZEZ FRANCZYZĘ - 09.03.2017

UMOWA FRANCZYZY W PRAKTYCE - 06.02.2017

DLA KANDYDATÓW NA FRANCZYZOBIORCÓW

FRANCZYZA - SPOSÓB NA WŁASNY BIZNES - 24.03.2017