Giełdowy debiut Grupy Kościuszko Polskie Jadło - analiza.

Autor: Redakcja
Data dodania: 29 kwietnia 2008
Kategoria:
8 maja rozpoczną się zapisy na akcje Grupy Kościuszko Polskie Jadło. To kolejny już, po spółkach AmRest, PolRest i Sfinks debiut giełdowy sieci gastronomicznej na GPW. Czy skusi inwestorów?

Grupa Kościuszko Polskie Jadło to jeden z najbardziej rozpoznawalnych podmiotów na polskim rynku gastronomicznym. Mimo, że spółka operuje głównie w Krakowie, stało się o niej głośno przy okazji jednej z największych transakcji w branży gastronomicznej ostatnich kilku lat – sprzedaży sieci restauracji Chłopskie Jadło spółce Sfinks Polska S.A. Ze sprzedaży sieci Grupa Kościuszko pozyskała środki w wysokości 27 mln zł, które zostały zainwestowane w tworzenie nowych marek restauracji: Polskie Jadło i Ready&Go. Między innymi te działania skierowały spółkę w stronę Giełdy Papierów Wartościowych. Pod koniec marca Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła prospekt emisyjny spółki, zaś 17 kwietnia rozpoczęły się zapisy na akcje.
Ready&Go.
Plany Grupy Kościuszko Polskie Jadło w związku z debiutem i pozyskanym z tego debiutu kapitałem zakładają dalszy rozwój sieci restauracji premium Polskie Jadło i sieci fast food Ready&Go, a także konceptu Lanczowisko by Ready&Go. W latach 2008 – 2009 ma powstać kilkadziesiąt lokali, zarówno w ramach sieci własnej, jak i w modelu franczyzowo-partnerskim. Planowane jest też wznowienie i rozbudowanie działalności cateringowej oraz dalsza produkcja i rozwój sprzedaży dań gotowych pod marką Polskie Jadło.
Jakie plany?
Oceniając plany spółki, analitycy rynkowi zwracają uwagę na fakt, iż plan otwarcia kilkudziesięciu lokali gastronomicznych w ciągu dwóch lat może być niełatwy do zrealizowania, ze względu na coraz mniejszą liczbę odpowiednich lokali i wysokie koszty ich pozyskiwania. Prawdą jest, że na rynku gastronomicznym trwa walka o atrakcyjne lokalizacje, którą wzmaga rosnąca konkurencja i wchodzący na rynek nowi gracze, realizujący strategie zakładające maksymalną liczbę otwarć w jak najkrótszym czasie. Dodatkowo koszty pozyskania lokali znacząco rosną za sprawą licznych przejęć, jakie przeprowadzają firmy dysponujące znacznym kapitałem z przeznaczeniem na rozwój sieci placówek. Oferują one wysokie odstępne za działające lokale gastronomiczne, często znacznie przewyższające ich rzeczywistą wartość. Z drugiej jednak strony, powstaje coraz więcej centrów handlowych oferujących powierzchnie gastronomiczne, zarówno w postaci food courtów, jak i odrębnych lokali z przeznaczeniem na restauracje. Placówki sieci Ready&Go mają powstawać między innymi w takich miejscach, a z pozyskaniem tego typu powierzchni Grupa Kościuszko nie powinna mieć problemów. Po pierwsze, zarządcy centrów handlowych chętnie współpracują z właścicielami znanych marek o udokumentowanych sukcesach biznesowych i wieloletnim doświadczeniu. Po drugie, ceny tych lokali utrzymują się na poziomie, który na ogół jest uzasadniony z punktu widzenia ich atrakcyjności komercyjnej. Większym problemem może okazać się pozyskanie lokali pod inwestycje w segmencie premium. Szczególnie, że plany spółki zakładają otwieranie kilku restauracji sieci Polskie Jadło w jednej okolicy, co w założeniach ma zmniejszyć koszty operacyjne, jednak równocześnie może przyczynić się do opóźnienia realizacji inwestycji.
Franchising skazany na sukces?
Analitycy zwracają też uwagę na to, że wprowadzony przez Grupę Kościuszko system franczyzowo-operatorski zarządzania placówkami sieci, który w swoich założeniach ma znacząco przyczynić się do zwiększenia tempa ich rozwoju, działa jeszcze zbyt krótko, by móc ocenić jego długoterminowe powodzenie. Niepokoi też fakt, iż zyskiem z prowadzonej w ten sposób działalności jest jedynie opłata operatorska wynosząca około 5 – 15% przychodów.
Faktem jest, że franchisingowy model współpracy niesie ze sobą pewne ryzyko dla franczyzodawcy (w tym przypadku GK Polskie Jadło). Wiąże się ono przede wszystkim z nieznacznym ograniczeniem kontroli nad funkcjonowaniem placówek, co może prowadzić do nieprzestrzegania przez franczyzobiorcę standardów operacyjnych, a co za tym idzie do psucia marki. Jednak dobrze zorganizowana sieć franczyzowa, czy partnerska może się skutecznie zabezpieczyć przed taką ewentualnością. Wszystko zależy od stopnia organizacji systemu, wiedzy i doświadczenia operacyjnego operatora systemu. Tego ostatniego z całą pewnością Janowi Kościuszko odmówić nie można. Nie znamy jednak szczegółowych warunków współpracy w ramach sieci, a co za tym idzie procedur mających na celu zabezpieczenie interesów franczyzodawcy i zapewnienie mu kontroli nad działaniem placówek franchisingowych. Ciężko zatem wyrokować o powodzeniu przedsięwzięcia w tym zakresie. Można jednak zwrócić uwagę na inny istotny aspekt powodzenia rozwoju sieci w oparciu o taki model współpracy – pozyskiwanie franczyzobiorców. Tutaj ocena szans powodzenia oferty franczyzowej Grupy Kościuszko wydaje się prostsza. Franczyzobiorcy najchętniej podejmują współpracę z sieciami reprezentującymi znaną i rozpoznawalną markę i posiadającymi udokumentowane sukcesy biznesowe. Oferta Grupy Kościuszko powinna się zatem spotkać z ich sporym zainteresowaniem – przynajmniej wstępnym. Ostateczna decyzja o przystąpieniu do systemu franczyzowego podejmowana jest bowiem przez franczyzobiorców na podstawie analizy warunków współpracy i kosztów przystąpienia do systemu. Jako, że warunki współpracy nie są nam znane w szczegółach, można wyrokować jedynie na podstawie kosztów (których wysokość ma na ogół dla franczyzobiorców największe znaczenie). A te mogą okazać się problematyczne. Wartość dotychczas podpisanych umów operatorskich opiewa na kwoty od 400 tys. zł (umowa operatorska na lokal Lanczowisko by Ready&Go) do 1,5 mln zł (restauracja Polskie Jadło). W Polsce jest nadal niewielu inwestorów dysponujących kapitałem tego rzędu zainteresowanych zakupem licencji franchisingowej. Osoby posiadające taki kapitał, zainteresowane działalnością w branży gastronomicznej, częściej decydują się na otwieranie lokali własnych niż przystępowanie do sieci – zwłaszcza tych działających na rynku krótko lub pod lokalnie rozpoznawalną marką, niezależnie od ich sukcesów. Szczególnie, że oferty franczyzowe o takim poziomie inwestycji posiadają na polskim rynku giganci, których marki mają znacznie silniejszą pozycję niż marka Polskie Jadło, tacy jak chociażby McDonald’s.

Nie powinien natomiast niepokoić poziom zysków spółki płynących w działalności placówek franchisingowych. Po pierwsze dlatego, że zysk na poziomie 5 – 15% z działalności restauracji franczyzowych jest porównywalny z zyskiem, jaki generuje działająca z powodzeniem na rynku konkurencja. Po drugie zaś, (co wynika z prospektu emisyjnego spółki) Grupa Kościuszko będzie zaopatrywała punkty sieci w produkty pochodzące z produkcji własnej. Można więc przewidywać, że marża ze sprzedaży produktów operatorom będzie dla spółki dodatkowym przychodem, którego ta nie uzyskiwałaby prowadząc wyłącznie punkty własne.
Jednocześnie przykłady wielu sieci gastronomicznych działających w Polsce pokazują, że silną pozycję rynkową można budować nawet tworząc sieć lokali w oparciu wyłącznie o franczyzę i generując przychody jedynie z opłat licencyjnych od franczyzobiorców. Najlepszym przykładem jest tutaj sieć pizzerii Da Grasso, która posiadając zaledwie jedną placówkę własną (obecnie dwie) zbudowała sieć liczącą 150 lokali i jest obecnie jednym z największych operatorów gastronomicznych w kraju.
Dobry czas na debiut.
Poprzednie debiuty giełdowe spółek zarządzających sieciami gastronomicznymi cieszyły się dużym zainteresowaniem, zarówno mediów, jak i inwestorów. Fakt, że najważniejsze debiuty w tym sektorze (AmRest, PolRest i Sfikns) miały miejsce w ciągu ostatnich trzech lat, najlepiej świadczy o rosnącej w ostatnim czasie dynamice rozwoju tego rynku. Grupa Kościuszko wybrała dobry moment na wejście na giełdę – polski rynek gastronomiczny rozwija się w szybkim tempie, co dostrzegają, zarówno analitycy, jak i inwestorzy, którzy coraz chętniej wspomagają finansowo rozwój sieciowych restauracji. Z każdym miesiącem przybywa nowych lokali, a także nowych sieci, zarówno własnych, jak i franchisingowych. Z drugiej strony, rynek ten nadal pozostaje mocno nienasycony i daje duże możliwości restauratorom – szczególnie w segmentach premium (fine dining) oraz w segmencie usług cateringowych, a to dwa z trzech obszarów, w których swoje sieci planuje rozwijać Jan Kościuszko. Biorąc pod uwagę, że spółka planuje działalność także w innych, powiązanych ze sobą obszarach rynku, jak produkcja i dystrybucja półproduktów i dań gotowych, ma sporą szansę skusić inwestorów i zrealizować ambitne plany rozwoju.

Agata Zarębska, kwiecień 2008 r.
Przywoływane w tekście opinie analityków pochodzą z raportu portalu gieldowe.pl

Dołącz do newslettera

zobacz więcej

Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Data dodania: 3 stycznia 2022
Te 30 franczyz najbardziej interesuje Polaków
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram