Emperia przyspieszy z rozwojem delikatesów Milea

Autor: Redakcja
Data dodania: 6 lipca 2010
Kategoria:


Kwestią kilku miesięcy jest to, by nasza dynamika rozwoju była podobna do tej, jaką osiąga konkurencja, a w ciągu kilkunastu miesięcy może być nawet wyższa - mówi Marek Wesołowski, dyrektor ds. działalności detalicznej oraz członek zarządu Grupy Handlowej Emperia.

Spośród czterech sieci franczyzowych budowanych przez Grupę Emperia – Milea, Groszek, Euro Sklep i Lewiatan – najwolniej rozwija się Milea, która proponuje najściślejszą formułę współpracy pomiędzy franczyzobiorcą a franczyzodawcą. Z czego może wynikać fakt, że takie rozwiązanie cieszy się jednak mniejszą popularnością?

Marek Wesołowski:
W przypadku Milei przyrost musi być wolniejszy, gdyż wymagania związane z przystąpieniem do tej sieci są najwyższe. W związku z tym mniej sklepów jest w stanie je wypełnić. Ponadto, w takim przypadku potrzebny jest odpowiednio długi okres budowania historii działania oraz zaufanie. Weszliśmy na rynek z tą propozycją dopiero we wrześniu 2008 roku. Obecnie mamy prawie 100 placówek działających pod szyldem Milea. To zadowalający dla nas wynik, zwłaszcza, że liczba sklepów nie jest naszym najważniejszym celem. Zależy nam na tym, by do sieci przyłączali się świadomi kupcy, którzy rozumieją korzyści płynące ze ściślejszej współpracy. Kupiec, który uważa, że wie wszystko na temat prowadzenia sklepu i nie potrzebuje żadnego specjalistycznego wsparcia, nie będzie dla nas dobrym partnerem. Ani on, ani my z takiej współpracy nie bylibyśmy zadowoleni. Na razie na rynku dominują sieci franczyzowe proponujące luźniejszą formułę współpracy. Dlatego cały czas trzeba pracować nad uświadamianiem korzyści płynących z innych rozwiązań, właśnie takich jak Milea.

Na rynku pojawia się jednak coraz więcej konceptów proponujących ściślejszą współpracę. Oprócz Milei są przecież liczące już ok. 500 placówek Delikatesy Centrum należące do Eurocashu, chęć wdrażania tego rodzaju konceptów ogłosiły też niedawno Bomi i Eko Holding. Czy to znaczy, że rynek będzie podążał w kierunku tworzenia sieci sklepów ściślej ze sobą powiązanych?

Na rozwiniętych rynkach tylko takie sieci działają. I jest to naturalny proces ewolucji także w Polsce. Bowiem tylko takie sieci mogą dać niezależnym polskim kupcom szansę na wygranie na rynku z sieciami budowanymi przez zagraniczne firmy. Zaawansowana logistyka, profesjonalne systemy informatyczne, efektywność operacyjna to przecież elementy bardzo istotne dla funkcjonowania sklepu. Tymczasem pojedyncza placówka nigdy nie będzie w stanie zorganizować ich w taki sposób jak duże, prężne sieci.

Dlaczego więc większość propozycji franczyzowych Emperii oparta jest jednak o luźną formułę współpracy?

TradisWiększość z nich powstała w zupełnie innych realiach rynkowych, niemniej nadal cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem ze strony kupców. Groszek powstał 10 lat temu, początkowo działał jedynie jako sieć lokalna. Ale tylko w ciągu zaledwie dwóch lat po udostępnieniu konceptu w całej Polsce przyłączyło się do niej 500 sklepów. Podobnie było z Euro Sklepem. Gdy spółka przyłączyła się do Grupy Handlowej Emperia w 2007 roku, miała około 200 sklepów, dziś jest ich ponad 600. Obecnie niektórzy z tych franczyzobiorców przekształcają swoje sklepy w Mileę bądź otwierają delikatesy pod tą marką jako swoją drugą placówkę. Liczymy na to, że coraz więcej kupców, którzy już nami współpracują, zacznie dostrzegać korzyści płynące z przynależności do sieci Milea. W mojej ocenie im szybciej to się stanie, tym lepiej. Taka forma współpracy pozwoli bowiem zachować większą część rynku dla polskich firm i ochronić je przed agresywną, zachodnią konkurencją.

Ten koncept jest jednak nie tylko dla dotychczasowych współpracowników. Jest to jedyna oferta Emperii umożliwiająca otwarcie delikatesów także zupełnie nowym inwestorom, którzy nie posiadali dotychczas sklepu spożywczego. Wiele jest takich osób?

Emperia_-_MileaMilea to nie jedyna oferta Emperii dla kupców, którzy zdecydują się uruchomić własną placówkę, wkraczając na rynek handlu detalicznego. Każdy może zgłosić się do nas z chęcią otworzenia sklepu, a my udostępnimy mu model franczyzy dopasowany do jego potrzeb i oczekiwań. Różnorodność formatów franczyzowych w naszej ofercie nam na to pozwala, to nasza przewaga. Milea jest natomiast modelem franczyzy dającej najbardziej pełne rozwiązania, od źródeł zaopatrzenia po zarządzanie asortymentem, ceną czy promocjami. Zatem jest ona najbardziej preferowana przez inwestorów, dla których własny sklep jest nowym pomysłem na biznes, bo gwarantuje im wysoki poziom bezpieczeństwa. Tacy kupcy stanowią kilka procent franczyzobiorców prowadzących Mileę. Większość z naszych partnerów to jednak kupcy doświadczeni, działający od lat na rynku, zarówno tacy, którzy nie korzystali wcześniej z oferty franczyzowej Emperii jak i tacy, którzy już byli z nami związani wybraną formułą współpracy.

Kiedy można liczyć na to, że rozwój Milei zdecydowanie przyspieszy, przynajmniej do takiej dynamiki, z jaką rozwija się konkurencyjny system Eurocashu – ok. 20-30 placówek na kwartał?

Myślę, że kwestią kilku miesięcy jest to, by nasza dynamika rozwoju była podobna do tej, jaką osiąga konkurencja, a w ciągu kilkunastu miesięcy może być nawet wyższa. Wiemy bowiem, jak wspierać franczyzobiorców, a oni to dostrzegają, patrząc na przykłady pierwszych zadowolonych z tej współpracy osób. Nie chodzi nam tylko o to, by franczyzobiorcy od nas zamawiali towar, ale by widzieli realne korzyści przejawiające się w tym, że mają więcej czasu, by rozwijać swoją działalność, w tym, że to my pomożemy im w analizie i doborze asortymentu, w tym, że będą osiągać nie tylko wyższą sprzedaż, ale i wyższą marżę. W sieci Milea dostępne są produkty marki własnej, które pozwalają osiągać ponadprzeciętne marże.

Oprócz sieci franczyzowych mają Państwo także sieci rozwijane jedynie samodzielnie? Dlaczego jest w tym obszarze taki wyraźny podział? I czy nie rozważają Państwo tego, by udostepnić Stokrotkę i Delimę franczyzobiorcom? I na odwrót – czy nie planują Państwo uruchamiać samodzielnie sklepów pod markami dedykowanymi głównie franczyzobiorcom?

STOKROTKAMilea jest dedykowana głównie franczyzobiorcom, a mimo to mamy blisko 50 sklepów własnych pod tą marką. Zaczęliśmy budować tę sieć od samodzielnego uruchamiania placówek, by pokazać, jak one funkcjonują, na czym polega koncept. Teraz przekazujemy te placówki w ręce franczyzobiorców. Chcemy zachować dla siebie kilkanaście sklepów, by móc testować w nich nowe rozwiązania i szkolić franczyzobiorców. Jeśli zaś chodzi o Stokrotkę i Delimę, to nie zauważamy na razie istotnego zainteresowania ze strony rynku. Niemniej nie jest wykluczone, że za jakiś czas i te koncepty zdecydujemy się rozwijać poprzez franczyzę.

Jak długo, Pana zdaniem, potrwa w Polsce proces konsolidacyjny w obrębie sieci FMCG?

Jest bardzo trudno przewidzieć, kiedy się on zakończy, czy będzie to kwestia kilku czy kilkunastu lat. Kierunek jest jednak jasny – konsolidacja będzie następować, gros sklepów będzie usieciowionych. Na razie wciąż wiele takich placówek działa samodzielnie, bo póki co wiedzie im się nie najgorzej, właściciele są zadowoleni z osiąganych wyników i nie czują potrzeby przyłączenia się do sieci. Z czasem to się na pewno zmieni. Choć jest także druga strona medalu. Są sklepy, które współpracowały już z jakąś siecią i mają złe doświadczenia, w związku z tym nie chcą już wchodzić we franczyzę.

Co decyduje o sukcesie sklepu spożywczego w tak silnym otoczeniu konkurencyjnym? Czy nadal jest to przede wszystkim cena, czy może coraz większe znaczenia ma jakość i obsługa klienta?

Na pewno cena jest i będzie zawsze istotnym elementem wyboru. Natomiast gdyby liczyła się tylko ona, na rynku pozostałyby jedynie dyskonty. Proszę też spojrzeć na rozwój sklepików przy stacjach paliw. Czy ktokolwiek wierzy w to, że jest w nich tanio? Wiadomo, że nie, ale klienci i tak tam kupują, gdyż zaoferowana im w danym momencie wartość jest adekwatna do ceny. I to jest moim zdaniem klucz do sukcesu – zaoferowanie klientom odpowiedniej wartości pojmowanej jako zbiór cech. Na pewno asortyment, w tym świeże mięsa i warzywa, a także jakość obsługi klienta odgrywają w niej niebagatelną rolę.

Rozmawiała Joanna Cabaj - Bonicka

Dowiedz się więcej o systemie franczyzowym Milea:

Link_logo_FwP Milea_logo

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - Aktualności

Data dodania: 11 sierpnia 2022
Ponad połowa Polaków akceptuje pracę na czarno
Data dodania: 10 sierpnia 2022
Sieć Duży Ben ma już 250 sklepów
Data dodania: 9 sierpnia 2022
Franczyza czy własny biznes?
Data dodania: 8 sierpnia 2022
Franczyza na niepewne czasy

zobacz więcej

Data dodania: 12 lipca 2022
Pomysły na biznes w domu
Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram