Czy jeszcze się opłaca otworzyć sklep spożywczy?

Autor: Redakcja
Data dodania: 8 czerwca 2009
Kategoria:
groszek_logo.jpg
groszek_logo.jpgKolejne sieci franczyzowe informują o otwarciu nowych sklepów spożywczych prezentując przy tym doskonałe wyniki ze sprzedaży. Czy branża spożywcza się kiedyś nasyci? Czy warto jeszcze myśleć o otwarciu spożywczaka, czy może bezpieczniej zainwestować w inną branżę? I przede wszystkim samemu, czy w sieci?

Są przedsiębiorstwa, które skupiając w swojej strukturze różnego rodzaju formaty sklepów oraz posiadając własną sieć dystrybucyjną w niewielkim stopniu odczuwają skutki kryzysu. Do takich firm należą bez wątpienia sieci sklepów spożywczych. W każdym tygodniu można usłyszeć o otwarciu kolejnego supermarketu, sklepu osiedlowego czy delikatesów. Czy trend ten się kiedyś skończy?

Setki nowych sklepów

emperia_logo.jpgImponująco rozwija się sieć handlowa Groszek, której organizatorem i właścicielem marki jest Detal Koncept, spółka wchodząca w skład Grupy Handlowej Emperia. W środę 27 maja w Sławie w woj. lubuskim uroczyście zainaugurował działalność handlową tysięczny sklep w tej sieci. Pierwszy sklep Groszek powstał we wrześniu 2000 roku. Od 9 lat funkcjonowania sieci na rynku koncept sprawdza się z powodzeniem na terenie całego kraju. W ubiegłym roku Groszek był najbardziej dynamicznie rozwijającym się konceptem franczyzowym w Polsce, a szeregi sieci zasiliło 322 nowych placówek handlowych. Wszystko wskazuje na to, że ten wynik – pomimo kryzysu - zostanie pobity w tym roku. Obecnie Groszek to 1040 placówek handlowych, z czego blisko 200 przystąpiło do sieci od początku 2009 roku. W tyle nie pozostają inne sieci Emperii. W czerwcu zostanie uruchomiony kolejny supermarket Stokrotka. Placówka powstanie w Sandomierzu. Jest to sieć nowoczesnych supermarketów, zlokalizowanych na osiedlach mieszkaniowych i w dużych centrach handlowych w całej Polsce. Obecnie działa już ponad 150 supermarketów osiedlowych. W 2009 roku powstanie dodatkowo kilkadziesiąt sklepów z logo Stokrotka.

100% franczyzy

bomi_logo.jpgKlejny potentat rynkowy - Bomi chce franczyzować wszystkie swoje koncepty. Poza istniejącą ofertą w formacie sklepów osiedlowych, pod marką Sieć 34 i eLDe, w III kwartale 2009 r. spółka zaproponuje większym przedsiębiorcom prowadzenie supermarketów lub delikatesów pod marką Bomi. Zainteresowanie przystąpieniem do sieci nie maleje, szczególnie od kiedy spółka przedstawiła strategię na następne 3 lata, a której bardzo istotnym elementem jest intensywny rozwój sieci franczyzowych. „W obecnych czasach przedsiębiorcy stawiają na sprawdzone modele handlowe” – przekonuje Andrzej Wojciechowicz, Prezes Zarządu PPH Bomi S.A.. Jego zdaniem franczyza jest bardzo dobrym sposobem na rozwój, zwłaszcza w czasach spowolnienia gospodarczego, kiedy należy jeszcze dokładniej przyglądać się wszystkim kosztom. Ten sposób rozwoju pozwala rozwijać się firmie w dużo szybszym tempie. „Mamy do zaoferowania sprawdzone modele handlowe na prowadzenie sklepów osiedlowych, supermarketów i delikatesów” – dodaje Wojciechowicz. Pod szyldami Sieć 34 i eLDe działa już ponad 1400 sklepów w całej Polsce. W 2009 roku Bomi planuje pozyskać do sieci franczyzowej ok. 150 nowych sklepów. Nie odpuszczają także Muszkieterowie. Ta jedna z największych pod względem obrotów sieć franczyzowa w Polsce liczy już 196 supermarketów spozywczych prowadzonych pod szyldami Intermarché.

Na polskim rynku nadal jest miejsce

freshamrket_logo.jpgTakże Delikatesy Sezam, które w 2008 roku zostały przejęte przez - należący do Grupy Kapitałowej Specjał - Nasz Sklep zapowiadają dalszy rozwój poprzez rozbudowę sieci franczyzowej. Krzysztof Tokarz, Prezes GK Specjał zapewnia, że grupa, która pod koniec 2008 roku powiększyła się o 5 sklepów delikatesowych, planuje szereg przejęć w branży FMCG. W marcu Tokarz zapowiedział, że firma planuje zwiększyć w tym roku dynamikę przyłączeń placówek handlowych do prowadzonej franczyzy (200-300 placówek). Z nową ofertą – dla przedsiębiorców i klientów – wyszła Żabka Polska. Freshmarketem cieszyć się mogą już mieszkańcy Leszna oraz Łodzianie. Tylko w 2009 roku właściciel sieci, czeski fundusz Penta Investment chce pod tym szyldem uruchomić 15 placówek. Do końca 2010 r. ma działać 50 sklepów. Z analiz przeprowadzonych przez władze Żabki wynika, że na polskim rynku jest miejsce na ponad 1000 tego typu sklepów. „Rynek sprzedaży detalicznej w Polsce jest w fazie rozwoju i ciągłej ewolucji. Freshmarket to nie tylko nowa sieć sprzedaży, ale także nowy format na rynku. Realizujemy także dalszą ekspansję sieci Żabka, która liczy już ponad 2000 sklepów. Tworząc sieć Żabka wyprzedziliśmy trendy i odnieśliśmy sukces; liczymy, że także Freshmarkety zdobędą uznanie klientów” - powiedział Jacek Roszyk, prezes zarządu Żabka Polska SA.

Czy branża spożywcza się kiedyś nasyci?

Błażej Patryn, Rzecznik Prasowy Piotr i Paweł S.A. jest zdania, że jest jeszcze miejsce na rozwój i to nie tylko takich formatów, jaki reprezentowana przez niego sieć oferuje. Uważa on, że przedstawiciele segmentów dyskontów oraz supermarketów nadal będą poszukiwali lokalizacji i będą dążyć do zajęcia dobrej, silnej pozycji w swojej kategorii. Konsolidacje, zmiany właścicieli, zmiany formatów lub wdrażanie nowych w ramach obecnych operatorów są już widoczne. Branża zatem jest dynamiczna, a czy w istocie będzie moment nasycenia? Można przypuszczać, że tak, ale kiedy… na to wpływ ma wiele czynników mikro i makroekonomicznych, których na chwilę obecną trudno przewidzieć.

Jeszcze długo „spożywczaki” będą miały wzięcie

arss-logo2.gifAdam Wroczyński z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych zauważa, że rozwojowi sieci na polskim rynku spożywczym towarzyszy spadek udziału w tym rynku segmentu sklepów tradycyjnych, zazwyczaj bardzo luźno lub nigdzie niezrzeszonych. Jego zdaniem mamy do czynienia ze zjawiskiem - niewielkiego w skali całego kraju, a na pewno nie odczuwalnego dla konsumenta - zmniejszeniem się globalnej liczby sklepów na rzecz powstawania coraz to nowocześniejszych, lepiej zaopatrzonych, bardziej dostępnych, a przede wszystkim szybciej reagującym na potrzeby konsumentów sklepów, zrzeszonych w sieciach. Jak podała firma badawcza Nielsen w ubiegłym roku z rynku zniknęło niemal 7 tys. małych sklepów spożywczych. Co więcej, to największa ilość sklepów, jaka zniknęła z rynku w ostatnich latach. - Usieciowenie polskiego rynku sklepów spożywczych – mówi Wroczyński - będzie trwało w Polsce jeszcze kilka lat, dlatego że Polacy, jako konsumenci, doceniają wygodę dokonywania zakupów. „Tradycyjne sklepy osiedlowe mogą zachowywać swoją niezależność do momentu, gdy a: warunki rynkowe nie zmuszą właścicieli do poszukania wsparcia w formie przystąpienia do sieci ze sprawdzonym know-how i uznaną marką, b: sieci detaliczne nie wypracują sprawdzonego modelu "sklepu convenience", który będzie w stanie zastąpić tradycyjną formę sklepu "po drodze" – kończy Wroczyński. Szczególnie obecny kryzys powoduje, iż mniejsze sklepy starają się poszukiwać sprawdzonych partnerów, o solidnych fundamentach, z cenioną marką, gdyż tylko tego rodzaju współpraca może im pozwolić przetrwać gorszy okres na rynku. Wielu przedsiębiorców woli też „dmuchać na zimne” i zamiast otwierać placówki na własną rękę, zwraca się do specjalistów z dużym doświadczeniem na rynku.

Agnieszka Grabuś, 9 czerwca 2009 r.

Dołącz do newslettera

zobacz więcej

Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Data dodania: 3 stycznia 2022
Te 30 franczyz najbardziej interesuje Polaków
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram