Banki ograniczają inwestycje w rozwój własnych oddziałów

Autor: Redakcja
Data dodania: 10 grudnia 2008
Kategoria:
banki_wykres.jpg

Jak na razie większość banków nie chce się do tego oficjalnie przyznawać, ale zahamowanie rozwoju sieci placówek staje się faktem. Potwierdzają to pośrednicy w obrocie nieruchomościami.

- Większość banków zawiesza ekspansję albo decyduje się przesunąć ją w czasie - twierdzi Tomasz Górski, negocjator z Cushman & Wakefield, firmy zajmującej się pozyskiwaniem dla banków nowych lokalizacji.
- Przełomowym momentem dla rozwoju sieci placówek okazał się upadek Lehman Brothers w połowie września, a dobitnie zmianę polityki instytucji finansowych zaczęliśmy odczuwać miesiąc później - mówi nam Danuta Grelewicz- Pogórska, wiceprezes agencji nieruchomości AD Drągowski. - Choć nikt nie mówi na razie o wycofaniu się z uruchamiania nowych oddziałów, to jednak proces decyzyjny dla proponowanych lokalizacji znacząco się wydłuża - dodaje. Banki zaczynają kręcić nosem nad każdą lokalizacją z dwóch powodów - wahają się, co robić dalej, ale liczą też na to, że każdy tydzień zwłoki daje im szansę na wynegocjowanie niższego czynszu - mówi chcący zachować anonimowość bankowiec. Paweł Maliszewski, dyrektor marketingu w Polbanku EFG, mówi jednak otwarcie, że jego firma nie będzie już uruchamiała jak dotychczas ponad 100 placówek rocznie.
banki_wykres.jpg
Co robić dalej, zastanawia się również Getin Bank, który na koniec 2009 r. chciał powiększyć sieć oddziałów z 204 do 250 . Planujące połączenie GE Money i BPH już rewidują strategię, która przewidywała m.in. uruchomienie do 2011 r. 220 nowych placówek. Z kolei w BGŻ, który planował otworzyć do 2010 r. 135 nowych punktów, ze 100-proc. pewnością mówi się dziś już tylko o pierwszej połowie 2009 r. - Ma wówczas powstać 35 placówek. Tempo dalszego rozwoju uzależniamy od sytuacji rynkowej, choć docelowych planów nie zmieniamy - tłumaczy Aleksandra Myszkowska, rzecznik banku.
Zdaniem Kamila Polikowskiego, dyrektora ds. franczyzy w BZWBK, zdecydowanie wzrośnie rola placówek franczyzowych. Tylko w BZ WBK z 60 ich liczba ma wzrosnąć do 300. Rezygnacji z 60 nowych placówek franczyzowych nie przewiduje też Euro Bank, mimo że zawiesza budowę własnych. Na rozwój sieci franczyzowej postawił też mocno Pekao. Ze 150 punktów chce dojść do 500. Bankowcy nie ukrywają, że powodem są pieniądze. W niepewnych czasach banki będą unikały ryzyka inwestycji, a liczą też na to, że prywatny właściciel będzie bardziej zdeterminowany w utrzymaniu biznesu. Placówki franczyzowe nie pozwolą jednak utrzymać spektakularnego tempa rozwoju sieci.

Eksperci pocieszają jednak, że już z obecną liczbą placówek wypadamy zupełnie nieźle w międzynarodowych statystykach. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego na 1 mln Polaków przypadało na koniec września 376 placówek. - Chociaż wciąż dzieli nas ogromny dystans od Hiszpanii, gdzie jest ich niemal 900, czy Włoch, gdzie jest to 550, to jednak zbliża nas już do Niemiec, którzy na 1 mln osób mają ok. 410 placówek, i pozwala istotnie przegonić Wielką Brytanię z 223 punktami bankowymi na milion mieszkańców - wylicza Marcin Kuksinowicz, dyrektor departamentu sprzedaży bankowości detalicznej w Pekao. Mniej optymistycznie sytuację ocenia Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance. Statystyki będą dobrze wyglądać pod warunkiem, że banki nie zaczną zamykać uruchomionych już oddziałów, co już w latach 2000 - 2001 się zdarzyło - podkreśla.

Źródło: Dziennik, Halina Kochalska
10 grudnia 2008 r.

Dołącz do newslettera

Pozostałe artykuły - Aktualności

zobacz więcej

Data dodania: 20 kwietnia 2022
Smacznie, zdrowo i z zyskiem
Data dodania: 23 marca 2022
Franczyza na usługach
Data dodania: 10 stycznia 2022
Przed jakimi wyzwaniami stoi rynek franczyzy?
Data dodania: 3 stycznia 2022
Te 30 franczyz najbardziej interesuje Polaków
Copyright © 2007-2021 ARSS. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opieka nad stroną: Lembicz.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram