Każda firma ją posiada, natomiast stosunkowo niewiele przedsiębiorstw w Polsce dba o jej ochronę. Co należy rozumieć pod terminem własność intelektualna, dlaczego warto ją chronić i jak to robić?
Jakie elementy mogą stanowić własność intelektualną firmy?
Są to: - znaki towarowe - oznacznie graficzne charakterystyczne dla danego przedsiębiorstwa bądź produktu, - wzory przemysłowe - unikatowa postać produktu przejawiająca się w szczególności w jego kształcie, właściwościach powierzchni, barwie, rysunku lub ornamencie,
- wzory użytkowe - nowe rozwiązania techniczne dotyczące budowy produktu, - patenty - wynalazki.
Zaloguj się, aby zobaczyć.
Umowa franczyzowa
Umowa franczyzowa to dokument prawny, w którym w sposób kompleksowy ujęta jest transakcja zawierana pomiędzy franczyzodawcą a franczyzobiorcą. Jej kompleksowość nie polega na szczegółowości, lecz na sprawiedliwym i precyzyjnym opisaniu modelu współpracy pomiędzy stronami, z uwzględnieniem mechanizmów kontrolnych, pozwalających franczyzodawcy zachować spójność jego systemu.
Umowa franczyzowa należy w polskim prawie do kategorii tzw. umów nienazwanych, czyli takich, które nie są unormowane w kodeksie cywilnym ani w innych aktach prawa cywilnego. Dopuszczalność jej zawierania wynika z zasady swobody umów (art.3531 KC). Na jej podstawie strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według własnego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W przypadku franczyzy granice swobody kontraktowania wyznaczane są, między innymi, przez bezwzględnie obowiązujące przepisy ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz wydanych na jej podstawie przepisów wykonawczych.
Umiejscowienie umowy franczyzowej pośród umów nienazwanych daje z jednej strony dużą swobodę w ich kształtowaniu, ale z drugiej wymaga precyzyjnego uregulowania wszystkich istotnych elementów i łatwo jest popełnić błąd pomijając którąś z ważnych kwestii.
Zaloguj się, aby zobaczyć.
Poniżej przedstawiamy listę informacji i dokumentów jakie powinny się znaleźć w dokumencie ujawniającym (tzw. UFOC - Uniform Franchise Offering Circular), zgodnie z wymogami amerykańskiej Federalnej Komisji do Spraw Handlu (FTC - Federal Trade Commission):
-
Nazwa handlowa organizatora sieci, jego adres lub siedziba, forma, w jakiej prowadzi on działalność gospodarczą.
-
Dane personalne członków kadry kierowniczej przedsiębiorstwa franczyzodawcy, opis zajmowanych przez nich stanowisk, zakresu ich obowiązków oraz doświadczenia zawodowego na przestrzeni ostatnich pięciu lat.
-
Informacje o toczących się postępowaniach cywilnych, karnych i administracyjnych, w które zaangażowany jest franczyzodawca i jego kadra kierownicza.
-
Informacje o tym, czy w ciągu ostatnich siedmiu lat składane były wnioski o ogłoszenie upadłości organizatora sieci, jego wspólników lub udziałowców oraz członków rady kierowniczej.
Zaloguj się, aby zobaczyć.
Pomimo braku w Polsce ustawowego obowiązku ujawniania informacji przedkontraktowych warto, aby każdy organizator sieci robił to z własnej woli. W tym celu, dajemy wskazówki jak mógłby wyglądać dokument ujawniający polskiego franczyzodawcy przygotowany w oparciu o wymagania stosowane na innych rynkach.
Opracowanie przez franczyzodawcę dokumentu ujawniającego i jego doręczanie kandydatom na franczyzobiorców przed podpisaniem umów daje wiele korzyści. Świadczy bowiem o solidności i odpowiedzialności franczyzodawcy, który tym samym zyskuje w oczach potencjalnych franczyzobiorców. Tym ostatnim zaś, pozwala na podjęcie rozsądnej i przemyślanej decyzji o przystąpieniu do sieci. Ponadto, pozwala zmniejszyć ryzyko naciągania franczyzobiorców na niesprawdzony biznes franczyzodawcy.
W Polsce, w odróżnieniu od kilku innych krajów, ustawodawca nie wprowadził takiego obowiązku ani nie istnieje żadne stowarzyszenie franczyzdawców, które nakładałoby takie wymaganie na swoich członków. Przy tworzeniu przykładowego dokumentu ujawniającego wykorzystaliśmy więc rozwiązania wypracowane przez państwa, w których dokument taki jest powszechnie stosowany.
Zaloguj się, aby zobaczyć.
Korzyściom wynikającym z franczyzy towarzyszy także ryzyko. Przykładem jest wykorzystywanie mody na franczyzę przez nierzetelnych franczyzodawców i sprzedaż nieświadomym franczyzobiorcom niesprawdzonych licencji na biznes. Aby temu zapobiec niektóre państwa wprowadziły ustawowy obowiązek przedkontraktowego ujawniania informacji o franczyzodawcy i jego systemie franczyzowym.
Disclosure oznacza "ujawnianie". Przed podpisaniem umowy franczyzowej, zarówno franczyzodawca, jak i franczyzobiorca powinni przekazać sobie wzajemnie istotne informacje na temat drugiej strony. W praktyce i ustawodawstwie określenie to związane jest z obowiązkiem franczyzodawcy przedstawienia potencjalnemu franczyzobiorcy tzw. dokumentu ujawniającego.
Jednym z podstawowych problemów każdego kandydata na franczyzobiorcę jest brak informacji o systemie, do którego zamierza przystąpić. Dane znajdujące się w materiałach reklamowych i na stronach internetowych franczyzodawcy, a nawet w rejestrach publicznych są niewystarczające i zazwyczaj nie dają satysfakcjonującej odpowiedzi na najistotniejsze dla franczyzobiorcy pytania, np. o koszty przystąpienia do systemu franczyzowego, wysokość opłat licencyjnych lub o dotychczasową działalność franczyzodawcy. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy organizator sieci pochodzi z zagranicy.
Zaloguj się, aby zobaczyć.
Rozpoznawalna marka i sprawdzone know-how to najważniejsze elementy składowe unikalnego konceptu biznesowego sieci franczyzowej. Najlepszą metodą na zapewnienie ochrony każdej marce jest uzyskanie prawa ochronnego na znak towarowy w Urzędzie Patentowym RP. Najbardziej typowe przykłady znaków towarowych to: znak słowny, graficzny oraz przestrzenny. Spotyka się także tzw. znaki niekonwencjonalne. Są nimi np. pojedynczy kolor, znaki zapachowe, smakowe, dźwiękowe, ruchowe, świetlne itp. Możliwość uzyskania ochrony na znaki tego typu bywa jednak dyskusyjna.
Większość osób wybierając nazwę stara się znaleźć określenie, które jest opisowe. Na pierwszy rzut oka wydaje się to być dobrym chwytem marketingowym. Pomysł ten zawodzi jednak w chwili podjęcia próby zarejestrowania takiego opisowego znaku towarowego. Przyczyna jest bardzo prosta: rejestracja znaku towarowego daje nieograniczony monopol na korzystanie z niego. Jeżeli opisywałby on przedsiębiorstwo lub prowadzoną przez nie działalność to tym samym uniemożliwiłoby to innym opisywanie ich działalności w ten sam sposób. Wybierając markę należy pamiętać o kilku podstawowych zasadach:
Zaloguj się, aby zobaczyć.
Praktyka narzucania przez franczyzodawców czy dostawców cen sztywnych lub minimalnych w umowach zawieranych z franczyzobiorcami czy dystrybutorami jest, niestety, bardzo rozpowszechniona. Z naszegogo doświadczenia wynika, że wielu franczyzodawców i dostawców najzwyczajniej w świecie nie zdaje sobie sprawy z tego, że takie praktyki są niedozwolone. Nie jest to jednak żadne wytłumaczenie, ponieważ, jak mówi starożytna paremia, nieznajomość prawa szkodzi. Często także słyszymy ze strony franczyzodawców i dostawców tłumaczenie, że jest to bardzo ważny element ich strategii wizerunkowej i dlatego stanowczo nie mogą się zgodzić na odstępstwa od wyznaczanych przez nich cen sztywnych czy minimalnych.
I choć rozumiemy ich troskę o zachowanie jednolitego wizerunku marek, to niestety nie zmienia to faktu, że tego typu działania są niezgodne z prawem, a dokładniej z przepisami Ustawy z 15 grudnia 2000r. o ochronie konkurencji i konsumentów. Przepis art. 5 ust.1 pkt 1 tej ustawy wyraźnie stwierdza, że zakazane są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym, polegające w szczególności na ustalaniu, bezpośrednio lub pośrednio, cen i innych warunków zakupu lub sprzedaży towarów. Na podstawie art. 7 Ustawy wydane zostało Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 13 sierpnia 2002 r. w sprawie wyłączenia określonych porozumień wertykalnych spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję, którego przepisy mają bezpośrednie zastosowanie do porozumień pomiędzy franczyzodawcami i dostawcami a franczyzobiorcami i dystrybutorami. Rozporządzenie określa, między innymi, klauzule, których występowanie w porozumieniu stanowi naruszenie art. 5 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów (tzw. klauzule niedozwolone). Jedną z takich niedozwolonych klauzul, wymienioną w §10 pkt 1 Rozporządzenia, jest klauzula ograniczająca prawa nabywcy do ustalania ceny sprzedaży przez narzucenie przez dostawcę minimalnych lub o określonej wysokości (sztywnych) cen sprzedaży towarów objętych porozumieniem.
Kontrolę przestrzegania prawa w zakresie praktyk ograniczających konkurencję prowadzi Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wydaje decyzję o uznaniu praktyki za ograniczającą konkurencję i nakazującą zaniechanie jej stosowania. Z wnioskiem o wszczęcie postępowania antymonopolowego w tym zakresie może, zgodnie z art. 84 ust. 1 pkt. 1 Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, wystąpić, między innymi, przedsiębiorca, który wykaże swój interes prawny, czyli mówiąc wprost – franczyzobiorca lub dystrybutor.
Konsekwencje naruszenia, choćby nieumyślnego, zakazu stosowania klauzuli niedozwolonej mogą być bardzo dotkliwe dla franczyzodawcy czy dostawcy. Prezes UOKiK może bowiem nałożyć na niego karę pieniężną w wysokości do 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Jak łatwo policzyć mogą to być niebagatelne kwoty.
Na tym jednak nie koniec nieprzyjemnych wiadomości. Klauzula umowna zobowiązująca franczyzobiorcę lub dystrybutora do stosowania cen minimalnych lub sztywnych jest bowiem nieważna z mocy prawa. Potwierdza to tylko, że użycie przez ustawodawcę określenia „klauzula niedozwolona” jest tu nieprzypadkowe. Sankcję nieważności przewiduje przepis art. 58 § 1 w związku z art. 58 §3 kodeksu cywilnego, który stanowi, że część czynności prawnej (w tym przypadku umowy franczyzowej lub dystrybucyjnej) sprzeczna z ustawą jest nieważna. Dla detalisty oznacza to, że taki zapis umowny go nie wiąże, a dla franczyzodawcy czy dostawcy oznacza to kłopoty.
Opracowanie:

Akademia Rozwoju Systemów Sieciowych
ul. Korfantego 58, 01-496 Warszawa, tel: 0 22 861 53 41
e-mail:biuro@arss.com.pl www.arss.com.pl
Projekt nowej regulacji prawnej dyskryminuje sieci franczyzowe. Uważna lektura przepisów projektu Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wyłączenia niektórych rodzajów porozumień wertykalnych spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję, o którym mowa w art. 6 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów prowadzi niestety do wniosku, że projekt ten nadal zawiera te same nieścisłości i luki co poprzednie rozporządzenia z lat 2002 i 2007.
Wydawać by się mogło, że nowe przepisy powinny być wolne od niejasności i kontrowersji towarzyszących poprzednim regulacjom. Kontrowersje związane ze stosowaniem przepisów rozporządzenia z 2007 roku, które wygasa 31 maja 2011 roku w odniesieniu do franchisingu, sprowadzają się do rozstrzygnięcia czy skoro mówi ono wyłącznie o franchisingu dystrybucyjnym to tym samym obejmuje swym zakresem również franchising usługowy. W definicji dystrybucji franchisingowej w nim zawartej jest bowiem mowa o odsprzedaży towarów przez franczyzobiorcę, co de facto przekreśla możliwość objęcia tą definicją franchisingu usługowego, albowiem franczyzobiorca usługowy z istoty rzeczy nie odsprzedaje nabytej przez siebie usługi. Tymczasem Rozporządzenie Komisji Europejskiej nr 330/2010 do porozumień wertykalnych zalicza nie tylko towary, ale także usługi.
Zaloguj się, aby zobaczyć.
Umowa franczyzowa jest umową nienazwaną. Oznacza to, że kodeks cywilny, ani żadna polska ustawa go nie reguluje. Dlatego zarówno przedsiębiorcy, jak i same sądy mając do czynienia z franczyzą muszą same ustanawiać standardy takiego stosunku prawnego.
W wyroku z 21 stycznia 1998 roku (Sygn. Akt I SA/Kr 507/97) Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrywał, czy opłaty franczyzowe mogą zostać uznane za koszty uzyskania przychodu. Wyrok dotyczył decyzji organów podatkowych w tej sprawie. Organy podatkowe stanęły na stanowisku, że wydatki poniesione na rzecz Franczyzodawcy przez Spółkę Skarżącą – Franczyzobiorcę, w 1992 roku, wynikające z umowy franczyzowej nie były kosztami uzyskania przychodu. Głównym zleceniodawcą robót wykonywanych przez Franczyzobiorcę był Franczyzodawca, który był równocześnie udziałowcem Spółki Skarżącej. Dlatego też NSA uznał, że używanie w nazwie Franczyzobiorcy skrótu nazwy przedsiębiorstwa Franczyzodawcy nie miało wpływu na wysokość osiąganych przychodów, tym bardziej, że umowy z inwestorami zawierał sam Franczyzodawca. W tym konkretnym przypadku Skarżąca Spółka nie wykazała związku ponoszonych opłat na rzecz Franczyzodawcy z uzyskanymi przychodami.
W wyroku tym NSA wypowiedział się, co do istoty franczyzy. Według niego:
"Istota franchisingowej metody współpracy polega na tym, iż poprzez umowę franchisingu dawca franchisingu zobowiązuje się do udostępnienia podmiotowi korzystającemu z franchisingu (biorcy franchisingu) korzystania z oznaczenia jego firmy, godła – emblematu, symboli, patentów, zaś biorca franchisingu zobowiązuje się do prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem udostępnionych mu praw pozyskiwania nowych odbiorców (nowych rynków zbytu). Jednym z głównych zadań franchisingu jest dokładne zbadanie rynku, na którym ma on rozwijać działalność franchisingową oraz optymalne zorganizowanie sprzedaży. Biorca franchisingu działa przez cały czas trwania umowy we własnym imieniu i na własny rachunek, zawiera umowy bezpośrednio z nowymi kontrahentami, pozyskuje nowe rynki zbytu."
Opracowanie:
Akademia Rozwoju Systemów Sieciowych
ul. Korfantego 58, 01-496 Warszawa, tel: 0 22 861 53 41
e-mail:biuro@arss.com.pl www.arss.com.pl
|
|