| « Poprzedni | Następny » |
|---|

Właśnie rozpoczęłam cykl spotkań z naszymi franczyzobiorcami, odwiedzam kolejno wszystkie lokale, rozmawiam z właścicielami i wysłuchuję ich oczekiwań, co na pewno przełoży się na dalszą współpracę - mówi Iwona Olbryś, dyrektor generalna Telepizza Poland.
Pełni Pani funkcję dyrektora generalnego Telepizza Poland od niedawna. Zastąpiła Pani na tym stanowisku Dariusza Bąka. Zmiana ta została przyjęta przez rynek jako spore zaskoczenie. Jaki był jej powód?
Czy projekty rozpoczęte przez Pani poprzednika będą kontynuowane, czy też planuje Pani wdrożyć nową strategię? Mam na myśli takie kwestie jak np. budowa nowego centrum produkcyjno-logistycznego, przekazywanie własnych lokali w ręce franczyzobiorców czy agresywne promocje cenowe dla klientów.
Nie będzie rewolucji. Dobre rozwiązania będą kontynuowane, a niektóre zostaną zmienione, ale niewątpliwie będziemy bardzo aktywni. Prace nad modernizacją systemu logistyczno-produkcyjnego będą kontynuowane. Franczyza na pewno będzie rozwijana. Możemy sprzedać część funkcjonujących lokali, ale tylko w sytuacji znalezienia odpowiedniego kandydata, ponieważ oferujemy bardzo dobre lokalizacje i dochodowe lokale. Jeśli chodzi o politykę promocyjną, to jest to jeden z naszych kluczowych atrybutów. Chcemy się skupić na innowacyjności produktów, dodatków i jakości serwisu. Oferty mogą nie być aż tak agresywne, ale będą ciekawsze i atrakcyjniejsze dla naszych klientów.
Jakie najważniejsze cele stawia Pani przed sobą jako nowa dyrektor generalna Telepizzy?
Czego mogą się spodziewać dotychczasowi oraz przyszli franczyzobiorcy Telepizzy?
Właśnie rozpoczęłam cykl spotkań z naszymi franczyzobiorcami, odwiedzam kolejno wszystkie lokale, rozmawiam z właścicielami i wysłuchuję ich oczekiwań, co na pewno przełoży się na dalszą współpracę. Oczywiście do tej pory również oferowaliśmy bardzo profesjonalne wsparcie i to się nie zmieni. Nasi konsultanci codziennie udzielają wsparcia we wszystkich sprawach związanych z prowadzeniem pizzerii. Każdy z nich opiekuje się niewielką grupą lokali, co podnosi efektywność współpracy. Telepizza oferuje też pomoc wyspecjalizowanych działów w sprawach personalnych i administracyjnych, budowlano-technicznych oraz pomoc prawną. Bardzo istotą kwestią, szczególnie w obecnej sytuacji, jest negocjacja czynszów i w tym też możemy westrzeć naszych franczyzobiorców. Dodatkowo mamy gotowy i sprawnie działający system logistyki dostaw, który zdejmuje z licencjobiorcy obowiązek dbania o dostawców oraz jakość produktów i atrakcyjność cen. To właśnie zakup półproduktów jest jednym z kluczowych elementów tego biznesu, zapewniających zadowolenie konsumentów z produktu końcowego oraz godziwy zysk z działalności. Ważnym wyróżnikiem naszej sieci jest też na pewno skala działania obejmująca już 115 lokali w całym kraju, silna marka i bardzo intensywane działania marketingowe, które będą kontynuowane.
Do tej pory Telepizza utrzymywała przewagę lokali własnych, a jeśli już zdecydowała się na franczyzę, to często wewnętrzną, oddając placówkę w zarządzanie. Franczyza zewnętrzna stanowiła ok. 25 proc. Czy to się zmieni? Czy planują Państwo zintensyfikowac nabór zewnętrznych franczyzobiorców? Czy mają Państwo teraz na celowniku jakieś konkretne miasta bądź regiony, gdzie chcieliby Państwo uruchomić pizzerię w tej formule?
Franczyza zewnętrzna stanowi już 40 proc. i przyszłe otwarcia planujemy w tym formacie. Do końca roku 2012 planujemy otworzyć 10 lokali franczyzowych. Starannie analizujemy to, w jakich lokalizacjach mogłyby pojawić się nasze pizzerie. Obecnie poszukujemy franczyzobiorców w takich miastach jak: Elbląg, Koszalin, Kalisz, Wałbrzych, Grudziądz, Zielona Góra, Poznań oraz Bielsko - Biała. Możemy nawiązać współpracę z funkcjonującymi pizzeriami, które chciałyby wejść pod skrzydła Telepizzy. Szukamy też partnerów z lokalami w pobliżu dobrze funkcjonujących stacji benzynowych, najlepiej przy miastach 40 - 50 tysięcznych. Niezbędne zasoby finansowe to 120 000 – 180 000, które obejmują koszt otwarcia lokalu Telepizza łącznie z kosztami ewentualnego remontu, adaptacji lokalu do potrzeb gastronomi i kosztem wejścia do sieci.
Jak ocenia Pani obecną sytuację na rynku gastronomicznym, w szczególności na rynku pizzerii? Widać jakiekolwiek symptomy ożywienia?
Z jakimi wynikami kończy ten rok Telepizza? Czy sieci udało się wypracować wzrost sprzedaży, czy też może 2011 był pod tym względem gorszy niż 2010? Czy widać jakąś różnicę między tym jak radzą sobie lokale własne, a jak franczyzowe?
Udało nam się obronić założenia tegoroczne, ale założenia na przyszłe lata są ambitne. Wyniki lokali własnych i franczyzowych są porównywalne. Lokale z dobrymi wynikami znajdują się i w jednym, i w drugim formacie. Większy wpływ ma wiedza i zaangażowanie osoby prowadzącej niż to, w jakiej formule działa lokal.
Czy może Pani zdradzić, jakie kolejne akcje i działania szukuje Telepizza, by zdobywać klientów?
Chcemy nadal pozyskiwać nowych klientów, ale bardzo ważne jest dla nas szczególne zadbanie o naszych stałych klientów. Będziemy więc premiować lojalność. Jeśli chodzi o promocje, to postawimy na naszą najbardziej znaną i lubianą „2 za 1”, którą uatrakcyjnimi nowymi sosami oraz nowymi produktami jako gratisami. W ten sposób będziemy też sprawdzać, jakie inne poza pizzą produkty przypadną najbardziej do gustu naszym klientom. Na pewno też przy okazji Euro 2012 będziemy mocno stawiać na promowanie naszej pizzy w dostawie jako idealnego posiłku w trakcie oglądania meczu, by jeszcze mocniej skorelować ze sobą te dwie sytuacje, w wielu innych krajach to się doskonale sprawdziło.
Rozmawiała Joanna Cabaj - Bonicka



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...