| « Poprzedni | Następny » |
|---|

Franczyzobiorcy Gold Finance mogą liczyć na dochody rzędu nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, parterzy Star Finance uzyskują zwykle od kilku do kilkunastu tysięcy miesięcznie.
O planach rozwoju jednej i drugiej sieci, wymaganiach wobec franczyzobiorców oraz sytuacji na rynku pośrednictwa finansowego rozmawiamy z Łukaszem Bińką, prezesem Gold Finance oraz Tomaszem Machajewskim, członkiem zarządu spółki.
Gold Finance ma od niedawna nowego właściciela i nowy zarząd. Co w związku z tym zmieni się w samej spółce, jej zasadach działania, strategii rozwoju?
Gold Finance posiada już kilkudziesięciu franczyzobiorców w ramach sieci Gold Finance oraz Star Finance. Czy zmiany, o których wspomnieliśmy na początku, będą dla nich odczuwalne? Czy planowana jest jakaś modyfikacja zasad współpracy?
ŁB: Jeśli możemy mówić o jakimkolwiek oddziaływaniu zmian właścicielskich na dotychczasowych partnerów, to wyłącznie pozytywnym. To, co najważniejsze, czyli zasady współpracy, nie zmienia się. Skorzystają oni natomiast ze szkoleń, które chcemy przeprowadzić zarówno dla naszych franczyzobiorców, jak i zatrudnianych przez nich doradców. Gold Finance pozyskał na ten cel 3 mln zł z Europejskiego Funduszu Społecznego. Pierwszy cykl szkoleń ma ruszyć już na przełomie maja i czerwca. Ponadto realizacja naszych planów ekspansji w krótkim czasie przełoży się na znacząco większą rozpoznawalność naszych marek.
W jaki sposób chcą Państwo przyspieszyć rozwój sieci franczyzowych? Czy planowane są jakieś działania, specjalne warunki przystąpienia do sieci, które zachęcą nowych partnerów do współpracy?
ŁB: Tak, właśnie nad tym pracujemy. Przede wszystkim skupiamy się na zredukowaniu kosztów związanych z przystąpieniem do sieci. Dla marki Gold Finance obniżamy opłatę wstępną z 10 do 5 tys. zł. Podjęliśmy także negocjacje z dostawcami wyposażenia do salonów. Efekt wszystkich tych działań jest taki, że do sieci Gold Finance będzie można dołączyć teraz, inwestując ok. 40 – 45 tys. zł, podczas gdy wcześniej była to kwota 70 tys. zł.
A co z osobami spoza branży? Pomagają Państwo przy rekrutacji odpowiednich pracowników, może więc jest to też dobry pomysł na biznes dla inwestora, który sam nie chce angażować się w tę działalność?
TM: Jesteśmy otwarci na każdy rodzaj współpracy. Znajomość branży finansowej jest pomocna, ale znamy wiele przypadków, w których osoba nie posiadająca wiedzy w zakresie danego rynku odniosła sukces biznesowy. Jesteśmy w stanie pomóc w rekrutacji nie tylko doradców, ale także menedżera placówki, który właściwie pokieruje jej pracą.
Czy Gold Finance i Star Finance będą rozwijane w podobnym tempie? Ile franczyzobiorców dla poszczególnych brandów chcą Państwo pozyskać w tym roku?
ŁB: Gold Finance liczy obecnie 26 oddziałów otwartych na przestrzeni 5 lat działalności spółki. Jak wspomniałem, w tym roku znacząco przyspieszymy rozwój sieci. Chcemy zakończyć rok z liczbą 40 placówek działających pod tym szyldem. Plan dla Star Finance jest także ambitny – liczba placówek tej sieci ma wzrosnąć w ciągu tego roku z obecnych 22 do około 50.
Jakie są różnice między tymi konceptami? Komu dedykowany jest projekt Gold Finance, a którzy potencjalni franczyzobiorcy powinni skłonić się do wyboru Star Finance?
ŁB: Star Finance to projekt skoncentrowany na usługach doradczych w zakresie domowych finansów, takich jak kredyty gotówkowe, programy oszczędnościowe czy codzienne rachunki i doładowania telefonów komórkowych. Gold Finance z kolei nastawione jest na doradztwo w zakresie kredytów hipotecznych, gotówkowych i inwestycji dla klientów indywidualnych, a także usługi skierowane do sektora MSP, takie jak kredyty, leasingi, ubezpieczenia. Placówki Gold Finance zlokalizowane są w centrach miast, zatrudniają one więcej doradców. Reasumując, partner, który zdecyduje się na otwarcie Gold Finance, musi dysponować mocniejszym zapleczem finansowym, by unieść ciężar inwestycji początkowej oraz kosztów bieżących w pierwszych miesiącach działalności. Może on jednak liczyć docelowo na wyższe dochody.ŁB: Warto także wspomnieć o naszej trzeciej marce, która powstała w 2010 r. - Grande Soldi. Nie jest to sieć franczyzowa, niemniej stanowi ofertę współpracy dla niezależnych przedsiębiorców. Dzięki współpracy z Grande Soldi mali, niezależni doradcy będą mogli rozbudować swoją ofertę o kolejne produkty, zachowując jednocześnie swoją własną markę i niezależność w działaniu. Grande Soldi ma obecnie 4 oddziały w różnych częściach kraju, których zadaniem jest docieranie do małych firm doradczych na podległych im terenach i zachęcanie do nawiązania współpracy. Grande Soldi pomoże im wynegocjować warunki współpracy z kolejnymi bankami czy ubezpieczycielami i rozszerzyć portfolio produktowe.
Na jakiego rodzaju wsparcie zarówno na początku działalności, jak i w trakcie codziennego funkcjonowania na rynku mogą liczyć Państwa franczyzobiorcy?
ŁB: Wspieramy naszych franczyzobiorców na każdym etapie ich działalności, a więc pomagamy wybrać właściwą lokalizację, przygotować lokal, zrekrutować personel. Zapewniamy także szkolenia produktowe. Stawiamy na mocny rozwój sieci, co oznacza, że nasza marka będzie stawać się coraz bardziej rozpoznawalna wśród klientów, a to przełoży się także na przychody naszych partnerów. Warto dodać także, że udostępniamy naszym franczyzobiorcom bazę kontaktów do klientów, oddajemy do ich dyspozycji również zespół wsparcia sprzedaży – analityków kredytowych, którzy pomogą w razie jakiś pytań merytorycznych w trakcie bieżącej działalności.
Jakiego rzędu średnie miesięczne dochody uzyskują franczyzobiorcy Gold Finance oraz Star Finance?
Praktyki dotyczące franczyzy w branży finansowej – mam na myśli zarówno banki, jak i ubezpieczycieli oraz oczywiście doradców finansowych – są podzielone. Część firm się decyduje na tę formę rozwoju, ale większość jednak nie. Co, w Państwa ocenie, przemawia za tym, by rozwijać w tej branży sieci franczyzowe?
ŁB: Ten sam argument jak w przypadku wielu innych branż – franczyza daje firmie możliwość rozwinięcia sieci ogólnopolskiej bez konieczności inwestowania kapitału w poszczególne otwarcia. Koszty inwestycji leżą bowiem po stronie partnera. Jednocześnie jest to bardzo mobilizująca formuła działania dla osób prowadzących poszczególne oddziały – jest to ich własny biznes, możemy więc liczyć na to, że będą angażować się w niego bardziej niż kierownik na etacie.
TM: Nawiązała Pani do franczyzy bankowej, warto więc tutaj też wspomnieć o podstawowej różnicy między prowadzeniem placówki bankowej a działalnością w branży doradztwa finansowego. Osoba, która otwiera placówkę bankową, będzie bezpośrednio uzależniona od oferty i polityki tylko tego jednego banku. Jeśli instytucja będzie miała jakiekolwiek problemy, zdecyduje się zaostrzyć zasady udzielania kredytów, partner może na tym ucierpieć. W ofercie Gold Finance znajdują się produkty ponad 20 banków, ryzyko wystąpienia takiej sytuacji jest więc bardzo zredukowane.
Jakie produkty są obecnie głównymi generatorami przychodów i zysków w placówkach obu sieci? Czy nowe produkty, które chcą Państwo wprowadzić, mogą w znaczący sposób zmienić tę strukturę?
Jak wyglądają prognozy dla branży doradztwa finansowego?
ŁB: Bardzo optymistycznie. Branża to rozwija się zdecydowanie bardziej dynamicznie niż cały sektor finansowy w Polsce. W 2010 r. rynek doradztwa finansowego urósł o ponad 40 proc. Myślę, że równie wysokiej dynamiki, przekraczającej 30 proc., możemy spodziewać się w tym roku.
Rozmawiała Joanna Cabaj - Bonicka



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...