| « Poprzedni | Następny » |
|---|

Spółka borykała się w ostatnim czasie z poważnymi problemami finansowymi, a część franczyzobiorców zrezygnowała ze współpracy z nią. Wciąż zgłaszają się jednak kolejni chętni. Sfinks zapewnia bowiem, że najgorsze za nią. Przed nią zaś dynamiczny rozwój, który w dużej mierze ma być realizowany dzięki franczyzobiorcom.
Na pytania Joanny Cabaj – Bonickiej odpowiada Mariola Krawiec-Rzeszotek, prezes zarządu Sfinks Polska.
Czy ostatnie wydarzenia w Sfinksie związane z zawarciem porozumienia z bankami w sprawie restrukturyzacji długu oraz planowana emisja akcji, która przyniesie spółce środki na rozwój definitywnie zażegnują trudności, z jakimi borykała się ona w ostatnich latach?
Przed Sfinksem bardzo pracowite lata. Obecnie spółka ma ponad 110 lokali, a na koniec 2014 roku planuje mieć ich 290. Które sieci będą rozwijane najbardziej dynamicznie? Czy do wszystkich nowych lokalizacji będą Państwo poszukiwać franczyzobiorców, czy też zamierzają je Państwo otwierać także jako placówki własne?
Najbliższe lata w Sfinks Polska będą stały pod znakiem inwestycji w rozbudowę sieci i umacniania pozycji rynkowej. Plan otwarć na 2011 r. przewiduje ok. 40 nowych restauracji pod markami Sphinx i WOOK. Zwłaszcza w stosunku do tej ostatniej sieci mamy ambitne plany. WOOK jest marką o bardzo dużym potencjale, co zamierzamy wykorzystać, inwestując w kolejne otwarcia. Kuchnia Dalekiego Wschodu w Polsce jest coraz bardziej popularna, grono jej wielbicieli stale rośnie. WOOK jest jedyną sieciową restauracją w segmencie casual dining serwującą dania kuchni azjatyckiej i ten koncept idealnie trafia w zapotrzebowanie rynkowe. Jesteśmy przekonani, że ta marka ma przed sobą duży sukces. Rozwój WOOKa będzie w równym stopniu obejmował otwarcia lokali pełnowymiarowych, jak i expressów. Natomiast w przypadku sieci Sphinx nowe otwarcia będą w większej liczbie dotyczyły formatu express. Jednocześnie będziemy dążyć do tego, aby w ramach obu sieci przybywało restauracji franczyzowych. Tym bardziej, że planujemy zaoferować franczyzobiorcom dwa koncepty express, których uruchomienie wiąże się ze znacząco niższymi nakładami inwestycyjnymi niż w przypadku lokali pełnowymiarowych.
Wiem, że obecnie są też Państwo na etapie przekazywania restauracji własnych franczyzobiorcom. Ile jeszcze takich restauracji zostało do oddania i kiedy ten proces się zakończy?
Przekazywanie restauracji własnych partnerom franczyzowym to proces, którego realizacja jest rozłożona w czasie. Trudno przewidzieć dokładnie, kiedy się zakończy, ponieważ zależy to od różnych czynników. Obecnie w skali wszystkich naszych sieci restauracje własne stanowią mniej niż połowę i ta liczba sukcesywnie maleje. Z pewnością jednak będziemy chcieli zachować część restauracji własnych, które będą nam służyły z jednej strony jako lokale wzorcowe, a z drugiej strony umożliwią testowanie nowych koncepcji.
Jak wygląda podział obowiązków między spółkę a franczyzobiorcę zarówno na etapie uruchamiania restauracji, jak i w trakcie jej bieżącej działalności?
Natomiast podstawowym obowiązkiem franczyzobiorcy jest realizacja umowy o współpracy, wniesienie opłaty wstępnej i opłat miesięcznych, a ponadto stosowanie wszystkich standardów obowiązujących w sieci w zakresie menu i receptur potraw, oferty cenowej, specjalnych akcji promocyjnych, norm jakości oraz zasad obsługi klienta.
Uruchomienie restauracji zarówno Sphinx, Wook, jak i Chłopskie Jadło to na pewno niebagatelny wydatek. Jakie są średnie koszty otwarcia takiego lokalu i czy w całości powinny być one pokryte przez partnera, czy też spółka uczestniczy w finansowaniu restauracji franczyzowych? Po jakim czasie franczyzobiorca może spodziewać się zwrotu poniesionych nakładów?
Osoby rozpoczynające współpracę ze Sfinksem obowiązuje opłata wstępna z tytułu inwestycji w lokal oraz korzystania z know-how. Jest ona ponoszona w całości przez partnera franczyzowego. Poziom opłaty wstępnej jest różny, jednak w przypadku nowo uruchamianych restauracji opłata wstępna jest nie niższa niż 100 tys. zł netto. Okres zwrotu z inwestycji jest pochodną wielu czynników, takich jak wysokość inwestycji, potencjał rynku, natężenie lokalnej konkurencji, wielkość generowanych przychodów czy struktura wyniku finansowego.
W 2009 r. franczyzobiorcy sieci Sphinx zostali zaskoczeni zmianą warunków w umowach franczyzowych. Kilkunastu z nich odeszło wówczas z sieci. Czy można liczyć na to, że obecne warunki współpracy są ostateczne i stabilne?
Poprzednie zasady współpracy były niejednoznaczne, a wynikające z nich prawa i obowiązki nie były równomiernie rozłożone na obie strony. Należało to zmienić, aby zapewnić przewidywalność oraz stabilność współpracy. Nie przewidujemy kolejnych znaczących zmian we wprowadzonych zasadach współpracy pomiędzy spółką a franczyzobiorcami.
Jakie jest zainteresowanie przystąpieniem do sieci franczyzowych organizowanych przez Sfinks Polska? Czy łatwo jest pozyskać odpowiednich kandydatów? Jakie warunki są absolutnie niezbędne do tego, by zostać franczyzobiorcą Sfinksa?
Jakie najważniejsze wyzwania i trudności mogą czekać na osobę, która podejmie się poprowadzenia na zasadzie franczyzy restauracji Sphinx, Wook lub Chłopskie Jadło?
Jako franczyzodawca przede wszystkim wymagamy, aby działalność w ramach sieci była prowadzona ściśle według ustalonych zasad – dotyczy to zarówno prowadzenia restauracji, jak i sprawozdawczości wobec centrali. Dla wielu osób taki styl prowadzenia biznesu jest oczywisty i całkowicie naturalny, ale dla osób przyzwyczajonych do mniej uporządkowanego sposobu działania może stanowić wyzwanie.
W minionym roku zmagali się Państwo z przywróceniem rentowności w niektórych lokalach. Udało się to zrobić? Jakim mechanizmom, elementom funkcjnowania restauracji należy się przyjrzeć i w razie potrzeby zmodyfikować je, by z restauracji rentownej uczyć taką, która przynosi zyski?
Przygotowują się Państwo do wdrożenia swoich konceptów gastronomicznych w formule express. Pomimo zapowiedzi, nie udało się uruchomić pierwszych takich punktów w roku ubiegłym. Czy już wiadomo, kiedy i gdzie one ruszą oraz jak będzie wyglądała ich oferta?
W lutym na Śląsku uruchomiliśmy już pierwszy express pod marką Sphinx. Jest to lokal testowy, którego działalność ma pozwolić na dopracowanie szczegółów całego konceptu. Niebawem uruchomimy kolejny punkt gastronomiczny w tym segmencie, planujemy także, że do końca pierwszego półrocza będzie gotowy koncept express WOOKa. Expressy to punkty gastronomiczne bez obsługi kelnerskiej oferujące szybkie i smaczne posiłki do zjedzenia na miejscu lub na wynos. Ich menu plasuje się w segmencie fast casual dining i bazuje na charakterystycznych smakach oraz wybranych daniach serwowanych w tradycyjnych restauracjach Sphinx i WOOK. Lokale nowego typu mają powstawać przede wszystkim w centrach handlowych oraz w innych miejscach o dużym natężeniu ruchu.
Zapowiadają Państwo także, że expressy poszerzą grono potencjalnych franczyzobiorców Sfinksa, gdyż będą wymagały niższych nakładów niż pełnowymiarowe restauracje. Czy już wiadomo coś więcej na temat oferty współpracy w ramach tego formatu?
O szczegółowych warunkach współpracy franczyzowej w ramach konceptów express będziemy mogli poinformować po zakończeniu etapu testowego i rozpoczęciu naboru franczyzobiorców do tego segmentu. Zakładamy, że nabór pierwszych franczyzobiorców rozpocznie się jeszcze w tym półroczu.
Jak ocenieją Państwo perspektywy rozwoju rynku gastronomicznego w Polsce w najbliższym czasie oraz możliwości generowania satysfakcjonujących wyników przez poszczególne lokale, biorąc pod uwagę takie czynniki jak koniunktura gospodarcza czy też konkurencja?



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...