| « Poprzedni | Następny » |
|---|

Proponujemy wysokie marże od obrotu, które sięgają do 40 proc. Docelowo wysokość zysków zależy jednak przede wszystkim od franczyzobiorcy, jego pracowników, zaangażowania i jakości obsługi klienta - mówi Renata Dudzik, kierownik sprzedaży ds. rozwoju franczyzy w firmie Atlantic.
Jak oceniają Państwo w tym roku zainteresowanie ofertą firmy ze strony potencjalnych franczyzobiorców? Kryzys zwiększył ich ostrożność do inwestowania czy też wręcz przeciwnie – sprawił, że poszukują możliwości założenia własnego biznesu?
Sieć Atlantic jest już dość mocno rozwinięta, liczy ponad 100 sklepów. Od jak dawna trwa budowa sieci? Czy zdarzyły się w tym czasie nietrafione inwestycje skutkujące zamknięciem jakiś placówek?
Obecnie na terenie kraju mamy 36 salonów własnych w największych miastach Polski, 6 outletów, 71 salonów w ramach franczyzy klasycznej, a także 13 w ramach franczyzy depozytowej. W sumie 126 sklepów. Na początku tego roku uruchomiliśmy także sklep internetowy. Budowa sieci franczyzowej trwa od ponad 10 lat, a od sierpnia 2008 roku udostępniliśmy także system depozytowy. Zdarza się, że franczyzobiorcy zmieniają model systemu franczyzowego na bardziej dla siebie korzystny, przechodząc z franczyzy klasycznej na depozytową. Dajemy naszym partnerom tego typu wybór, aby mogli dostosować system do swoich potrzeb i aby każda ze stron była zadowolona ze współpracy. Jeśli chodzi o nietrafione inwestycje, to do tej pory zamknęliśmy jeden salon franczyzy depozytowej. Decyzja była związane z nietrafioną lokalizacją.
Kto powinien zainteresować się franczyzą w sieci Atlantic? Jakie wymogi fianasowe, lokalowe, personalne trzeba spełnić, by móc wejść w ten biznes?
Od naszych partnerów wymagamy wyboru lokalu w dobrej lokalizacji w galerii handlowej lub przy głównej ulicy handlowej w mieście powyżej 20 tys. mieszkańców. Optymalna powierzchnia lokalu to 35-50 mkw. Wymagamy także poniesienia kosztów adaptacji lokalu, zakupu mebli oraz wyposażenia. Średnio koszt takiej inwestycji to około 1 tys. zł na mkw. i pokrywa on przygotowanie, umeblowanie i wyposażenie salonu Atlantic w przypadku, jeśli wybrany lokal posiada witrynę, podłogę oraz oświetlenie zgodne z naszymi standardami. Jeśli partner zdecyduje się na franczyzę klasyczną, musi posiadać dodatkowe środki rzędu 1200 zł na mkw. na sfinansowanie pierwszego zaopatrzenia salonu. Od naszych franczyzobiorców nie wymagamy doświadczenia w branży, a jedynie chęci i zapału do pracy, oferując im wsparcie merytoryczne. Oczywiście bardzo wskazane jest, aby partner był zainteresowany branżą bieliźniarską, bo to pomoże mu zidentyfikować się z potrzebami klientów.
Jak wygląda podział praw i obowiązków w sieci Atlantic między franczyzodawcę a franczyzobiorców?
Ideą powstania sieci franczyzowej Atlantic jest dotarcie do jak największej liczby klientów przy jednoczesnym utrzymaniu pozytywnego wizerunku marki, dlatego zależy nam na tym, aby franczyzobiorca, który zdecyduje się na współpracę z nami, miał jak najłatwiejszy start. My gwarantujemy przede wszystkim łatwe dotarcie do klienta dzięki silnemu wizerunkowi naszej marki, dostęp do know-how, czyli gotowego przepisu na prowadzenie biznesu. Zapewniamy także pełną dostępność towaru dobrej jakości, w jednolitej cenie detalicznej bez konieczności inwestowania w jego zakup (w przypadku franczyzy depozytowej). Wspieramy także naszych franczyzobiorców merytorycznie: organizujemy bezpłatne szkolenia z zakresu obsługi klienta, technik sprzedaży, wiedzy o produkcie, doradzamy, jak eksponować towar i zaaranżować wystrój witryny wedle naszych ogólnych standardów. Nad każdym partnerem opiekę sprawuje także regionalny kierownik sprzedaży.
Natomiast franczyzobiorca, poza inwestycją, o której mówiłam wcześniej, musi przestrzegać reguł systemu franczyzowego i wykazywać zainteresowanie produktem, a także dbać o wysoką jakość obsługi klienta.
Na ile opłacalne jest prowadzenia takiego biznesu jak sklep z bielizną? Jakie marże, jakie zyski można osiągnąć na takiej działalności?
Jako franczyzodawca proponujemy wysokie marże od obrotu netto na tle konkurencji, które sięgają do 40 proc. Równolegle odciążamy naszego partnera z opłat licencyjnych, marketingowych, szkoleniowych, za konwoje czy inwentaryzację towaru, co pozwala naszym franczyzobiorcom na maksymalizację własnych zysków. Po upływie 6 miesięcy od otwarcia sklepu włączamy franczyzobiorcę do specjalnego systemu premiowego, obejmującego także jego pracowników. Docelowo wysokość zysków zależy jednak przede wszystkim od franczyzobiorcy, jego pracowników, zaangażowania i jakości obsługi klienta.
Jak przedstawia się obecnie sytuacja koniunkturalna na rynku bieliźniarskim? Jak wpływa ona na rozwój sieci i na rozwój sprzedaży w sklepach?
Atlantic rozwija się nie tylko w Polsce, ale także zagranicą. W jakich krajach obecna jest już bielizna tej marki? I jakie są Państwa plany związane z dalszą zagraniczną ekspansją?
Tak, to prawda, Atlantic rozwija się także zagranicą. W 1996 r. rozpoczęliśmy ekspansję na rynki wschodnie, debiutując w Rosji i na Ukrainie, a dwa lata później na Litwie i Białorusi. Obecnie bieliznę marki Atlantic można kupić ponadto w Czechach, na Słowacji, w Armenii, Mołdawii i Gruzji. Obecnie poza granicami kraju mamy 58 salonów, w tym 50 franczyzowych i 8 własnych. Dodatkowo, udało nam się zbudować sieć liczącą blisko 150 klientów hurtowych. W sumie nasza firma obecna jest na 11 rynkach i planuje dalszy rozwój zarówno na wschodzie jak i na zachodzie kontynentu.
A jakie są dalsze plany firmy co do rozwoju sieci w naszym kraju? Czy są jakieś miasta, regiony, które traktują Państwo priorytetowo?
Naturalnie planujemy dalszy rozwój sieci naszych salonów, mając na uwadze nowy wizerunek marki. Ważne są dla nas wszystkie regiony Polski, przy szczególnym nacisku na województwa, w których tych salonów jest najmniej, czyli woj. dolnośląskie, kujawsko-pomorskie oraz łódzkie.
Do kogo kierowana jest oferta sklepów Atlantic? Kim są ich klienci? Czy w najbliższym czasie planują Państwo jakieś zmiany, nowości w ofercie?
W kwestii nowości produktowych stawiamy m.in. na wprowadzanie nowych materiałów, gwarantujących wysoką jakość bielizny. W kolekcji Jesień/Zima 2010 zastosowaliśmy po raz pierwszy włókno bambusowe, które jest bardzo miękkie, gładkie i bardzo wytrzymałe, a przy tym doskonale absorbuje wilgoć. Posiada naturalne właściwości bakteriobójcze - eliminuje około 70 proc. bakterii ze swojej powierzchni. Co więcej, utrzymuje tę właściwość nawet po 50 praniach. Ma też właściwości termoregulacyjne. Nowością w naszej ofercie jest także linia produktów z udziałem materiału Thermolite. Jest to unikalny rodzaj przędzy, której włókna wypełnione są powietrzem, co sprawia, że jest ona bardzo lekka. Dodatkowo, dzianina ta ma niezwykle cenną właściwość - po zamoczeniu zachowuje własności ciepłochronne, ponieważ wewnątrz włókien znajduje się zamknięte powietrze stanowiące barierę termoizolacyjną. Ponadto Thermolite dzięki budowie kapilarnej jest w stanie rozprowadzać wszelkie zawilgocenia na dużej powierzchni. Dzięki temu szybko paruje i pozostaje suchy. Produkty wykonane z tej przędzy doskonale nadają się do uprawiania sportów zimowych.
Rozmawiała Joanna Cabaj - Bonicka



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...