| « Poprzedni | Następny » |
|---|

Doświadczenie w branży podłogowej jest dużym atutem, ale jego brak nie jest przeszkodą w osiągnięciu sukcesu. Nasza najlepsza franczyzobiorczyni nie miała doświadczenia branżowego - mówi Anna Klinowska, dyrektor rozwoju Sklepów Komfort S.A.
Na ten rok Komfort zaplanował znaczne przyspieszenie rozwoju franczyzowego. Otwarcie ok. 20 salonów będzie bowiem oznaczało co najmniej podwojenie liczby sklepów działających w tej formule na koniec 2009 roku. Jak przebiega realizacja tych planów? Dlaczego takie przyspieszenie nastąpi akurat w tym roku?
Oprócz sklepów franczyzowych chcą Państwo nadal uruchamiać placówki własne. Czy są jakieś konkretne lokalizacje, które rezerwują Państwo tylko dla własnej sieci? Gdzie przewidują Państwo otwieranie sklepów franczyzowych?
Co roku otwieramy w Polsce minimum 10 własnych sklepów, w miastach powyżej 80 tys. mieszkańców. Kandydatów na franczyzobiorców poszukujemy w miastach od 25 do 80 tys. mieszkańców, aktualnie w takich lokalizacjach jak m.in. Kędzierzyn Koźle, Nysa, Starachowice, Żary, Świdnik, Kraśnik, Stalowa Wola, Chrzanów, Świdnica, Bolesławiec, Iława, Śrem, Pruszków, Mińsk Mazowiecki, Jastrzębie Zdrój/Wodzisław, Wołomin, Wieluń, Piaseczno, Lubliniec, Police, Jarocin, Ostrów Mazowiecka. Jeżeli jednak w mniejszych miastach znajdziemy atrakcyjne lokalizacje, a nie mamy odpowiedniego kandydata na franczyzobiorcę, wówczas analizujemy możliwość uruchomienia sklepu własnego. Nie zastrzegamy z góry, że dana lokalizacja będzie własna lub franczyzowa. Każdą ofertę rozpatrujemy indywidualnie.
Jakie wnioski płyną z doświadczeń obecnie działających w sieci Komfort placówek franczyzowych? Wśród nich są zapewne takie, które radzą sobie lepiej i takie, które radzą sobie gorzej. Od czego to zależy?
Normalne jest, że w każdej branży na rynku są firmy, które radzą sobie w biznesie lepiej lub gorzej. Dużo zależy od indywidualnych predyspozycji przedsiębiorcy, jego zaangażowania. Ale też rynki lokalne różnią się od siebie. Ważne jest, by umieć rozpoznać gusty lokalnego klienta i dopasować odpowiednio ofertę, a w efekcie uniknąć utraty płynności finansowej na początku działalności. Ważna jest też wymiana doświadczeń między franczyzobiorcami i systematyczne szkolenia personelu zarówno produktowe jak i sprzedażowe. Umożliwiamy i zachęcamy do tych kontaktów oraz organizujemy szkolenia.
Wiem, że preferują Państwo przyłączanie do sieci salonów już działających w branży wyposażenia wnętrz. Czy rzeczywiście w praktyce zgłaszają się głównie przedsiębiorcy prowadzący tego typu działalność, czy też może koncept wywołuje większe zainteresowanie nowych inwestorów? Czy brak doświadczenia w branży dyskwalifikuje kandydatów?
Doświadczenie w handlu jest dużym atutem, podobnie jak znajomość branży. Aby zminimalizować ryzyko biznesowe po obu stronach, poszukujemy kandydatów na franczyzobiorców przede wszystkim wśród firm, które działają już w branży podłogowej na danym rynku, nawet jeśli specjalizują się w wąskim asortymencie, np. tylko wykładzin. Komfort umożliwia im rozszerzenie oferty o niedostępne dotąd produkty (podłogi drewniane i laminowane, dywany, drzwi, firany), przez co otwiera firmę biorcy na nowych klientów, a tym samym zwiększa jego przychody. Franczyzobiorca, który zna już branżę, nie musi walczyć o budowanie rynku od początku, może skoncentrować się na pozyskiwaniu nowych klientów i rozwijaniu usług, które stanowią poważne źródło dochodu w naszej branży. Ma więc potencjalnie większą szansę na wcześniejszy zwrot z inwestycji. Jednak brak doświadczenia w branży nie jest przeszkodą w osiągnięciu sukcesu. Wręcz przeciwnie, nasza najlepsza franczyzobiorczyni nie miała żadnego doświadczenia branżowego. Ważne są bowiem też predyspozycje franczyzobiorcy do prowadzenia biznesu. Osoba taka powinna cechować się przedsiębiorczością i pracowitością. Powinna też być nastawiona na osiągnięcie sukcesu. Okres zwrotu w naszym systemie wynosi od 6 do 18 miesięcy. Wymaga więc konsekwencji w działaniu, cierpliwości oraz zdolności organizacyjnych.Jakiego rzędu środkami finansowymi trzeba dysponować, że móc otworzyć sklep Komfort? Mam na myśli nakłady nie tylko na samo uruchomienie placówki, ale także na reklamę czy finansowanie jej działalności przez pierwszy okres?
Opłata wstępna wynosi 15 tys. zł netto i w całości jest przeznaczana na pokrycie kosztów przygotowania umowy oraz na organizację akcji promocyjnej na otwarcie sklepu. Kwota inwestycji wynosi natomiast około 120 tys. zł netto, jest przeznaczona na wyposażenie sklepu i w całości może być rozłożona na raty. W przypadku otwierania kolejnego sklepu przez tego samego franczyzobiorcę istnieje możliwość anulowania trzech ostatnich rat. W praktyce oznacza to zmniejszenie kosztów inwestycji nawet do 30 proc. i pozwala w krótszym czasie odzyskać poniesione nakłady. Lokal przeznaczony na sklep powinien być przystosowany do prowadzenia działalności handlowej. Koszty ewentualnej adaptacji również ponosi franczyzobiorca, zależą one od stanu technicznego lokalu. Z doświadczenia wiemy, że maksymalnie jest to kwota rzędu kilku tysięcy złotych. Istnieje też możliwość negocjowania z właścicielami lokalu zwrotu nakładów poniesionych na adaptację.
Co jeszcze w ramach współpracy franczyzowej zapewniają Państwo franczyzobiorcy, a o co musi się on zatroszczyć we własnym zakresie?
W ramach umowy zapewniamy: wsparcie i know how w zakresie prowadzenia sklepu w naszej branży, wsparcie przy prowadzeniu rekrutacji personelu, szkolenia z zakresu oferty produktowej oraz obsługi klienta, pomoc w doborze oferty handlowej, seminaria, spotkania z Radą Franczyzobiorców Komfortu, system informatyczny, marketing ogólnopolski (kampanie reklamowe), wsparcie know how w zakresie marketingu lokalnego, stałe wsparcie operacyjne. W gestii franczyzobiorcy pozostaje znalezienie odpowiedniego lokalu, prowadzenie negocjacji z wynajmującym, adaptacja lokalu jeżeli jest to konieczne. W trakcie trwania współpracy najważniejsze jest zaangażowanie franczyzobiorcy w rozwój biznesu. Oczekujemy aktywności w monitorowaniu konkurencji i w marketingu lokalnym.
Na rynku sieciowych sklepów z artykułami wyposażenia wnętrz, zwłaszcza z segmentu podłóg panuje dość duża konkurencja. Wiele z tych firm także rozwija się poprzez franczyzę? Czy odczuwają Państwo jakiś swoisty wyścig o franczyzobiorcę, zwłaszcza w mniejszych miastach, gdzie właściwie może działać tylko jeden salon z tego typu asortymentem?
Nasz system cieszy się dobrą opinią i dużym zainteresowaniem. Nie walczymy o biorców, to oni zgłaszają się do nas. Franczyzobiorcy decydują się na współpracę z nami, gdyż Komfort to uznana i rozpoznawalna marka, posiadająca najdłuższą na rynku tradycję w sprzedaży podłóg, a co za tym idzie największe doświadczenie w branży. Ponadto Komfort posiada najszerszą na rynku ofertę, obejmującą panele, podłogi drewniane, wykładziny dywanowe i elastyczne, dywany, drzwi, firany i zasłony, a także pełną gamę akcesoriów do każdej kategorii produktów. Żadna z sieci franczyzowych nie może pochwalić się takim asortymentem.
Jak oceniają Państwo koniunkturę panującą obecnie na rynku? Jakie wyniki osiąga Komfort?
W porównaniu do roku 2008 zauważamy spadek popytu, spowodowany ogólnoświatowym kryzysem. Franczyzobiorcy również odczuwają skutki tego kryzysu, ale mimo to nadal opłaca im się prowadzenie sklepu. Przybywa nam również multifranczyzobiorców.
Jak przyjmuje się oferta Komfortu za granicą? Jakie są Państwa dalsze plany ekspasji poza Polską? Czy też myślą Państwo o franczyzie?
Za granicą otwieramy wyłącznie sklepy własne. Obecnie analizujemy możliwości rozwijania tam sieci franczyzowej. Nasza marka została dobrze przyjęta na czeskim i słowackim rynku. Weszliśmy z unikatową jak na ten region ofertą i koncepcją sklepu. Nasze sklepy wyróżniają się od lokalnej konkurencji przede wszystkim szerokością asortymentu, obejmującego podłogi drewniane, panele, wykładziny oraz dywany. Na tamtych rynkach dominują sklepy wyspecjalizowane albo w podłogach twardych, albo w wykładzinach. Asortyment podłogowy w Komforcie uzupełniają branże komplementarne – drzwi i schody oraz firany i zasłony. Ponadto, polską sieć wyróżnia rozwinięta oferta usług około sprzedażowych, jakość obsługi klienta oraz wygląd sklepów i standardy ekspozycji towarów. Obecnie przyglądamy się wynikom osiąganym w sklepach zagranicznych. W naszej branży w Polsce nowy sklep własny zwraca się w ciągu 3 lat. Spodziewamy się podobnych rezultatów za granicą. Stale analizujemy także możliwości ekspansji na innych rynkach Europy Środkowo Wschodniej.
Rozmawiała Joanna Cabaj - Bonicka



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...