| « Poprzedni | Następny » |
|---|
Wcześniej zapowiadaliśmy, że na koniec 2012 r. chcemy mieć 40 pijalni, dziś wiemy, że realne jest osiągnięcie 30 lokalizacji - mówi Michał Piasecki, odpowiedzialny za rozwój franczyzowej sieci pijalni czekolady i kawy Mount Blanc.
Państwa bezpośrednią konkurencją są Pijalnie Czekolady E.Wedel. To bardzo mocna marka, z długą tradycją w Polsce. Jak chcą Państwo z nią konkurować, czym się wyróżnić na rynku?
Michał Piasecki: To prawda, że jest to jedna z najsilniejszych, najbardziej rozpoznawalnych marek w Polsce. Sądzę jednak, że bardziej kojarzy się z produktami spożywczymi jak batoniki czy czekolady niż z ekskluzywnym konceptem, jakim są pijalnie czekolady. Niemniej niewątpliwie jest to dla nas konkurencja, ale nie obawiamy się konfrontacji. Nie jest tak, że jeżeli w danej galerii handlowej jest już pijalnia Wedla, to my swojej nie uruchomimy. W Galerii Bałtyckiej np. nasze lokale są oddalone od siebie o ok. 15-20 metrów. Z Pijalniami Czekolady E.Wedel rywalizujemy przede wszystkim asortymentem – mamy bogatszy wybór pralin, zestawów okolicznościowych - a także ceną.
Czy poza Wedlem jest na tym rynku jakaś znacząca konkurencja, czy też pijalnie czekolady są na razie swoistą niszą w naszym kraju? Jakie są Pana przewidywania odnośnie do rozwoju tego segmentu, czy tego typu oferta spotyka się z dużym zainteresowaniem?
Poza Mount Blanc i Wedlem nie ma więcej sieci, które rozwijałyby taki koncept w całej Polsce. Zdarzają się oczywiście pojedyncze pijalnie albo firmy, które na lokalnym rynku prowadzą 2-3 lokale. Niemniej jeśli porównamy to z ilością kawiarni sieciowych i niesieciowych, jakie działają w Polsce, to widzimy, że rzeczywiście pijalnie czekolady są swoistą niszą. Warto podkreślić, że mamy pełny asortyment kawiarniany - duży wybór kaw, deserów, lodów – a do tego dodaliśmy czekolady na gorąco i praliny. Bowiem kultura spożywania czekolady na gorąco w Polsce dopiero się rozwija, do czego, mam nadzieję, z powodzeniem się przyczyniamy. W naszych lokalach sprzedaż oferty związanej z czekoladą stanowi już 50 proc. przychodów, co jest bardzo dobrym wynikiem.
A jak wygląda zainteresowanie ze strony potencjalnych franczyzobiorców konceptem Mount Blanc?
Jest ono nadal duże, niemniej przed kryzysem było łatwiej znaleźć odpowiedniego franczyzobiorcę. Niepewność na rynku spowodowała, że ludzie ostrożniej podchodzili do ostatecznych deklaracji. Sytuacja na rynku na szczęście idzie w dobrym kierunku, a w ślad za tym obserwujemy większą ilość osób zainteresowanych przystąpieniem do systemu.
Jak wygląda obecnie sieć Mount Blanc? Jakie są dalsze plany co do jej rozwoju?
Jak funkcjonują dotychczas otwarte placówki? Można je podzielić na lepsze i słabsze? Od czego zależy to, jak sobie radzi dany lokal?
Nie ma takich, które radziłyby sobie wyraźnie poniżej oczekiwań, nie mamy lokali deficytowych. Natomiast to, które funkcjonują lepiej, a które trochę gorzej zależy przede wszystkim od tego, jak funkcjonuje dane centrum handlowe, czy jest popularne w danym mieście, czy przyciąga dużo klientów. Dlatego wybór lokalizacji jest w naszej branży najistotniejszy. Oczywiście zazwyczaj w przypadku nowo powstającej galerii ciężko ocenić, jak przyjmie się ona na rynku. Niemniej mamy już w tym zakresie spore doświadczenie i pomagamy naszym franczyzobiorcom wybrać galerię oraz konkretne miejsce w jej obrębie.
Czy dotychczas wszystkie inwestycje były trafione, czy też z jakiś powodów musieli Państwo zamknąć któryś lokal bądź zakończyć współpracę z jakimś franczyzobiorcą?
Żadnego lokalu nie zamknęliśmy przed momentem upływu ważności umowy najmu. W jednym przypadku, właśnie już po wygaśnięciu umowy zdecydowaliśmy się jej nie przedłużać – dotyczyło to lokalu własnego sieci. Natomiast z żadnym franczyzobiorcą dotychczas się nie rozstaliśmy.
Czego Państwo oczekują od potencjalnych franczyzobiorców? Jakie są wymagania związane z wejściem do sieci?
Jak wygląda prowadzenie pijalni czekolady i kawy Mount Blanc? Na jakiego rodzaju wyzwania powinien być przygotowany franczyzobiorca?
Trzeba się liczyć z tym, że przez pierwsze sześć miesięcy właściciel pijalni powinien być praktycznie non stop w niej obecny. Musi poznać wszelkie niuanse, doszkolić personel, pilnować procedur, wykształcić kadrę kierowniczą, która w przyszłości będzie mogła go odciążyć w nadzorze. Najtrudniejszym zadaniem jest właśnie rekrutacja odpowiednich pracowników i zbudowanie właściwych relacji z nimi. Menadżerowie naszej firmy pomagają szczególnie intensywnie w pierwszym okresie jak i podczas całej umowy franczyzowej w prawidłowym zarządzaniu personelem, w żadnym przypadku nie odmawiamy naszym partnerom pomocy czy szkoleń, które w naszej sieci są bezpłatne.
Jakiego rodzaju pomoc w ramach współpracy franczyzowej zapewniają Państwo swojemu partnerowi?
Po jakim czasie nowo otwarta pijalnia czekolady i kawy Mount Blanc średnio osiąga rentowność, a ile czasu trzeba czekać na zwrot z inwestycji?
W centrum handlowym pijalnia powinna być rentowna od samego początku, choć oczywiście zdarzają się wyjątki. Jak wspomniałem, wszystko zależy od tego, jak funkcjonuje galeria. Okres zwrotu to zwykle 2-2,5 roku.
Rozmawiała Joanna Cabaj - Bonicka



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...