| « Poprzedni | Następny » |
|---|
American International Group była jedną z niewielu amerykańskich firm, które szybko i z sukcesem zakotwiczyły się w Azji. Teraz dla AIG jednym z jego największych wyzwań, może się okazać ocalenie tego, co jeszcze niedawno było jedną z najbardziej szanowanych sieci franczyzowych w Azji.
Pomimo ratunku udzielonego grupie przez rząd USA azjatyccy klienci mogą się okazać mniej skłonni do zaoferowania drugiej szansy niż amerykańskie władze. Być może AIG będzie musiało ponadto sprzedać część swojego azjatyckiego majątku, aby spłacić 85 mld USD pożyczki udzielonej przez amerykański rząd.
Ubezpieczeniowy gigant, założony w 1919 r. w Szanghaju, w ubiegłym roku zanotował dochody w wysokości 110 mld USD. Sprzedaż części jego azjatyckich interesów będzie jak utrata klejnotów koronnych. Były prezes, Maurice Greenberg, pracował dekady na to, żeby AIG stał się największym zagranicznym ubezpieczycielem w Chinach i Japonii – dwóch najbogatszych rynkach w Azji. Kiedy gospodarka tego regionu zaczęła przyspieszać, Azja okazała się dla AIG największym i najszybciej rosnącym rynkiem, stanowiąc 40 proc. jego 54 mld USD dochodu pochodzącego z ubezpieczeń na życie i usług emerytalnych.
W ostatnich latach AIG wykorzystywał w swojej działalności przekonanie klientów o jego niezawodności i rozwadze, co stanowiło poważną zaletę w regionie trapionym przez oszustów finansowych. Gdy pojawiły się informacje o bankructwie grupy, we wszystkich azjatyckich oddziałach zaczęli się pojawiać oszołomieni i rozgniewani klienci.
W azjatyckich oddziałach AIG wydano oświadczenie stwierdzające, że pozostają w dobrej kondycji finansowej i nie brały udziału w inwestycjach na rynku hipotecznym, które spowodowały upadek macierzystej firmy. Zdaniem analityków obawy są przesadzone, ponieważ w regionie ciągle jest żywa pamięć o kryzysie mającym miejsce przed dekadą. Szef azjatyckiego oddziału firmy konsultingowej brandRapport, powiedział, że Azja, może w większym stopniu niż inne rynki, jest trochę bardziej niestabilna, i trochę bardziej polega na sentymentach. Nie trzeba wiele, aby zwykły, szary człowiek poczuł się bardzo zaniepokojony.
Analitycy twierdzą, że jest za wcześnie, aby wyrokować jak ostatecznie ukształtuje się sytuacja dla AIG w Azji, jednak początkowa reakcja klientów jest niepokojąca. Reputacja grupy bardzo ucierpiała i teraz czeka ją ciężka batalia zarówno przeciwko azjatyckim konkurentom, jak i europejskim i amerykańskim rywalom, którzy działają w tym regionie.
Azjatycka odnoga AIG próbuje się zdystansować od kłopotów macierzystej firmy. W Tokyo, lokalne oddziały wydały oświadczenie, w którym przepraszają za wywołany niepokój wśród klientów oraz zapewniają, że japońskie oddziały działają normalnie.
A w Polsce?
AIG zostawi ubezpieczenia i sprzeda bank?
By spłacić pożyczkę, której udzielił pogrążonej w kłopotach firmie rząd USA firma zdecydowała się na sprzedaż części aktywów. Z ogłoszonej właśnie nowej strategii firmy wynika, że AIG sprzeda część aktywów i zamierza skupić się na ubezpieczeniach. Jak czytamy w komunikacie opublikowanym przez AIG poza granicami USA firma chce skupić się na swojej podstawowej działalności ubezpieczeniowej.
- Działy zajmujące się ubezpieczeniami majątkowymi i od wypadków generują wystarczającą ilość środków, aby zaspokoić niekorzystne saldo wynikające z pożyczki udzielonej przez Fed Res Bank NY. W roku 2007 gałąź ta wygenerowała na rynku międzynarodowym dochód w wysokości około 40 mld dolarów - czytamy w oświadczeniu AIG.
Choć z komunikatu nie wynika to wprost, oznacza to, że na sprzedaż może zostać wystawiony m.in. AIG Bank Polska.
Szef AIG Edward Liddy informuje, że firma jest w kontakcie z kilkoma potencjalnymi kupcami zainteresowanymi przejęciem części zagranicznych aktywów amerykańskiego giganta.
- Sprzedamy kilka nietypowych biznesów które same udowadniają, że są atrakcyjne dla kupujących. Już skontaktowaliśmy się z pewną liczbą silnych, stabilnych partnerów" - mówi Edward Liddy.
Przedstawiciele AIG Bank Polska zapewniają, że ewentualna zmiana właściciela w żaden sposób nie wpłynie negatywnie na sytuację klientów, a powierzone bankowi pieniądze są całkowicie bezpieczne.
Redakcja, 8 października 2008 r.
Źródło: Gazeta Finansowa, Money.pl



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...